<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SportoweWywiady.pl &#187; Blog Bogdana Chruścickiego</title>
	<atom:link href="http://sportowewywiady.pl/index.php/kategoria/blogi/bogdan-chruscicki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://sportowewywiady.pl</link>
	<description>Sport jest naszą pasją</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Sep 2014 00:09:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>Okiem Dyzia: Rewolucja na Podhalu!</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/okiem-dyzia-rewolucja-na-podhalu/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/okiem-dyzia-rewolucja-na-podhalu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Jan 2013 09:59:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Biegi narciarskie]]></category>
		<category><![CDATA[Blog Bogdana Chruścickiego]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty zimowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[biegi narciarskie]]></category>
		<category><![CDATA[Bogdan Chruścicki]]></category>
		<category><![CDATA[Kościelisko]]></category>
		<category><![CDATA[Zakopane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=4238</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Przecierałem oczy ze zdumienia, chciałem też iść do laryngologa, bo wydawało mi się, że słyszę jakieś nieziemskie glosy. Od lat wiedziałem, nie tylko ja zresztą, że na Podhalu niczego sensownego co służyłoby ogółowi stworzyć nie można, jeśli choćby w minimalnym stopniu naruszy to [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_838" style="width: 269px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/blogi/bogdan-chruscicki/okiem-dyzia-mozna-i-tak/attachment/chruscicki/" rel="attachment wp-att-838"><img class="size-medium wp-image-838" title="Bogdan Chruścicki" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/10/chruscicki-259x300.jpg" alt="" width="259" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Fot. Sportowe Wywiady</p></div>
<p>Przecierałem oczy ze zdumienia, chciałem też iść do laryngologa, bo wydawało mi się, że słyszę jakieś nieziemskie glosy. <strong>Od lat wiedziałem, nie tylko ja zresztą, że na Podhalu niczego sensownego co służyłoby ogółowi stworzyć nie można, jeśli choćby w minimalnym stopniu naruszy to interes prywatny górali.</strong> Tak jest z drogą Kraków-Zakopane, tak jest z wyprostowaniem linii kolejowej. W wielu idealnych do tego miejscach nie można zbudować trasy biegowej lub stoku zjazdowego. Niemal więc przewróciłem się z wrażenia, gdyby w ubiegłym tygodniu zadzwonił ktoś mi całkowicie obcy z Kościeliska zapraszając na otwarcie trasy biegowej, jakie w tym regionie Polski nie ma. Zaciekawiony pojechałem, tym bardziej, że wspomniano w tejże rozmowie, że będzie obecny Julian Gozdowski, twórca Polany Jakuszyckiej i Biegu Piastów, który Podhalan zainspirował. Nie zawiodłem się. <strong>Trasy są znakomite. Jedna typowo spacerowa, o szerokości 6 metrów (!), druga na wpół wyczynowa, o kilometr dłuższa. I trzecia, łącząca te dwie z obiektem biathlonowym w Kirach. Świetnie zrobione, z kapitalnymi widokami na panoramę Tatr, Gubałówki, Butorowego Wierchu.</strong> Tym co zdumiało mnie niepomiernie była informacja, że trasa to projekt obywatelski mieszkańców Kościeliska, którym przewodniczyła Halina Olejniczak, z domu Krzeptowska, a po babci z innej sławnej tutejszej rodziny Bukowych-Gąsieniców. Olimpijka Maria Bukowa-Gąsienica to jej ciotka. Na tym nie koniec zaskoczeń. Następna informacja sprawiła, że oczy postawiłem w słup. Oto bowiem <strong>trasa powstała na terenach prywatnych należących do kilkunastu właścicieli, którzy nieomal w jeden dzień podpisali zgodę na odstąpienie swoich pól i łąk. A tym co każdemu przybyszowi znającemu podhalańskie realia odejmowało mowę była informacja, że nie wzięli za to ani złotówki!!!</strong> To już niemal rewolucja&#8230;</p>
<p>Idąc dalej drogą całkowitych zaskoczeń natykamy się na gminę. Bogdan Pitoń, z innego sławnego tutejszego rodu, wójt gminy, zapalił się do projektu. Sfinansował roboty ziemne, które były konieczne, a potem wysupłał pieniądze i kupił ratrak, bez którego trasa byłaby nieużyteczna.</p>
<p>Tak to <strong>Kościelisko zawstydziło Zakopane</strong>. Byłem, widziałem, przejechałem się, mijałem sporo biegających i gromady ćwiczących dzieci. Serce rosło nie tylko mnie i przybyszom spoza Podhala, ale także potężnej grupie naszych olimpijczyków. Stawili się tłumnie, niemal w komplecie na otwarciu trasy, wierząc, że teraz w Kościelisku, na Groniku, w Dzianiszu wyrośnie kolejne pokolenie, które podąży ich śladem, pojedzie na igrzyska i może osiągnie więcej niż oni. A po drugie, przyjeżdżający nie tylko do Kościeliska, ale i do Zakopanego będą mogli zażywać najzdrowszego ze sportów, jakim jest bieganie na nartach. I jeszcze na koniec, to&#8230; <strong>nie koniec mocarstwowych planów gminy i jej mieszkańców</strong>. Już roztaczali przede mną <strong>projekty wyciagnięcia trasy aż pod Gronik, na teren tak wymagający, że nawet Justyna Kowalczyk musiałaby wytężać tu swoje niespożyte siły</strong>, na stworzenie w Kirach ośrodka biathlonowego światowego standardu. Już wiem, że nie są to mrzonki. Pomysł trasy biegowej powstał kilka miesięcy temu, ona już jest, obok wypożyczalnia nart, instruktor biegania czeka pod telefonem, już projektują parkingi i ustawiają toalety. <strong>Rety, łapię się za głowę, sprawdzając czy nie mam gorączki albo czy nie śnię. Jednak nie.</strong> Że też ja czegoś takiego dożyłem&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/okiem-dyzia-rewolucja-na-podhalu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Okiem Dyzia: Księżycowe wyliczenia</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/okiem-dyzia-ksiezycowe-wyliczenia/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/okiem-dyzia-ksiezycowe-wyliczenia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Jan 2013 15:31:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog Bogdana Chruścickiego]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Igrzyska Olimpijskie 2022]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Mucha]]></category>
		<category><![CDATA[Pyeongchang]]></category>
		<category><![CDATA[Soczi]]></category>
		<category><![CDATA[Zakopane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=4141</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Zanosi się na powtórkę z rozrywki, wątpliwej zresztą jakości, za to zapowiadającą się niesłychanie kosztownie. Dla całego społeczeństwa, które w olbrzymiej większości dobrze pamięta, co wyczyniał Adam Bachleda Curuś Doskonały Ewentualnie Fenomenalny i ile kosztowały nierealne starania o organizację zimowych igrzysk olimpijskich w [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_838" style="width: 269px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/blogi/bogdan-chruscicki/okiem-dyzia-mozna-i-tak/attachment/chruscicki/" rel="attachment wp-att-838"><img class="size-medium wp-image-838" title="Bogdan Chruścicki" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/10/chruscicki-259x300.jpg" width="259" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Fot. Sportowe Wywiady</p></div>
<p><strong>Zanosi się na powtórkę z rozrywki, wątpliwej zresztą jakości, za to zapowiadającą się niesłychanie kosztownie. Dla całego społeczeństwa, które w olbrzymiej większości dobrze pamięta, co wyczyniał Adam Bachleda Curuś Doskonały Ewentualnie Fenomenalny i ile kosztowały nierealne starania o organizację zimowych igrzysk olimpijskich w 2006 roku.</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Oczywiście były burmistrz Zakopanego i jego totumfaccy nie tylko niczego nie stracili, może poza dobrym imieniem, ale tym się oczywiście nie przejmują, a wręcz wymiernie skorzystali. Można było sądzić, że nauka nie poszła w las i mądry Polak po szkodzie. A jak napisał jeden z poetów, przed szkodą Polak głupi i po szkodzie głupi; przynajmniej dotyczy to niektórych. <strong>Z ówczesnych mrzonek, a nie minęło jeszcze 15 lat, nie ostało się nic. Mamy nadal tę samą, tyle że jeszcze bardziej zakorkowana „zakopiankę” i ze względu na opór mieszkańców części regionu będziemy nią jeździć jeszcze z 50 lat. Mamy te same pociągi, które na trasie z Krakowa do Zakopanego jeżdżą tak samo szybko jak za czasów cesarza Franciszka Józefa.</strong> Z zaplanowanych cudownych obiektów mamy tylko przebudowaną Wielką Krokiew, bo nawet postawiony ostatnio sztuczny tor do jazdy szybkiej nie nadaje się do przeprowadzenia konkurencji olimpijskich.</p>
<p>Jakich mamy polityków każdy widzi. Oni chyba nawet czytać nie potrafią, a przynajmniej zrozumieć tego, co jest napisane. <strong>Gdy słyszę wyliczenia kosztów, jakie miałaby ponieść Polska ubiegając się o organizację igrzysk, ogrania mnie pusty śmiech. Półtora miliarda dolarów, o jakich plotą, to zaledwie zadatek.</strong> <strong>Szkoda, że pani minister Mucha oraz posłowie Kosecki i Tomaszewski nie wzięli do ręki business planu Pyeongchang.</strong> Koreańczycy trzy razy ubiegali się o igrzyska, w międzyczasie trochę już zrobili, a gdy wygrali, uznali, że będą musieli jeszcze wydać pięć miliardów, podkreślam pięć (!!!) miliardów. Niestety dla nich, okazało się, że pomylili się bagatelka o&#8230; trzy miliardy, a i to może być trochę za mało.</p>
<p>Korea leży daleko, więc może politycy zerkną na wydatki Soczi. Oficjalne może zamkną się w granicach sześciu miliardów dolarów, a ile jeszcze włożyły koncerny gazowe? Tego się pewnie nie dowiemy… <strong>Jak więc polscy politycy wyliczyli tylko półtora? Ot, pstryknęli palcami i po prostu mydlą oczy społeczeństwu kłamiąc ile wlezie.</strong></p>
<p>Jak oceniane jest Zakopane i okoliczna infrastruktura najlepiej świadczą rezultaty starań o organizację mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym. <strong>Przegrało już pięć razy, w tym trzykrotnie sromotnie nie dostając ani jednego głosu.</strong></p>
<p><strong>Znowu niektórzy chcą porwać się z motyką na słońce, ale ostatecznie oni za to nie zapłacą, wyrzucą w błoto społeczne pieniądze. A może część wpadnie do prywatnych kieszeni?</strong> Zamiast takich działań lepiej zacznijmy budować trasy biegowe i slalomowe w znacznej części kraju, Suwalszczyzny nie pomijając, lodowiska w kilkunastu miastach, parę torów do jazdy szybkiej. I wydawajmy pieniądze na przekonanie młodzieży, że warto uprawiać sporty zimowe, a nie tylko siedzieć przed ekranami komputera i smartfona. Jedno drugiego zresztą nie wyklucza. <strong>A na dodatek, po co nam ewentualnie igrzyska, jeśli nie będą w nich startowali Polacy, a jeśli już to w rolach czerwonych latarni?</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/okiem-dyzia-ksiezycowe-wyliczenia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Okiem Dyzia: Jasne przesłanie</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/okiem-dyzia-jasne-przeslanie/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/okiem-dyzia-jasne-przeslanie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Jan 2013 18:06:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog Bogdana Chruścickiego]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Armstrong]]></category>
		<category><![CDATA[Bogdan Chruścicki]]></category>
		<category><![CDATA[doping]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=3982</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Nigdy nie wierzyłem Lance’owi Armstrongowi. Nie najgorzej znam się na psychologii i socjologii, pochłonąłem morze literatury, więc wiedziałem, że takich kryształowych postaci, którym nie sposób coś zarzucić, na świecie nie ma. Amerykański kolarz był malowany jako człowiek bez skazy. Okazało się, że kolory [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_838" style="width: 269px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/blogi/bogdan-chruscicki/okiem-dyzia-mozna-i-tak/attachment/chruscicki/" rel="attachment wp-att-838"><img class="size-medium wp-image-838" title="Bogdan Chruścicki" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/10/chruscicki-259x300.jpg" alt="" width="259" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Fot. Sportowe Wywiady</p></div>
<p>Nigdy nie wierzyłem Lance’owi Armstrongowi. Nie najgorzej znam się na psychologii i socjologii, pochłonąłem morze literatury, więc wiedziałem, że takich kryształowych postaci, którym nie sposób coś zarzucić, na świecie nie ma. Amerykański kolarz był malowany jako człowiek bez skazy. Okazało się, że kolory były kiepskie, wypłowiałe, a płótno z hukiem pękło. <strong>Ale ja nadal Armstrongowi nie wierzę! Nie wierzę w jego szczere przyznanie się do winy. Kto przez całe dotychczasowe życie był szubrawcem, nagle nim być nie przestaje, taka momentalna przemiana nie następuje.</strong> Podejrzana jest nagła chęć udzielenia szczerego wywiadu pani Winfrey, zwłaszcza po wielomiesięcznych gwałtownych zaprzeczeniach i obrażaniu w niewyszukany sposób wszystkich wokół, którzy dobrze wiedzieli o procederze kolarza i zechcieli o tym mówić.</p>
<p> Dla mnie sprawa jest oczywista. Armstrong zrozumiał, że już nigdy nie odzyska sportowych zaszczytów, że bezpowrotnie utracił kontrakty i wielkie pieniądze, a w dodatku to chyba nie koniec finansowych ubytków. I szybko zorientował się, że jest wyjście z sytuacji. Jego doping nie był przecież chałupniczym dziełem pracy w najciemniejszym zakątku garażu. Latami musiał funkcjonować niemały zespół medyczno-farmakologiczny. Dalej idąc – <strong>musieli istnieć ludzie, którzy strzegli kolarza przed wpadką, nie wiem gdzie byli umiejscowieni, pewnie nie w jednym miejscu, a więc w federacji kolarskiej, agencji antydopingowej, może nawet w MKOl. Nie wątpię, że w dopingu kolarza mogli maczać palce przedstawiciele niektórych sponsorów</strong>, którzy byli zainteresowani, by zafascynowani Armstrongiem ludzie kupowali to co oni wytwarzają. Za plecami Lance’a Armstronga musiała być niemała liczebnie kompania wspólników. </p>
<p>Jak dotąd na ich temat kolarz nie pisnął ani słowa. <strong>Głośny już na świecie wywiad był wysłanym tym ludziom sygnałem, że za chwilę mogę ujawnić nazwiska, a więc…</strong> Milczenie jak wiadomo jest złotem, a on już tyle go stracił, że na dalsze ubytki pozwolić sobie nie może, a wręcz chciałby coś odzyskać. Jeśli nie, to zawsze może zostać świadkiem koronnym&#8230; </p>
<p><strong>Przesłanie wywiadu było dla mnie jasne.</strong> Czy wspólnicy dobrze zrozumieli? Przekonamy się o tym wkrótce.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/okiem-dyzia-jasne-przeslanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Okiem Dyzia: Przejrzałem&#8230;</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/blogi/bogdan-chruscicki/okiem-dyzia-przejrzalem/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/blogi/bogdan-chruscicki/okiem-dyzia-przejrzalem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Jan 2013 10:20:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog Bogdana Chruścickiego]]></category>
		<category><![CDATA[biegi narciarskie]]></category>
		<category><![CDATA[Kowalczyk]]></category>
		<category><![CDATA[Northug]]></category>
		<category><![CDATA[Oestberg]]></category>
		<category><![CDATA[skoki narciarskie]]></category>
		<category><![CDATA[Steira]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=3432</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Lepiej późno niż wcale! Biję się w piersi, mocno (słychać, co?), odwołuję wszystko to co dobrego mówiłem o norweskim sporcie. Ja, zapalony domorosły wprawdzie historyk, bo bez kierunkowego wykształcenia, ale który przeczytał setki książek na ten temat, trochę zapomniałem kim są Norwegowie. Pamiętamy [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_838" style="width: 269px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/blogi/bogdan-chruscicki/okiem-dyzia-mozna-i-tak/attachment/chruscicki/" rel="attachment wp-att-838"><img class="size-medium wp-image-838" title="Bogdan Chruścicki" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/10/chruscicki-259x300.jpg" alt="" width="259" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Fot. Sportowe Wywiady</p></div>
<p><strong>Lepiej późno niż wcale! Biję się w piersi, mocno (słychać, co?), odwołuję wszystko to co dobrego mówiłem o norweskim sporcie. Ja, zapalony domorosły wprawdzie historyk, bo bez kierunkowego wykształcenia, ale który przeczytał setki książek na ten temat, trochę zapomniałem kim są Norwegowie.</strong></p>
<p><strong></strong>Pamiętamy z historii, że naród ten w znaczącej części wielbił Adolfa Hitlera i nazizm! Byłem pod wrażeniem sukcesów sportowych tego małego, niegdyś biednego choć łupieżczego narodu. Byłem bezkrytycznym wielbicielem osiągnięć ich narciarzy, wioślarzy, kolarzy. A dziś? <strong>Chętnie sprawdziłbym z czego tak naprawdę ich sukcesy wynikały!</strong> Czy tylko z tego, że wielu z nich uprawia sport od wczesnego dzieciństwa i wybierają najtwardszych czy też&#8230; nie chce mi się postawić jednej kropki.</p>
<p><strong>Twarz norweskiego sportu nie jest taka, do której chciałbym się przytulić.</strong> Nie chce mi się zagłębiać w inne dyscypliny sportu, pozostanę przy narciarstwie. Czy oskarżenia austriackich skoczków o niedozwolonej konstrukcji butów Norwegów są bezpodstawne? Mam wątpliwości, bo nagle skaczący jak połamańcy z Wisły Ustronianki zawodnicy są niedoścignieni w Turnieju Czterech Skoczni. I to w dwa tygodnie po przeciętnym występie w Pucharze Świata w Szwajcarii. Cud się stał pewnego razu&#8230; <strong>Ale cud w kraju, w którym forsy jest jak lodu a raczej jak ropy naftowej po dnem Morza Północnego, zdarzył się już nie po raz pierwszy.</strong> Nie od dziś wiadomo, że funkcjonariusze międzynarodowego  ruchu sportowego (nie wyłączając MKOl) są wyjątkowo łasi na kasę i mogą przymknąć oko na wszystko. Co jak co, ale uwielbiają pławić się w luksusach i wakacje (obrady rzekomo) na wyspach Hula-Gula to jest to czego pragną najbardziej.</p>
<div id="attachment_3454" style="width: 160px" class="wp-caption alignright"><img class="size-thumbnail wp-image-3454" title="Norweżki w Val Muestair" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/01/Norweżki-w-Val-Muestair-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /><p class="wp-caption-text">Fot. East News</p></div>
<p><strong>Norweskie podejście do sportowej rywalizacji mieliśmy, wątpliwej zresztą jakości, okazję oglądać w dzień Nowego Roku w Szwajcarii.</strong> Pani Ingvild Flugstad Oestberg zatrzymała się tuż przed metą, by do finału na pewno awansowała Kristin Stoermer Steira <em>(na zdjęciu)</em>, jej koleżanka, która ma o wiele wyższą pozycję w klasyfikacji łącznej i może teoretycznie walczyć z Kowalczyk. Idzie przecież o to by zgodnie z teorią Quislinga Norwegia była ponad wszystkimi&#8230;</p>
<p><strong>Oczywiście władze FIS nie zareagują (narty pewnie same zatrzymały się Norweżce), bo pecunia non olet, czyli pieniądze nie śmierdzą, a tych akurat Norwegom nie brakuje.</strong> Na koniec, trzymam kciuki za Justynę, bo to oczywiste, ale także za Dario Colognę lub jednego z Rosjan. Wlejcie Northugowi jak Szwedzi w półfinale sprintu (a może zostaną zdyskwalifikowani, bo przecież na szali położone zostaną petrokorony).</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/blogi/bogdan-chruscicki/okiem-dyzia-przejrzalem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Okiem Dyzia: Oni znają swoje organizmy!</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/blogi/bogdan-chruscicki/okiem-dyzia-oni-znaja-swoje-organizmy/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/blogi/bogdan-chruscicki/okiem-dyzia-oni-znaja-swoje-organizmy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 27 Dec 2012 19:05:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog Bogdana Chruścickiego]]></category>
		<category><![CDATA[biegi narciarskie]]></category>
		<category><![CDATA[Bjoergen]]></category>
		<category><![CDATA[Johaug]]></category>
		<category><![CDATA[Kowalczyk]]></category>
		<category><![CDATA[Weng]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=3369</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Wybitni sportowcy, zwłaszcza długo uprawiający swoją dyscyplinę, na ogół dobrze znają swoje organizmy. Oczywiście nie są w stanie zdiagnozować poważniejszej choroby, ale zdają sobie sprawę, jeśli ich organizm nie funkcjonuje jak szwajcarski zegarek. Czują, że dzieje się w nim coś niezbyt dobrego, nawet [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_838" style="width: 269px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/blogi/bogdan-chruscicki/okiem-dyzia-mozna-i-tak/attachment/chruscicki/" rel="attachment wp-att-838"><img class="size-medium wp-image-838" title="Bogdan Chruścicki" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/10/chruscicki-259x300.jpg" alt="" width="259" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Fot. Sportowe Wywiady</p></div>
<p><strong>Wybitni sportowcy, zwłaszcza długo uprawiający swoją dyscyplinę, na ogół dobrze znają swoje organizmy.</strong> Oczywiście nie są w stanie zdiagnozować poważniejszej choroby, ale zdają sobie sprawę, jeśli ich organizm nie funkcjonuje jak szwajcarski zegarek. Czują, że dzieje się w nim coś niezbyt dobrego, nawet jeśli z pozoru wszystko wygląda doskonale. <strong>Dlatego właśnie sądzę, że Marit Bjoergen od dłuższego czasu, od kilkunastu tygodni wiedziała, że coś jest nie tak.</strong> Włożyła wiele wysiłku w letnie przygotowania (część z nich przeprowadziła z Charlotte Kallą), na początku sezonu jej forma była błyskotliwa, ale organizm nie grał jak orkiestra wiedeńskich filharmoników. Sądzę, że to spowodowało rezygnację z wyjazdu do Kanady. Wyprawa na drugi kraniec świata jest zawsze męcząca, tam czekałoby ją pięć startów. <strong>Bjoergen wolała więc zostać w domu i spokojnie przygotować się do Tour de Ski, o wygraniu którego marzy od lat, jak zresztą niemal wszystkie biegaczki i wszyscy biegacze rodem z Norwegii.</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Niestety dla niej okazało się, że nadal nie wygra tej imprezy. Inna sprawa, że zwycięstwo wcale nie było pewne, bo Justyna Kowalczyk okazała się doskonale przygotowana</strong>, a ponadto są jeszcze Therese Johaug i Heidi Weng, rodaczki Bjoergen. Teraz to one będą musiały zastąpić starszą koleżankę i liderkę reprezentacji w zmaganiach z Polką.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Wracając jeszcze do wstępu i wyczuwania tego, kiedy należy odpocząć, ktoś może powiedzieć, że rodak biegaczki Martin Johnsrud Sundby &#8211; także astmatyk &#8211; do Canmore jednak poleciał. Jest jednak zasadnicza różnica między nimi.</strong> Sundby jest o kilka lat młodszy, ma zdecydowanie mniej przebiegniętych kilometrów, mniej ciężkich startów, a w dodatku w Tour de Ski szans na zwycięstwo nie miał właściwie żadnych. W tej imprezie miał być pomocnikiem Pettera Northuga, z góry wytypowanego do walki o pierwszą męską wygraną. Sundby liczy się w sprintach, w przeciwieństwie do młodszego kolegi. A i pod górę biega wolniej. Zresztą wkrótce się przekonamy, jaki będzie jego udział w nadchodzącej edycji, bo we wcześniejszych był mało widoczny.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/blogi/bogdan-chruscicki/okiem-dyzia-oni-znaja-swoje-organizmy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Okiem Dyzia: Ciura obozowy</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/okiem-dyzia-ciura-obozowy/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/okiem-dyzia-ciura-obozowy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Dec 2012 19:51:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog Bogdana Chruścickiego]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=3164</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Turcja, mimo tylu wojen z Polską, przegranych i wygranych, darzyła Rzeczpospolitą ogromnym szacunkiem. O wiele większym niż uchodzące za przyjaciół, a w gruncie rzeczy zdradzieckie, Francja czy Anglia. Nieprzypadkowo dwór sułtana w Stambule był jedynym, na którym pytano podczas każdego oficjalnego przyjęcia czy [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_838" style="width: 269px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/blogi/bogdan-chruscicki/okiem-dyzia-mozna-i-tak/attachment/chruscicki/" rel="attachment wp-att-838"><img class="size-medium wp-image-838" title="Bogdan Chruścicki" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/10/chruscicki-259x300.jpg" alt="" width="259" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Fot. Sportowe Wywiady</p></div>
<p>Turcja, mimo tylu wojen z Polską, przegranych i wygranych, darzyła Rzeczpospolitą ogromnym szacunkiem. O wiele większym niż uchodzące za przyjaciół, a w gruncie rzeczy zdradzieckie, Francja czy Anglia. Nieprzypadkowo dwór sułtana w Stambule był jedynym, na którym pytano podczas każdego oficjalnego przyjęcia czy już przybył poseł z Lechistanu, podczas gdy w Paryżu lub Londynie wysyłano Polaków do rozmowy z lokajami.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Niestety, nadszedł czas, gdy Turcy musieli stracić wszelki szacunek dla synów Lechistanu, a wszystko przez skórokopów, którym daleko do tych, którzy radzili sobie z janczarami i spahisami. Nad Bosfor i dalej w głąb Anatolii popłynęła fala, tym razem nie jasyru, a kupionych za krocie przedstawicieli polskiego futbolu. Nigdy nie zrozumiem tych pomyłek, choć może pewnym usprawiedliwieniem jest to, że z lekcji historii Turcy wyciągnęli fałszywy wniosek, iż kupują skrzydlatych husarzy a tymczasem przybyły do nich ciury obozowe!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Co jeden ściągnięty piłkarz to niewypał jak z dział hetmana Żółkiewskiego w strasznej polskiej klęsce pod Cecorą. I Turcy mieli zawsze kłopot, komu sprzedać takiego grajka choćby za ćwierć ceny. Na szczęście dla jednego klubu, pewien skórokop ma wrócić do kraju, pod Wawel. I to dało asumpt, przepraszam za nieużywane i nieznane większości dziś słowo, do tytułu do tekstu zamieszczonego przez pisarza gminnego jednego z wielkich portali. Wprawdzie tym razem zabrakło ulubionego przez pracujących tam autorów zwrotu „mocne słowa” (tu wstawić nazwisko), ale one akurat nijak nie pasowały. Był za to tytuł, który wskazywał, że autor tekstu albo miał samochodowy wypadek i poduszka powietrzna się nie otworzyła, albo poślizgnął się na chodniku i rąbnął głową w mur. Informacja o tym, że niejaki Patryk Małecki wraca, miała tytuł – cytuję &#8211; ”Dawna gwiazda wraca do Wisły…”. Już myślałem, że zmartwychwstał Henryk Reyman, albo ktoś z tercetu panów „K” postanowił znów założyć piłkarskie buty, a tu okazało się, że wraca piłkarska obozowa ciura. Ach ta zima i śliskie chodniki&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/okiem-dyzia-ciura-obozowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
