<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SportoweWywiady.pl &#187; boks</title>
	<atom:link href="http://sportowewywiady.pl/index.php/tag/boks/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://sportowewywiady.pl</link>
	<description>Sport jest naszą pasją</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Sep 2014 00:09:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>Jerzy Kulej we wspomnieniach Janusza Pindery</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/dyscyplina/sporty-walki/jerzy-kulej-we-wspomnieniach-janusza-pindery/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/dyscyplina/sporty-walki/jerzy-kulej-we-wspomnieniach-janusza-pindery/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Jul 2013 18:49:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marek Kaleta]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Boks]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty walki]]></category>
		<category><![CDATA[boks]]></category>
		<category><![CDATA[Feliks Stamm]]></category>
		<category><![CDATA[Igrzyska]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Pindera]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Kulej]]></category>
		<category><![CDATA[mistrz olimpijski]]></category>
		<category><![CDATA[Slobodan Vitic]]></category>
		<category><![CDATA[Stefan Pala]]></category>
		<category><![CDATA[Wincent Szyiński]]></category>
		<category><![CDATA[Zbyszek Pietrzykowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=6736</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Mija rok od chwili pożegnania Jerzego Kuleja. Oto opowieść o wybitnym pięściarzu autorstwa znanego dziennikarza, komentatora i eksperta, Janusza Pindery. &#160; &#160; &#160; Gwiazdy w niebie Rozpieszczany przez komunę &#8211; tak sam o sobie mówił Jerzy Kulej. Stoczył 348 amatorskich walk, z których [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<h3><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/golota-saleta-emocje-zamiast-kiczu-komentarz-janusza-pindery/attachment/janusz-pindera-ik/" rel="attachment wp-att-4727"><img class="alignleft size-full wp-image-4727" title="Janusz Pindera, fot. Sportowe Wywiady" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/02/Janusz-Pindera-ik.jpg" width="171" height="207" /></a>Mija rok od chwili pożegnania Jerzego Kuleja. Oto opowieść o wybitnym pięściarzu autorstwa znanego dziennikarza, komentatora i eksperta, Janusza Pindery.</h3>
<h3></h3>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2>Gwiazdy w niebie</h2>
<p><span style="font-size: 1.17em;">Rozpieszczany przez komunę &#8211; tak sam o sobie mówił Jerzy Kulej. Stoczył 348 amatorskich walk, z których tylko 25 przegrał i sześć zremisował, dwukrotnie stawał na najwyższym stopniu olimpijskiego podium, w Tokio (1964) i Meksyku (1968).</span></p>
<p>Kulej miał smykałkę do sportu od najmłodszych lat.  Świetnie jeździł na łyżwach, wspaniale biegał i pływał. Był mistrzem Częstochowy juniorów na 100 metrów stylem motylkowym. Przydała się ta umiejętność, bo uratował życie kilku topielcom. Później zaczął nurkować i też był w tym dobry. A bokserem, jak to często bywa, został przez przypadek. Namówił go kolega szkolny, Stefan Pala. W 1955 roku przedstawił małego, chudziutkiego chłopca z osiedla „Ostatni grosz&#8221; trenerowi Wincentemu Szyińskiemu , który w miejscowym „Starcie&#8221; uczył chłopców szlachetnej sztuki walki na pięści. 4 maja 1956 roku zakwalifikował się już do finału mistrzostw Częstochowy w wadze piórkowej, a rok później został mistrzem Śląska juniorów. W kwietniu 1958 roku redaktor Jan Wojdyga z „Przeglądu Sportowego”, gdy zobaczył Kuleja na turnieju kadry juniorów w Lublinie tak mówił do siedzącego obok byłego mistrza Europy Henryka Kukiera: -  On bardziej przypomina ministranta niż boksera, wątpię, czy zobaczymy coś ciekawego.</p>
<p>Kilka miesięcy później ten ministrant debiutował już w meczu seniorów z Jugosławią. Feliks Stamm, mając kłopoty kadrowe, zaryzykował i wstawił do składu reprezentacji Polski niespełna osiemnastoletniego Kuleja. Słynny trener miał nosa, debiutant rozniósł w ringu mocno bijącego Slobodana Viticia, posyłając go dwukrotnie na deski.</p>
<h3>Kulej na deskach nie był nigdy, nie był nawet liczony na stojąco. To wyczyn niezwykły, tak jak niezwykły był Jerzy Kulej.</h3>
<h3><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/jerzy-kulej-we-wspomnieniach-janusza-pindery/attachment/jerzy-kulej-fot-wikipedia/" rel="attachment wp-att-6797"><img class="alignleft size-medium wp-image-6797" alt="Jerzy-Kulej-fot-wikipedia" src="http://sportowewywiady.pl/media/2014/02/Jerzy-Kulej-fot-wikipedia-199x300.jpg" width="199" height="300" /></a></h3>
<p>- Wygrywałem kolejne walki, miałem tysiące kibiców, więc przewodników nie brakowało. Najcenniejsi byli ci ze świata kultury &#8211; opowiadał mi w jednej z licznych rozmów Kulej. &#8211; Dzięki nim poznawałem inny świat. Oni przychodzili oglądać moje walki, a ja chodziłem na spektakle, w których grali, poznałem operetkę, rozliczne kabarety. Taki Józio Prutkowski, aktor, pisarz i satyryk był wariatem na punkcie sportu, więc nic dziwnego, że takich jak ja chętnie gościł przy swoim stoliku, bez względu na to, gdzie się bawił. A przy nim zawsze gromadził się tłum &#8211; wspominał.</p>
<p>Kulej miał wielki dar opowiadania o dawnych czasach. Obdarzony fotograficzną pamięcią, o wydarzeniach sprzed pół wieku mówił tak, jakby to było wczoraj. Jak zwykle ciepło wspominał przyjaciół, którzy odeszli wcześniej. Władysław Komar, mistrz olimpijski w pchnięciu kulą zajmował w tych wspomnieniach szczególne miejsce.</p>
<p>- Zaczynał przecież od boksu. Miał wspaniałe warunki fizyczne, dobry lewy prosty i sporo talentu, ale bardzo kochał życie. To nie przypadek, że przegrał przez nokaut z Mario Masteghinem na warszawskim Torwarze w meczu młodzieżowych reprezentacji Polski i Włoch. Byłem wśród tych, którzy znosili go z ringu. Otóż Władzio w noc poprzedzającą ten pojedynek zadał się z piękną jak łania lekkoatletką i poszło mu w nogi &#8211; skomentował krótko.</p>
<p>- To były czasy &#8211; mówił Kulej &#8211; gdy znani sportowcy prowadzili intensywne życie. Włodek Sokołowski, pierwszy w Polsce, który przeskoczył 5 metrów, później architekt w Nowym Jorku, prowadzał się wtedy z Kaliną Jędrusik. Nie wiem co  ich łączyło -wspominał Kulej – ale, o ile pamiętam, mąż Kaliny, pisarz Stanisław Dygat nie miał pretensji. Ja też miałem okazję poznać kilka miłych pań. Bardzo lubiliśmy się z Elą Czyżewską. Dużo paliła, lubiła wypić i się bawić. Imponowała mi też Violetta Villas, bo miała głos jak dzwon. Potrafiła tak huknąć w mikrofon, że wzmacniacze wysiadały &#8211; Jerzy Kulej mógł tak bez końca. O przyjaźni z Bogdanem Łazuką, o tym jak poznał Romana Polańskiego, jak zagrał w filmie Marka Piwowskiego  „Przepraszam czy tu biją&#8221; z innym mistrzem olimpijskim Janem Szczepańskim, czy o tym, jak pił  wódkę, nie odchylając głowy, znany aktor Bronisław Pawlik.</p>
<p>- Wtedy był czas i na zabawę, i zdobywanie medalu.  Było zupełnie inaczej niż teraz. Inna cywilizacja, chyba weselsza, bardziej przyjazna ludziom &#8211; mówił mi w jednym z ostatnich wywiadów. Nie ukrywał, że był w PRL celebrytą, który miał całkiem klawe życie. Mówił wprost, że był rozpieszczany przez komunę. &#8211; My amatorami? Byliśmy pełną gębą zawodowcami, a sponsora mieliśmy najbogatszego i najsolidniejszego z możliwych &#8211; państwo. I wyliczał &#8211; W klubie miałem 700 zł miesięcznego stypendium, w kadrze 2500. Tylko ja i Zbyszek Pietrzykowski dostawaliśmy je z Polskiego Związku Bokserskiego, bo byliśmy najlepsi. A przecież to nie wszystko. Miałem 4600 zł pensji w klubie, do tego dochodziło 400 zł premii za wygrane walki. A jeśli drużyna wygrywała mecz, to ten, który przegrał otrzymywał na otarcie  łez połowę tej sumy. Zarabiałem więcej od ministra. Średnia krajowa nie przekraczała dwóch tysięcy, dolar był po 100 zł, butelka wódki w Pewexie kosztowała 50 centów. A niezły samochód ponad 100 tysięcy złotych. W rok można było tyle uzbierać. A do tego, jak kto miał głowę na karku można było jeszcze dorobić na wyjazdach.</p>
<p>Dwa lata przed śmiercią, podczas długiej sentymentalnej rozmowy na krakowskim Kazimierzu, już po zdjęciach do filmu „Bokser&#8221;, gdzie graliśmy samych siebie, czyli komentatorów, powie, że tamte czasy były dla niego niezwykłe. &#8211; Czułem się wtedy tak, jakbym złapał byka za rogi.</p>
<p>Ale na te ostatnie lata też nie narzekał. Komentował walki bokserskie dla Polsatu, miał udane życie osobiste i domek na Mazurach, gdzie najchętniej spędzał czas. Zaczynał sezon 23 kwietnia (imieniny Jerzego), kończył ostatniego października. Ludzie wiedzieli, że Kulej jeszcze pływa w jeziorze. Był szanowany i podziwiany. Miał problemy zdrowotne, ale o nich nie mówił, tryskał energią.  &#8211; Żeby tak pożyć jeszcze choć kilka lat &#8211; powtarzał wtedy na Kazimierzu. Zmarł w lipcu 2012, miał 71 lat.</p>
<p style="text-align: right;"><em>Janusz Pindera</em></p>
<p style="text-align: left;">Sportowe Wywiady</p>
<p style="text-align: left;">‚</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/dyscyplina/sporty-walki/jerzy-kulej-we-wspomnieniach-janusza-pindery/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wawrzyk &#8211; Powietkin: kulisy gali w Moskwie &#8211; sędzia Leszek Jankowiak</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/wawrzyk-powietkin-kulisy-gali-w-moskwie-sedzia-leszka-jankowiak/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/wawrzyk-powietkin-kulisy-gali-w-moskwie-sedzia-leszka-jankowiak/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 May 2013 13:03:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marek Kaleta]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksander Powietkin]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Wawrzyk]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Wawrzyk - Aleksander Powietkin]]></category>
		<category><![CDATA[boks]]></category>
		<category><![CDATA[Denis Lebiediew]]></category>
		<category><![CDATA[Guillermo Jones]]></category>
		<category><![CDATA[Leszek Jankowiak]]></category>
		<category><![CDATA[Stanley Christodoulu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=6029</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Kulisy gali w Moskwie: zacięty spór o rękawice, w których miała się odbyć główna walka wieczoru oraz czy lekarz mógł zażądać wcześniejszego zakończenia walki z powodu obrażeń Denisa Lebiediewa, w końcówce &#8222;jednookiego&#8221;. Sędzia pięściarski Leszek Jankowiak pnie się w górę i wzbogaca doświadczenie. [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<h3>Kulisy gali w Moskwie: zacięty spór o rękawice, w których miała się odbyć główna walka wieczoru oraz czy lekarz mógł zażądać wcześniejszego zakończenia walki z powodu obrażeń Denisa Lebiediewa, w końcówce &#8222;jednookiego&#8221;.</h3>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/bede-trzymal-kciuki-za-wawrzyka-mowi-z-moskwy-sedzia-piesciarski-leszek-jankowiak/attachment/leszek-jankowiak-sedzia/" rel="attachment wp-att-6002"><img class="alignleft size-medium wp-image-6002" title="Leszek Jankowiak, fot. Sportowe Wywiady" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/05/Leszek-Jankowiak-sędzia-261x300.jpg" alt="" width="261" height="300" /></a>Sędzia pięściarski Leszek Jankowiak pnie się w górę i wzbogaca doświadczenie. Tym razem był arbitrem punktowym walki wieczoru moskiewskiej gali. Denis Lebiediew stracił pas mistrza WBO wagi junior ciężkiej na rzecz Panamczyka Guillermo Jonesa. Zmęczony, potężnie opuchnięty Rosjanin, ukląkł po kolejnym gradzie ciosów w 11. rundzie i został wyliczony przez sędziego Stanleya Christodoulu. Wcześniej Andrzej Wawrzyk, być może zbyt zestresowany, przegrywa szybko pojedynek z Aleksandrem Powietkinem. Arbiter ringowy przerwał walkę już w 3. rundzie, po tym jak Polak trzeci raz znalazł się na deskach.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Sportowe Wywiady: Zanim porozmawiamy o walce Denis Lebiediew &#8211; Guillermo <strong>Jones</strong>, co możemy powiedzieć o walce Andrzeja Wawrzyka z Aleksandrem Powietkinem? To zrozumiałe, że z oczywistych względów nie można liczyć na to, by sędzia wylewnie wypowiadał się na ten temat. </strong></p>
<p>Leszek Jankowiak: &#8211; Sądzę, że zaprezentował się poniżej możliwości, stać go na więcej. Tyle na pewno mogę powiedzieć.</p>
<p><strong>O walce polskiego pięściarza można znaleźć wiele informacji na różnych portalach, więc by ich nie powielać wróćmy na chwilę do Dona Kinga i wspomnianego przez pana rules meetingu w przeddzień walki. Słowem &#8211; porozmawiajmy o kulisach gali.</strong></p>
<p>- Spotkanie techniczne było bardzo długie. To o co pan pyta nie dotyczyło bezpośrednio naszej pracy, więc nie wsłuchiwałem się zbytnio. King nie ufał za bardzo kontroli antydopingowej i wykłócał się o to, by mógł zabrać ze sobą próbki moczu, co z punktu widzenia merytorycznego nie ma zupełnie sensu. Taka próbka musi być przechowywana i transportowana w odpowiednich warunkach, a nie w bagażu w samolocie.</p>
<p><strong>A rękawice? </strong></p>
<p>- Zarówno jeden, jak i drugi obóz wyciągnął po cztery pary rękawic tej samej, ustalonej firmy i spierano się w czyich ma się odbyć walka. Hriunow miał zastrzeżenia do rękawic sztabu Guillermo Jonesa, przyglądał się im bardzo uważnie i twierdził, że się różnią. Tamci z kolei przedstawili rachunek i upierali się, że według ustaleń rękawice mają być z jednej partii i ich właśnie takie są. Ostatecznie skorzystano z rękawic obozu Jonesa. Przestawiam to w dwóch zdaniach, tymczasem tylko sam ten spór trwał godzinę.</p>
<p><strong>Walkę Lebiediewa z Jonesem sędziował pan na punkty. Jakie wrażenia? </strong></p>
<p>- Na pewno pojedynek ten będzie pretendował do walki roku. Obaj pięściarze mieli nieprawdopodobną odporność na ciosy. Jak się ostatecznie okazało większą miał Jones.</p>
<p><strong>Obrażenia Rosjanina, opuchlizna wokół prawego oka, były potężne. Nie należało przerwać walki wcześniej? </strong></p>
<p>- Na temat pracy sędziego nie powinienem się wypowiadać także z tego względu, że w ringu stał jeden z najbardziej doświadczonych arbitrów w obecnych czasach. Sędziował pewnie ze dwa tysiące walk. Sztab Lebiediewa dobrze zna swojego zawodnika i też nie sygnalizował nic, co miałoby świadczyć o tym, że Rosjanin ma dość.</p>
<p><strong>Niektórzy zwracają uwagę na to, że Stanley Christodoulu dość późno, bo dopiero w samej końcówce zasięgnął opinii lekarza. </strong></p>
<p>- Christodoulu przyglądał się wydarzeniom w ringu i tak oceniał obrażenia obu pięściarzy. Ponadto ciosy Lebiediewa były wciąż silne i precyzyjne – mógł wygrać. Pamiętajmy, że ten sędzia jest chyba jednym z trzech, który jest wpisany do International Boxing Hall of Fame. To legenda.</p>
<p><strong>Rozmawialiście zapewne po walce na ten temat.</strong></p>
<p>- Tak. Mówił, że widział już gorsze sytuacje.</p>
<p><strong>Lekarz decydujący o tym, czy walka może być kontynuowana to osoba niezależna od obu sztabów. </strong></p>
<p>- Tak, lekarz specjalnie przyjeżdża na galę. Może się tak zdarzyć, że sztab przyjezdny ma swojego lekarza. Jones miał. Należy mieć świadomość, że zgodnie z przepisami ostateczna decyzja zawsze zależy od sędziego ringowego. On może się kierować sugestią lekarza, ale nie musi.</p>
<p><strong>Czyli lekarz może wyrazić swój osąd, a sędzia decyduje inaczej. </strong></p>
<p>- Może się zdarzyć, że zdaniem lekarza walkę można kontynuować, a sędzia przerywa i odwrotnie. Jak najbardziej tak.</p>
<p><strong>A pomijając już same walki i skupiając na gali jako wydarzeniu, czy zdarzyło się coś wyjątkowego? </strong></p>
<p>- Nie. Chyba nic… może oprócz sporej ilości zaproszonych gości. Wśród nich był między innymi Steven Seagal, który siedział przy stoliku z Witalijem Kliczko, ale raczej nie przypominam sobie nic szczególnego.</p>
<p><strong>Którą walkę w najbliższej przyszłości będzie pan sędziował poza Polską?</strong></p>
<p>- 1 czerwca we Francji będę punktowym pojedynku Sofiane Takoucht – Ivan Ruiz Morote. Stawką będzie tytuł mistrza unii europejskiej EBU – EU.</p>
<p><strong>Dziękujemy za rozmowę.</strong></p>
<p>- Również dziękuję.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><em>Sportowe Wywiady</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/wawrzyk-powietkin-kulisy-gali-w-moskwie-sedzia-leszka-jankowiak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Don King był bardzo kłótliwy! &#8211; mówił z Moskwy sędzia pięściarski Leszek Jankowiak</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/bede-trzymal-kciuki-za-wawrzyka-mowi-z-moskwy-sedzia-piesciarski-leszek-jankowiak/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/bede-trzymal-kciuki-za-wawrzyka-mowi-z-moskwy-sedzia-piesciarski-leszek-jankowiak/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 May 2013 01:30:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marek Kaleta]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Boks]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty walki]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksander Powietkin]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Wawrzyk]]></category>
		<category><![CDATA[boks]]></category>
		<category><![CDATA[Leszek Jankowiak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=5992</guid>
		<description><![CDATA[&#160; (Andrzej Wawrzyk przegrał z Aleksandrem Powietkinem w 3. rundzie nie wytrzymując naporu rywala. Publikowana rozmowa miała miejsce w przeddzień pojedynku &#8211; dop. redakcji po walce przegranej przez Polaka.) &#160; - Powietkin jak poczuje krew, to już nie odpuszcza. Będę oczywiście trzymał kciuki za [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/bede-trzymal-kciuki-za-wawrzyka-mowi-z-moskwy-sedzia-piesciarski-leszek-jankowiak/attachment/powietkin-wawrzyk/" rel="attachment wp-att-5994"><img class="alignleft size-medium wp-image-5994" title="Powietkin -  Wawrzyk" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/05/Powietkin-Wawrzyk-300x148.jpg" alt="" width="300" height="148" /></a><strong></strong></p>
<p><strong>(Andrzej Wawrzyk przegrał z Aleksandrem Powietkinem w 3. rundzie nie wytrzymując naporu rywala. Publikowana rozmowa miała miejsce w przeddzień pojedynku &#8211; dop. redakcji po walce przegranej przez Polaka.)</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>- Powietkin jak poczuje krew, to już nie odpuszcza. </strong>Będę oczywiście trzymał kciuki za Andrzeja Wawrzyka, jako kibic. Będzie to drugie z moich najważniejszych zajęć na tej gali – <strong>mówił złapany w biegu, będący już w Moskwie sędzia Leszek Jankowiak.</strong> Na piątkową galę został zaproszony przez organizatorów jako sędzia punktowy pojedynku Guillermo Jones &#8211; Denis Lebiediew.</p>
<p>Przed Wawrzykiem szansa wywalczenia mistrzowskiego pasa WBA wagi ciężkiej. Przeciwnik &#8211; Andriej Powietkin &#8211; pięściarz dobrze znany polskiemu arbitrowi, stąd ostrzeżenie przed silnymi ciosami rywala.</p>
<p><strong></strong>Wawrzyk i Powietkin przed walką posiadają czyste konto po stronie porażek. Bilans 25-letniego Wawrzyka: 27-0 (13 KO); 33-letniego Rosjanina: 25-0 (17 KO).</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/bede-trzymal-kciuki-za-wawrzyka-mowi-z-moskwy-sedzia-piesciarski-leszek-jankowiak/attachment/leszek-jankowiak-sedzia/" rel="attachment wp-att-6002"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-6002" title="Leszek Jankowiak, fot. Sportowe Wywiady" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/05/Leszek-Jankowiak-sędzia-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></strong></p>
<p><strong>Sportowe Wywiady: Jest pan już w Moskwie. Jak minęła podróż?</strong></p>
<p><strong>Leszek Jankowiak:</strong> &#8211; Tak, jestem już w Moskwie. Podróż minęła bardzo dobrze. Mamy bezpośrednie połączenie lotnicze z Krakowa do Moskwy. Byłem zaskoczony i bardzo się ucieszyłem. Ostatnio musiałem lecieć przez Frankfurt, a to było znacznie mniej wygodne.</p>
<p><strong>Hotel elegancki?</strong></p>
<p>- Zakwaterowałem się wczoraj. Hotel taki sobie, bo daleko od centrum, szczerze mówiąc. Ale nie o to chodzi. Nie jestem tu przecież na wczasach.</p>
<p><strong>To może widok z okna przynajmniej to rekompensuje?</strong></p>
<p>- Niekoniecznie. (śmiech)</p>
<p><strong>Czuć już atmosferę pięściarskiego wydarzenia?</strong></p>
<p>- O tak. Wczoraj mieliśmy bardzo długi rules meeting. Don King przechodził samego siebie. Wykłócał się o wszystko: o kontrolę antydopingową, o rękawice. Byłem nieco zaskoczony tą sytuacją, a raczej skalą. Wszystko trwało dobrych kilka godzin i było nagrywane przez jego telewizję.</p>
<p><strong>Obecność na tej gali w roli sędziego to rutynowe zajęcie, czy może wyjątkowe wydarzenie?</strong></p>
<p>- To raczej wielki zaszczyt. W przypadku takich walk do rutyny mi jeszcze daleko.</p>
<p><strong>Przeciwnik Andrzeja Wawrzyka to postać dobrze panu znana.</strong></p>
<p>- Tak, w sumie można tak powiedzieć. Sędziowałem walki Powietkina 6 razy &#8211; 3 razy w ringu i 3 na punkty.</p>
<p><strong>Czy od samego początku można było wyczuć, że kariera Powietkina potoczy się w ten sposób?</strong></p>
<p>- Był utytułowanym amatorem. Oczekiwania wobec niego od samego początku były duże, miał potencjał.</p>
<p><strong>Co go wyróżniało na tle rywali?</strong></p>
<p>- Przede wszystkim doskonałe wyszkolenie techniczne i bardzo mocny „ciąg” na rywala. Powietkin jak poczuje krew, to już nie odpuszcza.</p>
<p><strong>Na co Andrzej Wawrzyk musi najbardziej uważać?</strong></p>
<p>- Na mocne ciosy.</p>
<p><strong>Jaka taktyka daje Wawrzykowi największe szanse?</strong></p>
<p>- Nie jestem trenerem i niezręcznie mi się wypowiadać na ten temat, a nawet nie powinienem.</p>
<p><strong>To może proszę choć powiedzieć czy Powietkin walczy czysto?</strong></p>
<p>- Tak. To na pewno. Nie sądzę, by tym razem było inaczej. O to powinniśmy być spokojni.</p>
<p><strong>Będzie pan sędzią punktowym pojedynku o pas WBA wagi junior ciężkiej pomiędzy Guillermo Jonesem i Denisem Lebiediewem. Czy to będzie jedyne zajęcie na gali w Moskwie?</strong></p>
<p>- Tak, jedyne. Będę oczywiście trzymał kciuki za Andrzeja Wawrzyka, jako kibic. Będzie to drugie z moich najważniejszych zajęć na tej gali.</p>
<p><strong>Bardzo dziękujemy za rozmowę.</strong></p>
<p>- Również bardzo dziękuję.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><em>Marek Kaleta</em></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/bede-trzymal-kciuki-za-wawrzyka-mowi-z-moskwy-sedzia-piesciarski-leszek-jankowiak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gołota – Saleta: Krótsza walka, gdyby nie przypadek? Ale tylko być może – podkreśla sędzia ringowy pojedynku Leszek Jankowiak</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/golota-saleta-krotsza-walka-gdyby-nie-przypadek-ale-tylko-byc-moze-podkresla-sedzia-ringowy-pojedynku-leszek-jankowiak/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/golota-saleta-krotsza-walka-gdyby-nie-przypadek-ale-tylko-byc-moze-podkresla-sedzia-ringowy-pojedynku-leszek-jankowiak/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 27 Feb 2013 12:34:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marek Kaleta]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Boks]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty walki]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Gołota]]></category>
		<category><![CDATA[boks]]></category>
		<category><![CDATA[Leszek Jankowiak]]></category>
		<category><![CDATA[Mariola Gołota]]></category>
		<category><![CDATA[Przemysław Saleta]]></category>
		<category><![CDATA[zakończenie kariery]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=4781</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Pięć rund &#8211; o jedną mniej – mógł trwać pojedynek Andrzeja Gołoty z Przemysławem Saletą, gdyby nie przypadek! &#8211; Ale tylko być może – podkreśla sędzia ringowy Leszek Jankowiak. Spokój siedzącej tuż obok ringu Marioli Gołoty mógł w konsekwencji przyczynić się do tego, [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/golota-saleta-krotsza-walka-gdyby-nie-przypadek-ale-tylko-byc-moze-podkresla-sedzia-ringowy-pojedynku-leszek-jankowiak/attachment/leszek-jankowiak-w-koszuli-z-walki-golota-saleta/" rel="attachment wp-att-4782"><img class="alignleft size-medium wp-image-4782" title="Leszek Jankowiak, sędzia ringowy walki Gołota - Saleta, fot. archiwum własne" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/02/Leszek-Jankowiak-w-koszuli-z-walki-Golota-Saleta-300x266.jpg" alt="" width="300" height="266" /></a><strong>Pięć rund &#8211; o jedną mniej – mógł trwać pojedynek Andrzeja Gołoty z Przemysławem Saletą, gdyby nie przypadek! &#8211; Ale tylko być może – podkreśla sędzia ringowy Leszek Jankowiak. Spokój siedzącej tuż obok ringu Marioli Gołoty mógł w konsekwencji przyczynić się do tego, że Andrzej otrzymał kolejną szansę.</strong></p>
<p><strong>Jankowiak przerwał walkę w szóstej rundzie, co i tak nie uchroniło go przed niecenzuralnymi określeniami z ust protestującego, niepogodzonego z porażką pięściarza. &#8211; Przerwałem walkę, on wyraził swoje niezadowolenie i miał do tego prawo. Wszystko jest OK &#8211; powiedział.</strong></p>
<p>Gdy Leszek Jankowiak rozpoczynał przygodę z boksem zawodowym, Gołota był już wielką postacią. Sędziowanie walki Andrzeja z Przemysławem Saletą określa krótko: &#8211; Wielki zaszczyt. Gdy po zakończeniu pojedynku powstrzymywał Gołotę przy linach, jego strój pokrył się potem i krwią. W porę wraz z żoną podjął decyzję, by koszula zamiast do pralki trafiła wkrótce na ścianę jako pamiątka.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h4><strong style="font-size: 1.17em;">To nie był łatwy pojedynek do sędziowania ze względu na napięcie i medialną wrzawę. Walka nabierała sportowych rumieńców. Gdy Gołota zaczął wypluwać szczękę zaczęły się jednak dla arbitra &#8222;schody&#8221;. Mogło się skończyć różnie, a na pewno kontrowersyjnie, bądź po prostu niechlubnie. &#8222;Zacząłem obawiać się takiego scenariusza&#8221; &#8211; przyznał Jankowiak w ekskluzywnej rozmowie ze Sportowymi Wywiadami.</strong></h4>
<h4> </h4>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/golota-saleta-krotsza-walka-gdyby-nie-przypadek-ale-tylko-byc-moze-podkresla-sedzia-ringowy-pojedynku-leszek-jankowiak/attachment/leszek-jankowiak-andrzej-golota-przemyslaw-saleta-fot-andrzej-iwanczyk-reporter-eastnews/" rel="attachment wp-att-4785"><img class="aligncenter size-full wp-image-4785" title="Leszek Jankowiak, Andrzej Gołota, Przemysław Saleta, fot. Andrzej Iwańczuk, Reporter/EastNews" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/02/Leszek-Jankowiak-Andrzej-Golota-Przemyslaw-Saleta-fot.-Andrzej-Iwanczyk-Reporter-EastNews-.jpg" alt="" width="729" height="498" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Nieczęsto sędzia ma okazję prowadzić pojedynki o takiej otoczce jak walka Gołota – Saleta. </strong></p>
<p><strong>Leszek Jankowiak:</strong> &#8211; Na pewno nieczęsto. To był dla mnie wyjątkowy wieczór. Zwłaszcza, że Andrzej Gołota jest dla mnie wyjątkową postacią. Gdy jako młody chłopak zacząłem się interesować boksem zawodowym, on był ikoną. Teraz, w wieku niespełna 40 lat, miałem zaszczyt sędziować walkę, być może ostatnią w jego karierze i taka okazja może się już nigdy nie powtórzyć. To unikalna sytuacja.</p>
<p><strong>Czy to była trudna walka dla sędziego? </strong></p>
<p>- I tak i nie. Trudna, ponieważ emocje i oczekiwania, jakie towarzyszyły kibicom były bardzo duże. Z tego powodu wiązała się z dużym stresem. Z drugiej strony była dość łatwa, choćby w porównaniu z innym pojedynkiem tej gali. Wcześniej sędziowałem walkę Łaszczyk – Cieślak. Odbywała się w bardzo dużym tempie, co oznacza, że trudniej jest wszystko wychwycić. Wieczorny pojedynek nie mógł być tak szybki. Tak więc ze względu na tempo walka nie była trudna, ale ze względu na ładunek emocjonalny – bardzo ciężka.</p>
<p><strong>Stres towarzyszył przez cały czas? </strong></p>
<p>- Nie, zupełnie nie. Stres pojawił się w momencie, gdy Andrzej zaczął wypluwać szczękę. Ten moment oznaczał dla mnie, że zaczynają się schody.</p>
<p><strong>Ostrzeżenia i w efekcie dyskwalifikacja.</strong></p>
<p>- Tak. Pojawił się kłopot. Za pierwszym razem szczęka wypadła po podbródkowym. Zupełnie normalna rzecz, może się zdarzyć. Za drugim razem została po prostu wypluta. W sumie szczęka znalazła się na deskach chyba pięć razy. Coraz bardziej się obawiałem, że za chwilę walka zakończy się przez dyskwalifikację, a to oznacza, że 13 tysięcy ludzi będzie buczeć i okazywać niezadowolenie. Będzie to jakaś kontrowersja, która może zniweczyć całe to wydarzenie i gorącą, co by nie mówić, atmosferę.</p>
<p><strong>Sędzia jest sędzia. Musi podejmować decyzje. </strong></p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/golota-saleta-krotsza-walka-gdyby-nie-przypadek-ale-tylko-byc-moze-podkresla-sedzia-ringowy-pojedynku-leszek-jankowiak/attachment/leszek-jankowiak/" rel="attachment wp-att-4783"><img class="alignright size-medium wp-image-4783" title="Leszek Jankowiak, fot. archiwum własne" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/02/Leszek-Jankowiak-199x300.jpg" alt="" width="199" height="300" /></a>- Tak, ale jeden powie, że trzeba było dać wypluć jeszcze dwa razy, a ktoś inny, sympatyk Przemka, powie, że już po trzecim razie należało przerwać. Ta walka była czymś innym, niż typowo sportową rywalizacją. Na szczęście wszystko skończyło się tak jak w zawodowym boksie powinno.</p>
<p><strong>Od dyskwalifikacji nie było więc daleko?</strong></p>
<p>- Nie. Mogło się nią skończyć i by się skończyło, bo wyobraźmy sobie najczarniejszy scenariusz. Załóżmy, że pozwalam Gołocie wypluć szczękę kolejne dwa razy i wciąż go nie dyskwalifikuję, po czym w następnej rundzie Andrzej trafia Przemka i jest nokaut. I co? Bez wątpienia spotkałbym się z zarzutem ze strony sztabu Przemka, że powinienem wcześniej zdyskwalifikować Andrzeja.</p>
<p><strong>Mieliby rację. </strong></p>
<p>- No tak. Dlatego po kolejnych wypluciach szczęki zdyskwalifikowałbym Gołotę. Mielibyśmy wtedy dość niechlubne zakończenie i też kontrowersję. Znalazłby się ktoś, kto by powiedział, że mogłem nie być tak restrykcyjny w tej walce.</p>
<p><strong>W rękach sędziego jest zdrowie zawodników. Przychodzi chwila, w której trzeba przerwać pojedynek. </strong></p>
<p>- Już w piątej rundzie był moment, w którym rozważałem zakończenie walki, bo przewaga Przemka Salety robiła się bardzo widoczna. Myślałem, że już zbliża się ta chwila. Nie chciałem podjąć zbyt pochopnej decyzji. Wiemy, że sami zawodnicy od wielu miesięcy czekali na tę walkę. Tak samo kibice w hali i przed telewizorami. Ludzie chcą igrzysk i chcą widzieć przekonującego zwycięzcę. A przy tym wszystkim cały czas miałem świadomość, że obaj pięściarze mają po 45 lat i być może nie wyjdą już więcej na ring. Ich kariera się tu kończy i nie będzie szansy na kolejne walki. To ostatnia okazja dla obu na pokazanie się z dobrej strony. To wszystko gdzieś tam w głowie siedzi.</p>
<p><strong>Czyli niewiele brakowało, by pojedynek zakończył się w piątej rundzie?</strong></p>
<p>- Tak. Ale gdy biłem się z myślami czy już nie kończyć, przypadkowo znalazłem się akurat w takim miejscu ringu, że mogłem nie odwracając głowy zerknąć na panią Mariolę, żonę Andrzeja. Zna go lepiej niż ja, niż ktokolwiek inny. Wciąż siedziała spokojnie i obserwowała, co się dzieje. Nie unosiła się w emocjach, nie odwracała mimowolnie głowy. Gdybym dostrzegł, że jest bardzo zdenerwowana, to może przerwałbym wcześniej. Ale to tylko „być może”. Nie wiem. Oczywiście to tylko niuans, który nie miałby najmniejszego znaczenia, gdybym definitywnie uznał, że to koniec. W każdym razie decyzję o kontynuacji pojedynku uważam za właściwą. Całą rundę, jak się okazało, wszyscy sędziowie przyznali Andrzejowi.</p>
<p><strong>Wkrótce i tak zakończyłeś pojedynek. Przemek „poczuł krew”, a Gołota miał dość. Jak Andrzej przyjął tę decyzję? </strong></p>
<p>- O nie! (śmiech). To nasza tajemnica. To się naprawdę nie nadaje do powtarzania&#8230; (śmiech). I nie nadaje się do druku z całą pewnością. Ale uwierz mi, że nie był zachwycony i to bardzo. W pełni go rozumiem, ta walka potoczyła się nie tak jak sobie wyobrażał. Zależało mu bardzo, to tyle przygotowań… Był wściekły, to zrozumiałe. Cóż, przerwałem walkę, on wyraził swoje niezadowolenie i miał do tego prawo. Wszystko jest OK.</p>
<p><strong>Boksem zawodowym zajmujesz się od 12 lat. To była najważniejsza walka w twojej sędziowskiej karierze? </strong></p>
<p>- Jeśli chodzi o ładunek emocjonalny to myślę, że tak. Jeśli chodzi o ciężar gatunkowy pod względem sportowym, to myślę, że nie. Prowadziłem w ringu np. walki Aleksandra Powietkina zanim jeszcze został mistrzem świata, ale już był wielkim pięściarzem i wiązane z nim były potężne oczekiwania finansowe i sportowe. Czyli kwestia prestiżu sportowego pewnie była większa, natomiast jeśli chodzi o pozostałe aspekty, to ze względu na to kim są dla polskiego boksu Andrzej Gołota i Przemysław Saleta, myślę, że była to moja najważniejsza walka.</p>
<p><strong>Wspomniałeś, że ktoś ze znajomych najbardziej zazdrościł ci tego, że mogłeś uściskać Gołotę. </strong></p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/golota-saleta-krotsza-walka-gdyby-nie-przypadek-ale-tylko-byc-moze-podkresla-sedzia-ringowy-pojedynku-leszek-jankowiak/attachment/koszula-sedziowska-z-walki-golota-saleta-fot-archiwum-wlasne/" rel="attachment wp-att-4784"><img class="alignleft size-medium wp-image-4784" title="Koszula sędziowska Leszka Jankowiaka z walki Gołota-Saleta, fot. archiwum własne" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/02/Koszula-sedziowska-z-walki-Golota-Saleta-fot.-archiwum-własne-300x242.jpg" alt="" width="300" height="242" /></a>- Tak. Napisał: „Przytulenie Gołoty – bezcenne”. Zresztą właśnie podjęliśmy z żoną decyzję, że nie będziemy prali tej koszuli, tylko ją wstawiam w gablotę i będę miał pamiątkę.</p>
<p><strong>Jest historyczna. Bez wątpienia. </strong></p>
<p>- I na ścianę! Tym bardziej, że jest trochę zakrwawiona, zwłaszcza po tym przytuleniu (śmiech).</p>
<p><strong>Czyli ta koszula jest w takim razie nie tylko pamiątką. To również trofeum! Dziękuję za rozmowę i gratuluję pięknego akcentu w zawodowym życiu. </strong></p>
<h4>- Bardzo dziękuję. Jestem bardzo zadowolony, że miałem okazję stać w ringu podczas tej walki. To był przede wszystkim wielki zaszczyt &#8211; tak do tego podchodzę.</h4>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><em>Rozmawiał Marek Kaleta</em></p>
<p style="text-align: right;"> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/golota-saleta-krotsza-walka-gdyby-nie-przypadek-ale-tylko-byc-moze-podkresla-sedzia-ringowy-pojedynku-leszek-jankowiak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gołota &#8211; Saleta: emocje zamiast kiczu – komentarz Janusza Pindery</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/golota-saleta-emocje-zamiast-kiczu-komentarz-janusza-pindery/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/golota-saleta-emocje-zamiast-kiczu-komentarz-janusza-pindery/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 27 Feb 2013 12:04:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marek Kaleta]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Boks]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty walki]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Gołota]]></category>
		<category><![CDATA[boks]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Pindera]]></category>
		<category><![CDATA[Przemysław Saleta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=4725</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Jeśli Przemek Saleta myśli logicznie, to była to jego ostatnia walka – uważa Janusz Pindera. Znawca polskiego boksu, dziennikarz i komentator dodaje również, że jeśli Andrzej Gołota zrozumie po tej walce, że nadszedł czas na definitywny koniec, wówczas i on będzie wygranym tego [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/golota-saleta-emocje-zamiast-kiczu-komentarz-janusza-pindery/attachment/przemyslaw-saleta-2/" rel="attachment wp-att-4728"><img class="alignleft size-medium wp-image-4728" title="Przemysław Saleta, fot. facebook" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/02/Przemyslaw-Saleta1-285x300.jpg" alt="" width="285" height="300" /></a>Jeśli Przemek Saleta myśli logicznie, to była to jego ostatnia walka – uważa Janusz Pindera. Znawca polskiego boksu, dziennikarz i komentator dodaje również, że jeśli Andrzej Gołota zrozumie po tej walce, że nadszedł czas na definitywny koniec, wówczas i on będzie wygranym tego pojedynku.</p>
<p>Przemysław Saleta pokonał Andrzeja Gołotę przez nokaut w 6. rundzie. Pomimo powszechnych obaw o poziom widowiska, starcie pięściarzy okazało się bardzo interesujące pod względem sportowym. Saleta zwyciężając Gołotę wygrał wszystko, co było do wygrania. Przeszedł na sportową emeryturę w wymarzonym stylu znacznie powiększając grono swoich sympatyków. W wypadku Andrzeja Gołoty zbyt wiele się nie zmieniło. Legendą był i będzie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Sportowe Wywiady: Wynik walki zaskakujący.</strong></p>
<p><strong><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/golota-saleta-emocje-zamiast-kiczu-komentarz-janusza-pindery/attachment/janusz-pindera-ik/" rel="attachment wp-att-4727"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-4727" title="Janusz Pindera, fot. własna" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/02/Janusz-Pindera-ik-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Janusz Pindera:</strong> &#8211; Pewnie tak, choć dość szybko, bo już w drugiej rundzie można było zobaczyć, że Przemek może tę walkę wygrać. O ile pierwsza runda była w miarę wyrównana, z przewagą Andrzeja, o tyle już w drugim starciu szala zwycięstwa przechyliła się na korzyść Salety. Później, za wyjątkiem piątej rundy, w której u wszystkich sędziów wygrał Gołota, warunki dyktował Przemek. O dziwo na kartach punktowych u dwóch sędziów po pięciu rundach prowadził Andrzej, a u jednego był remis.</p>
<p><strong>Powszechne obawy co do poziomu sportowego walki Gołota – Saleta się nie potwierdziły. Mieliśmy prawdziwe emocje.</strong></p>
<p>- Ta walka na pewno mnie zaskoczyła. Zaskoczyła tym, że była tak dobra. Tak! Obaj boksowali jakby byli znacznie młodsi. Szczególnie zaskoczył mnie Przemek Saleta, po którym nie spodziewałem się ani tak dobrego przygotowania, ani tak dobrego, twardego, odważnego boksu. Przemek wygrał tę walkę i umiejętnościami i charakterem, czyli wszystkim, co w boksie ważne. Gdyby ktoś pisał scenariusz do tego wydarzenia to wyglądałby on niemal kiczowato. Tego typu pożegnanie z ringiem brzmi nierealnie, tymczasem okazało się prawdziwie pięknym rozstaniem z boksem.</p>
<p><strong>Gołota?</strong></p>
<p>- Andrzej jest niewątpliwie wielkim przegranym tego pojedynku, ale jeśli zrozumie po tej walce, że powinien już skończyć, to również będzie wygranym.</p>
<p><strong>Brak odporności na ciosy?</strong></p>
<p>- Nie, to nie jest kwestia braku odporności na ciosy. Uważam, że Andrzej po prostu jest już cały rozbity. Nie ma nóg, nie ma szybkości, psychika szwankuje, oczywiście odporność również nie ta co kiedyś. Wszystko składa się w jedną całość, która mówi, że Andrzej Gołota powinien definitywnie zakończyć karierę.</p>
<p><strong>A Przemek powinien jeszcze wyjść na ring?</strong></p>
<p>- Absolutnie nie. Przemek już nie wyjdzie na ring. Musiałby być nielogiczny, gdyby to zrobił, ponieważ już takiego drugiego, pięknego pożegnania nigdy mieć nie będzie!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><em>mak</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/golota-saleta-emocje-zamiast-kiczu-komentarz-janusza-pindery/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Walka miałaby sens lata temu – Grzegorz Skrzecz przed pojedynkiem Gołota-Saleta</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/ta-walka-mialaby-sens-lata-temu-grzegorz-skrzecz-o-pojedynku-golota-saleta/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/ta-walka-mialaby-sens-lata-temu-grzegorz-skrzecz-o-pojedynku-golota-saleta/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Feb 2013 21:51:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Boks]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty walki]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Gołota]]></category>
		<category><![CDATA[Artur Szpilka]]></category>
		<category><![CDATA[boks]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Skrzecz]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Zimnoch]]></category>
		<category><![CDATA[Przemysław Saleta]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Adamek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=4685</guid>
		<description><![CDATA[&#160; W sobotę walka Andrzeja Gołoty z Przemysławem Saletą. Dla 45-letnich pięściarzy wagi ciężkiej ma być to zakończenie kariery. Gołota, brązowy medalista olimpijski z Seulu, cztery razy przegrał pojedynek o mistrzostwo świata zawodowców. Nie bił się od trzech lat. Saleta, którego pięściarskie osiągnięcia są [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/ta-walka-mialaby-sens-lata-temu-grzegorz-skrzecz-o-pojedynku-golota-saleta/attachment/andrzej-golota/" rel="attachment wp-att-4688"><img class="alignleft size-medium wp-image-4688" title="Andrzej Gołota, fot. facebook" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/02/Andrzej-Golota-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><strong>W sobotę walka Andrzeja Gołoty z Przemysławem Saletą. Dla 45-letnich pięściarzy wagi ciężkiej ma być to zakończenie kariery.</strong> Gołota, brązowy medalista olimpijski z Seulu, cztery razy przegrał pojedynek o mistrzostwo świata zawodowców. Nie bił się od trzech lat. Saleta, którego pięściarskie osiągnięcia są znacznie mniejsze, nie boksował siedem lat.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>O opinię na temat nadchodzącego pojedynku pytamy Grzegorza Skrzecza</strong>, byłego pięściarza wagi ciężkiej, medalistę mistrzostw świata i Europy, wielokrotnego mistrza Polski. <strong>Pytamy również o system pay-per-view i o Tomasza Adamka.</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Sportowe Wywiady: Jaki sens ma taka walka?</strong></p>
<p><strong><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/ta-walka-mialaby-sens-lata-temu-grzegorz-skrzecz-o-pojedynku-golota-saleta/attachment/grzegorz-skrzecz-fot-wikipedia/" rel="attachment wp-att-4689"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-4689" title="Grzegorz Skrzecz, fot. wikipedia" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/02/Grzegorz-Skrzecz-fot.-wikipedia-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Grzegorz Skrzecz:</strong> Nie rozumiem kontekstu tej walki, nie wiem co to starcie ma pokazać. Czy chodzi o to, by zdecydować kto jest najlepszy w Polsce? Nie sądzę, bo nie ma takich informacji, takich haseł. Co więc ta walka ma dać? Nie wiem co obaj panowie mają sobie udowodnić. Kończyli kariery już po parę razy. Mają po 45 lat i raczej powinni bawić wnuki. Nasze pięściarstwo jest tak słabe, że odkopujemy dinozaury. Zgodnie z zasadą „jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma”. Z tej gali interesowałaby mnie jedynie walka Szpilki z Zimnochem. Uważam, że Zimnoch mógłby trochę przytemperować Szpilkę. Szkoda, że Szpilka się wycofał, ale po tym jak dostał w ostatnim pojedynku jest to usprawiedliwione. Natomiast ta walka, chociaż znam Przemka i Andrzeja, w ogóle mnie nie interesuje i nie będę jej oglądał na żywo. Jeśli będzie, to zobaczę powtórkę.</p>
<p><strong>Jest choć jeden powód, dla którego kibic miałby obejrzeć ten pojedynek?</strong></p>
<p>- Ortodoksyjny kibic danego zawodnika pójdzie za swoim idolem w ogień i każda walka go interesuje. Ta konfrontacja miałaby sens lata temu, kiedy obaj byli na szczycie. Wtedy wzbudziłaby zainteresowanie i miała znaczenie sportowe. Teraz nie rozumiem w ogóle sensu tej walki. Jest reklamowana jako starcie tytanów, ale tytanów oldbojów. Na świecie jest teraz moda na powroty, ale pytanie w jakim stylu to będzie powrót. Ja po zakończeniu kariery miałem kilka propozycji, by wrócić. Nie zgodziłem się, bo nie będę się wygłupiał.</p>
<p><strong>Telewizja Polsat pokaże tę konfrontację w pay-per-view. Czy nie sądzi Pan, że dołoży do tego interesu?</strong></p>
<p>- Na pewno mają swoje wyliczenia i uważają, że da się na tym zarobić. Nie wiem, jakie dokładnie będzie zainteresowanie tą walką. Polsat bardzo zachęca do wykupienia PPV oferując różne bonusy, więc myślę, że sprzedaż idzie słabo. Inna sprawa to, ile dostaną główni gladiatorzy. Nie wiemy tego. Andrzej na pewno nie musi się ratować finansowo, bo dużo zarobił w karierze, a jego żona z powodzeniem prowadzi kancelarię adwokacką w Chicago.</p>
<p><strong>Przy okazji zapytam o Tomasza Adamka, który zrezygnował z walki eliminacyjnej do pojedynku o mistrzostwo świata i ma bić się w Polsce. Czy to oznacza, że Adamek nie wierzy już w tytuł i pod koniec kariery chce zarobić na emeryturę?</strong></p>
<p>- Jeśli miałby walczyć o mistrzostwo, to pytanie z kim. Wszystkie pasy mają bracia Kliczko, a ich pozycja w żaden sposób jest niezagrożona. Nie ma zawodnika na świecie, który mógłby się im przeciwstawić. Tak słabej wagi ciężkiej nie było chyba nigdy. Inne kategorie, z Pacquiao, Marquezem, Mayweatherem, są ciekawsze. Walki w wadze ciężkiej są drugorzędne. Kategoria ciężka skończyła się, gdy Lennox Lewis zakończył karierę. Szczególnie ten kryzys widać w Stanach, których reprezentanci na igrzyskach przegrywają pierwsze walki. Bracia Kliczko dominują, ale ich boks jest minimalistyczny. Oni nie lubią się męczyć, wygrywają jak najmniejszym kosztem, stosują zasadę „mało się napracować, a dużo zarobić”. Adamek sam prowadzi swoją karierę i wie, co jest dla niego najlepsze. Jedyne co mogę powiedzieć to, że Adamek zrobił bardzo dobry ruch wyjeżdżając kiedyś do USA. Zostawił ten polski bałagan, może tam spokojnie pracować i zarabia pieniądze.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><em>Rozmawiał Adam Dutlinger</em></p>
<p style="text-align: right;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/ta-walka-mialaby-sens-lata-temu-grzegorz-skrzecz-o-pojedynku-golota-saleta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
