<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SportoweWywiady.pl &#187; Masters</title>
	<atom:link href="http://sportowewywiady.pl/index.php/tag/masters/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://sportowewywiady.pl</link>
	<description>Sport jest naszą pasją</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Sep 2014 00:09:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>Tenis: Masters okiem eksperta Eurosportu</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/tenis-masters-okiem-eksperta-eurosportu/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/tenis-masters-okiem-eksperta-eurosportu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Nov 2012 15:12:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Tenis]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Del Potro]]></category>
		<category><![CDATA[Djoković]]></category>
		<category><![CDATA[Federer]]></category>
		<category><![CDATA[Masters]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=1925</guid>
		<description><![CDATA[   Za nami już ostatni akcent w rozgrywkach ATP. Po nieoficjalny tytuł Mistrza Świata w tenisie sięgnął Serb Novak Djoković, który pokonał w dwóch setach sześciokrotnego mistrza tej imprezy Szwajcara Rogera Federera. NO.1VAK, jak wskazuje sama sygnatura wymyślona przez sztab ludzi pracująca wokół Serba, [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>  </p>
<div id="attachment_1926" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/tenis-masters-okiem-eksperta-eurosportu/attachment/novak-djokovic/" rel="attachment wp-att-1926"><img class="size-medium wp-image-1926" title="Novak Djoković" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/11/Novak-Djoković-300x181.jpg" alt="" width="300" height="181" /></a><p class="wp-caption-text">fot. oficjalna strona Novaka Djokovicia</p></div>
<p>Za nami już ostatni akcent w rozgrywkach ATP. Po nieoficjalny tytuł Mistrza Świata w tenisie sięgnął Serb <strong>Novak Djoković</strong>, który pokonał w dwóch setach sześciokrotnego mistrza tej imprezy Szwajcara <strong>Rogera Federera</strong>. NO.1VAK, jak wskazuje sama sygnatura wymyślona przez sztab ludzi pracująca wokół Serba, kończy sezon jako nr. 1 światowego rankingu zawodowych tenisistów. Z kolei Federer, często określany jako peRFect, tak perfekcyjny w poniedziałek już nie był. Szwajcarski mistrz miał swoje szanse, prowadzenie z przełamaniem w secie pierwszym, dwie piłki setowe przy własnym podaniu w drugiej partii, ale wszystko uciekło. Kiedy nie wykorzystuje się szans z Djokoviciem szala bardzo szybko przechyla się na drugą stronę. Federer przekonał się o tym nie po raz pierwszy, pamiętamy przecież doskonale kiedy to w półfinale US Open 2011 nie wykorzystał dwóch piłek meczowych przy swoim podaniu w decydującej piątej partii. Djoković po raz kolejny pokazał wielką klasę zwyciężając po raz 13. z tenisistą z Bazylei, tym samy sięgając po swój drugi tytuł w finałach ATP World Tour.</p>
<p>Tyle o finale. Pamiętajmy, że coroczne finały rozgrywek ATP to ósemka najlepszych tenisistów świata, którzy do ostatniego momentu walczą o punkty w rankingu Race to London. Przyjrzyjmy się zatem pozostałym występom w fazach grupowych i półfinałach&#8230;</p>
<p>Jak wiemy, nie zawiedli gracze z wielkiej czwórki, którzy zgodnie zameldowali się w fazie półfinałowej. Djoković wygrał grupę nie ponosząc przy tym ani jednej porażki. <strong>Andy Murray</strong> przegrał z Djokoviciem, a Federer z Argentyńczykiem <strong>Juanem Martinem Del Potro</strong>. Mistrz US Open z 2009 roku moim zdaniem zasługuje na spore uznanie. Zwycięstwo ze Szwajcarem zapewniło mu awans do półfinału, a tym samym przekreśliło szanse Hiszpana <strong>Davida Ferrera</strong>, który występował w Londynie z numerem czwartym pod nieobecność rodaka <strong>Rafaela Nadala</strong>, który znajduje się o jedno oczko wyżej w rankingu.</p>
<p>Wróćmy do Del Potro. Tenisista z Argentyny po półfinałowej porażce z Djokoviciem zapowiedział, że na przyszły sezon za cel stawia sobie rozbicie wielkiej czwórki. Trzeba przyznać, że byłoby to pewnym urozmaiceniem w rozgrywkach panów, gdzie od paru lat niepodzielnie panują Federer, Nadal, Djoković i Murray. Warto zauważyć, że od roku 2004, a więc na 36 (!) ostatnich rozegranych turniejów Wielkiego Szlema tylko 3 (!) zostały wygrane przez tenisistów spoza wymienionej czwórki. To <strong>Gaston Gaudio</strong> (RG 2004), <strong>Marat Safin</strong> (AO 2005) i Del Potro (US Open 2009). Skala dominacji wydaję się wręcz niewiarygodna. Doskonale wiemy, że Argentyńczyk Gaudio i Rosjanin Safin dawno już zakończyli kariery tenisowe, a więc z tego zestawiania jasno wynika, że tenisistą będącym najbliżej zamieszania w szeregach wielkiej czwórki jest właśnie Del Potro. Trzymajmy go zatem za słowo, jednocześnie trzymając także kciuki za to, aby kolejne problemy zdrowotne nie zniweczyły planów najlepszego aktualnie argentyńskiego tenisisty.</p>
<p>W turnieju Mistrzów mieliśmy także finalistę Wimbledonu Czecha <strong>Tomasa Berdycha</strong>, finalistę Australian Open Francuza <strong>Jo-Wilfrieda Tsongę</strong> oraz serbską rakietę nr. 2 <strong>Janko Tipsarevicia</strong>, którzy przeszli jak gdyby trochę obok turnieju nie odgrywając w nim znaczącej roli. Dla Tipsarevicia udział w turnieju był już sukcesem samym w sobie. Natomiast po Berdychu i Tsondze można było spodziewać się czegoś więcej. Być może któryś z nich też w końcu zdoła zaatakować wielką czwórkę. Czas najwyższy, Panowie!</p>
<p>Kolejny rok, kolejne Wielkie Szlemy do zgarnięcia. Czy lista się zmieni, czy też w dalszym ciągu tylko 4 nazwiska będą naprzemiennie grawerowane na najważniejszych tenisowych trofeach? A może pojawi się ktoś zupełnie nowy? Może <strong>Jerzy Janowicz</strong> zaprezentuje prawdziwą skalę swoich umiejętności? Czas pokaże. Póki co nie zapeszajmy, ale bądźmy dobrej myśli!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><em>Michał Lewandowski</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/tenis-masters-okiem-eksperta-eurosportu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gilles Simon kolejną ofiarą Janowicza. Polak w finale!</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/gilles-simon-kolejna-ofiara-janowicza-polak-w-finale-4/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/gilles-simon-kolejna-ofiara-janowicza-polak-w-finale-4/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Nov 2012 19:00:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Tenis]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Janowicz]]></category>
		<category><![CDATA[Masters]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=1301</guid>
		<description><![CDATA[ Andy Murray czy Novak Djoković mogą śledzić wydarzenia z paryskiego turnieju już tylko w telewizji. Podobnie jak Roger Federer czy Rafael Nadal, którzy w stolicy Francji nie występowali. Piszę o tym nie bez kozery, ponieważ zastanawiam się co sobie myślą o tym dwumetrowym chłopaku [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1302" style="width: 238px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/gilles-simon-kolejna-ofiara-janowicza-polak-w-finale-4/attachment/en_01058328_0627-3/" rel="attachment wp-att-1302"><img class="size-medium wp-image-1302" title="EN_01058328_0627" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/11/janowicz_simon2-228x300.jpg" alt="" width="228" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">fot. East News</p></div>
<p> Andy Murray czy Novak Djoković mogą śledzić wydarzenia z paryskiego turnieju już tylko w telewizji. Podobnie jak Roger Federer czy Rafael Nadal, którzy w stolicy Francji nie występowali. Piszę o tym nie bez kozery, ponieważ zastanawiam się co sobie myślą o tym dwumetrowym chłopaku z Łodzi patrząc na jego kolejne występy. My Polacy, wiadomo, jesteśmy pod ogromnym wrażeniem. Jak się okazuje nie tylko my. Anglojęzyczni komentatorzy po meczu z Murrayem powiedzieli na zakończenie transmisji „Jerzy, see you in Top 10”. Pewnie podtrzymują swoje zdanie śledząc kolejne występy Janowicza w hali Bercy. Polak imponuje grą niemal na każdym polu. To, że potrafi regularnie serwować z prędkością przekraczającą 230 km/h wiedzieliśmy już od dawna. W tym momencie łodzianin udowadnia całemu światu, że nie jest to jego jedyny atut w grze. Na obserwatorach dyscypliny może robić wrażenie poruszanie się po korcie tego tenisowego giganta. Momentami wręcz zdumiewająco dobra gra w defensywie. Złota rączka przy skrótach à la Agnieszka Radwańska (swoją drogą robi nam się polska tenisowa specjalność). Konsekwencja w poszczególnych wyborach taktycznych czy też umiejętne dopasowywanie tempa gry do aktualnych wydarzeń na korcie. I tak mógłbym wymieniać jeszcze długo&#8230; <div class="wpz-sc-box info  rounded ">Prędkość serwisu Jerzego Janowicza &#8211; ponad 230 km/h</div></p>
<p>Tak się zastanawiam pisząc te słowa czy to aby na pewno opis tenisisty zajmującego aktualnie 69. miejsce w rankingu ATP? Jak wiemy pozycja ta nie jest już tak do końca aktualna, bowiem <strong>od poniedziałku Jerzy Janowicz zawita w pierwszej „30” zawodowych graczy, a jeśli wygra cały turniej i powiększy swój dorobek o 1000 punktów to zapuka do drzwi pierwszej „20” rankingu.</strong> Obok takiej pozycji nie można już przejść obojętnie. Pamiętajmy, że sezon 2012 kończy się, w połowie stycznia mamy Australian Open, gdzie jak wiemy rozstawia się 32 pierwszych zawodników z listy rankingowej. W takiej sytuacji jest wielce prawdopodobne, że najlepszy aktualnie polski tenisista załapie się do tego grona, a nie tak dawno przecież, bo podczas US Open 2012, grał po raz pierwszy w turnieju głównym wielkiego szlema bez konieczności przebijania się przez kwalifikacje&#8230; Zatem od eliminacji do grona rozstawionych, od finałów challengerów do finałów turniejów cyklu Masters. Oby tak dalej!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><em>Michał Lewandowski</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/gilles-simon-kolejna-ofiara-janowicza-polak-w-finale-4/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Masters 2012, hala O2, Londyn 5-12 listopada. Bez Polaków</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/masters-2012-hala-o2-londyn-5-12-listopada-bez-polakow/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/masters-2012-hala-o2-londyn-5-12-listopada-bez-polakow/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Nov 2012 12:30:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Tenis]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Djoković]]></category>
		<category><![CDATA[Federer]]></category>
		<category><![CDATA[Fyrstenberg]]></category>
		<category><![CDATA[Masters]]></category>
		<category><![CDATA[Matkowski]]></category>
		<category><![CDATA[Murray]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=1249</guid>
		<description><![CDATA[Cieszymy się z sukcesów Jerzego Janowicza, największych w zawodowym tenisie od Wojciecha Fibaka, z drugiej strony jednak rozpoczynający się w poniedziałek tradycyjny Masters trochę będzie smutny. Bez Polaków. A przyzwyczailiśmy się już na dobre, że biało-czerwoni grają w tej prestiżowej imprezie zamykającej sezon. Mariusz [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1251" style="width: 237px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/masters-2012-hala-o2-londyn-5-12-listopada-bez-polakow/attachment/en_00992058_0022/" rel="attachment wp-att-1251"><img class="size-medium wp-image-1251" title="EN_00992058_0022" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/11/masters_federer-227x300.jpg" alt="" width="227" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">fot. East News</p></div>
<p>Cieszymy się z sukcesów Jerzego Janowicza, największych w zawodowym tenisie od Wojciecha Fibaka, z drugiej strony jednak rozpoczynający się w poniedziałek tradycyjny Masters trochę będzie smutny. Bez Polaków. A przyzwyczailiśmy się już na dobre, że biało-czerwoni grają w tej prestiżowej imprezie zamykającej sezon. Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski pięciokrotnie – z reguły rzutem na taśmę – kwalifikowali się do zmagań elity deblistów. 2006 rok, 2008, 2009, półfinał w 2010 i finał rok temu. Teraz przegrali jednak w ćwierćfinale w paryskiej hali Bercy z Hindusami Maheshem Bhupathim i Rohanem Bopaną i to rywale jako ósmy debel wybiorą się nad Tamizę. Nasi zostaną w Warszawie.</p>
<p>Jak zwykle tenisowy świat będzie spoglądał z londyńskiej perspektywy na singlistów. Zabraknie Rafy Nadala, wciąż borykającego się z kontuzjowanymi kolanami. Hiszpan być może pokaże się pod koniec grudnia w pokazówce w Abu Dhabi, gdzie dostaje się bajeczne pieniądze. Na marginesie, Hiszpan z Majorki nigdy za dobrze się nie pokazał w Masters, nigdy nie wygrał. Został finalistą w roku 2010. Kolekcjonerem końcowych sukcesów w ATP World Tour Finals jest Roger Federer. Szwajcar zwyciężał najwięcej razy – sześć (2003-04, 06-07, 2010-11). Będzie bronił trofeum a Londyn jest dla niego miejscem magicznym, specjalnym. Wiadomo, jego ulubiony Wimbledon. Pięciokrotnie wygrywali dawni mistrzowie: Ivan Lendl i Pete Sampras. Zdarzały się fuksy. W 2009 roku wygrał Nikołaj Dawydienko, Rosjanin zagrał turniej życia. Przed 7 laty David Nalbandian pokonał w finale Federera 7:6. Argentyńczyk też był wówczas boski.</p>
<p>Novak Djoković, który będzie ponownie numerem jeden na koniec roku bez względu na rezultaty Masters, potrafił zwyciężyć w roku 2008, kiedy jeszcze nie grał tak wspaniale jak w dwóch ostatnich sezonach. Teraz Serb ma wielką chrapkę na pokonanie Rogera, Andy’ego i spółki. „Nole” ma świetny sezon, choć odrobinę gorszy niż dwanaście tygodni temu. Z kolei Murray chciałby znów coś wygrać po raz pierwszy i to na brytyjskiej ziemi. Szkot został mistrzem olimpijskim i wreszcie – po 76 latach oczekiwań – wygrał turniej wielkoszlemowy. US Open w Nowym Jorku.</p>
<p>Skład finału londyńskiego Masters nikogo nie zaskoczył. Jako ostatni zakwalifikował się do elitarnej rywalizacji Janko Tipsarević, który zaraz potem przegrał z łodzianinem Janowiczem w paryskim ćwierćfinale. Serb debiutuje w Masters jako pełnoprawny uczestnik. Przed rokiem był rezerwowym i zastąpił Murraya. Jo-Wilfried Tsonga wystąpił w finale 2011, Juan Martin Del Potro w finale2009, aDavid Ferrer w 2007. Oni nie powinni się włączyć do walki o końcowy sukces. Federer albo Djoković, oni prawdopodobnie wylądują w finale 12 listopada. A Murray? Trzy ostatnie mecze przegrane, w tym z Janowiczem, gdzie zawalił mając piłki meczowe. Coś się w Andym zacina.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><em>Sylwester Sikora</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/masters-2012-hala-o2-londyn-5-12-listopada-bez-polakow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
