<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SportoweWywiady.pl &#187; Tour de Pologne</title>
	<atom:link href="http://sportowewywiady.pl/index.php/tag/tour-de-pologne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://sportowewywiady.pl</link>
	<description>Sport jest naszą pasją</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Sep 2014 00:09:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>Tyle, że wtedy wygrałem determinacją &#8211; Zenon Jaskuła w rozmowie ze Sportowymi Wywiadami</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/tyle-ze-wtedy-wygralem-determinacja-zenon-jaskula-w-rozmowie-ze-sportowymi-wywiadami/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/tyle-ze-wtedy-wygralem-determinacja-zenon-jaskula-w-rozmowie-ze-sportowymi-wywiadami/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Jun 2013 09:43:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marek Kaleta]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Kolarstwo szosowe]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty rowerowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Sypytkowski]]></category>
		<category><![CDATA[Dookoła Portugalii]]></category>
		<category><![CDATA[Giro d'Italia]]></category>
		<category><![CDATA[Joachim Halupczok]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Leśniewski]]></category>
		<category><![CDATA[Przemysław Niemiec]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Majka]]></category>
		<category><![CDATA[Tour de France]]></category>
		<category><![CDATA[Tour de Pologne]]></category>
		<category><![CDATA[Zenon Jaskuła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=6442</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Widzę coraz więcej ludzi na rowerach, ale potrzebny jest sukces - mówi Zenon Jaskuła, jedyny polski kolarz, który stanął na podium najbardziej prestiżowego wyścigu kolarskiego Tour de France. W 1993 roku był trzeci. Po kilku latach, będąc u schyłku kariery, w niewiarygodnym skwarze wygrał [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/tyle-ze-wtedy-wygralem-determinacja-zenon-jaskula-w-rozmowie-ze-sportowymi-wywiadami/attachment/zenon-jaskula-1993-fot-eric-houdas-wiki-it/" rel="attachment wp-att-6443"><img class="alignleft size-medium wp-image-6443" title="Zenon Jaskuła, 1993, fot. Eric Houdas, wiki.it" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/06/Zenon-Jaskula-1993-fot.-Eric-Houdas-wiki.it_-234x300.jpg" width="234" height="300" /></a><strong>Widzę coraz więcej ludzi na rowerach, ale potrzebny jest sukces - mówi Zenon Jaskuła, jedyny polski kolarz, który stanął na podium najbardziej prestiżowego wyścigu kolarskiego Tour de France. W 1993 roku był trzeci. Po kilku latach, będąc u schyłku kariery, w niewiarygodnym skwarze wygrał wyścig Dookoła Portugalii - Tyle, że wtedy wygrałem determinacją &#8211; tłumaczy Jaskuła.</strong></p>
<p>Tegoroczny Giro d&#8217;Italia pokazał, że apetyt na wysokie lokaty w zawodowym peletonie mają <strong>Przemysław Niemiec i Rafał Majka</strong>. W klasyfikacji generalnej zajęli odpowiednio szóste i siódme miejsce, najwyższe z Polaków w historii Giro (Jaskuła był 9. w 1991 roku). Jeśli równie dobrze zaprezentują się w kolejnych wyścigach, to z pewnością przyczynią się do dynamicznego wzrostu popularności kolarstwa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h3></h3>
<p>- Trzeba mieć zawsze trochę pokory w sobie, żeby wygrywać - twierdzi Zenon Jaskuła.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Sportowe Wywiady: W tegorocznym Giro d’Italia z przyjemnością śledziliśmy postawę Przemysława Niemca i Rafała Majki &#8211; byli w dziesiątce. Majka błyszczał na tle młodych kolarzy.</strong></p>
<p><strong>Zenon Jaskuła:</strong> &#8211; Bardzo ładnie pojechali w tym roku. Trzeba pochwalić. Majka ma dopiero 23 lata i karierę przed sobą, przynajmniej jakieś 13 lat. Do 36. roku życia kolarze mogą realnie myśleć o osiąganiu dobrych wyników. Powinien postawić wszystko na jedną kartę. Życzę mu, by wygrał kilka etapów na Giro, czy w Tour de France i by w generalnej był w trójce. Gdyby wygrał to mielibyśmy niesamowity sukces dla całej Polski. Nikomu z nas się to jeszcze nie udało. Przemek Niemiec ma przed sobą jeszcze ze 3 lata i on tym bardziej powinien teraz postawić na jedną kartę. Po 36. roku życia już się schodzi w dół. Mogą się pojawiać czasem jakieś przebłyski, ale mimo wszystko raczej kariera zmierza ku końcowi. Można czasem coś jeszcze wygrać, ale to raczej jakimś sprytem, zbiegiem okoliczności.</p>
<p><strong>A Portugalia? </strong></p>
<p>- No tak, mnie się akurat udało. W 1997 roku miałem 36 lat i wygrałem wyścig Dookoła Portugalii przy temperaturze 45-46 stopni w cieniu. Tyle, że wtedy wygrałem determinacją. Wiedziałem, że kończę karierę. Lubiłem upały, ale do 38-40 stopni. Te 5 stopni więcej jednak robiło różnicę. Wygrałem najpierw jeden etap, potem drugi, no i jak już miałem żółtą koszulkę to powiedziałem, że w niej dojadę, zwłaszcza, że jechałem wtedy przecież dla siebie (nie jako wsparcie lidera zespołu &#8211; red.). Udało się.</p>
<p><strong>Przy prawie 50 stopniach w cieniu to strach niemal wychodzić na zewnątrz, a co dopiero ścigać się na rowerze.</strong></p>
<p>- Było ciężko. Dookoła Portugalii to dwa tygodnie ścigania, duże góry, taki mały Tour de France. Myślę, że trudno będzie komuś z Polaków powtórzyć ten wynik, zwłaszcza jeśli chodzi o te upały. Ja je polubiłem jak byłem we Włoszech. Tyle, że do 38 czy 36, to się fajnie jeździ, a te 10 stopni więcej potrafi dobić nawet tego, kto lubi upały, saunę, itd. Ale się udało.</p>
<p><strong>Czy w dwudziestą rocznicę historycznego podium w Tour de France zamierza Pan spotkać się z przyjaciółmi i hucznie świętować?</strong></p>
<p>- Nie, nie mam takich planów. Ale jeśli się okaże, że któryś z naszych młodszych kolegów wygra etap w Tour de France i będzie wysoko, to będzie mi na pewno bardzo miło, że jest następca. Bo też i kolarstwo potrzebuje odrodzenia.</p>
<p><strong>Przy okazji rozmowy przypomnijmy młodszym Czytelnikom, że oprócz sukcesu na Tour de France m.in. wywalczył Pan dla Polski w Seulu wicemistrzostwo olimpijskie. Zabrakło niewiele.</strong></p>
<p>- Startowaliśmy w czwórkę: Joachim Halupczok, Marek Leśniewski, Andrzej Sypytkowski i ja. Jechaliśmy bardzo dobrze. Przez chyba 40 minut mieliśmy najlepszy czas. Za nami jechała drużyna NRD. Wyprzedziła nas o 6,5 sekundy, czyli w sumie o metry (na dystansie 100 km– red.). Było im łatwiej. Znali nasze międzyczasy, wynik końcowy i przegraliśmy złoty medal. No ale i tak była ogromna radość. To był pierwszy medal dla Polaków, sam początek Igrzysk, dzień otwarcia. Startowaliśmy bardzo wcześnie i o dziewiątej rano było już po wszystkim.</p>
<p><strong>Rok później, podczas mistrzostw świata w Chambery ponownie niewiele zabrakło do złota. Trochę pechowo.</strong></p>
<p>- Trochę pechowo. Chcieliśmy się zrewanżować NRD za Igrzyska. No ale musieliśmy zmieniać koło &#8211; straciliśmy pewnie z 25-30 sekund, a przegraliśmy o 19 sekund. Gdzieś na 40 kilometrze Andrzej Sypytkowski złapał gumę. Z drugiej strony może to i dobrze. Gdybyśmy wtedy wygrali to być może dwa dni później Joachim nie zdobyłby złotego medalu. To całkiem możliwe, że pojechałby jakoś inaczej. NRD-owcy, którzy znów mieli złoto, byli potem za pewni siebie. Joachim to wykorzystał. Czuliśmy niedosyt i brakowało nam kropki nad „i”. Trzeba mieć zawsze trochę pokory w sobie, żeby wygrywać. My ją mieliśmy, choćby przez to, że przegraliśmy złoto.</p>
<p><strong>Było wielkie świętowanie?</strong></p>
<p>- Po srebrze olimpijskim srebrny medal mistrzostw świata już nas tak nie cieszył. Ale nie było źle. Wicemistrzostwo świata w drużynie i mistrzostwo świata kolegi z zespołu to dobry wynik. Zwłaszcza, że Joachim wygrał w ładnym stylu, na solo (po samotnej ucieczce – red.).</p>
<p><strong>Wracając do teraźniejszości. Wydaje się, że m.in. dzięki Tour de Pologne popularność kolarstwa w Polsce rośnie.</strong></p>
<p>- Widzę coraz więcej ludzi na rowerach, ale potrzebny jest sukces. Jak Radwańska i Janowicz teraz wygrywają w tenisa, to coraz więcej ludzi chce chodzić z dziećmi do szkółek tenisowych. Dzięki Kowalczyk zaczęto biegać na nartach. Jak doczekamy się sukcesów w piłce nożnej, to co drugi chłopak w szkole będzie grał w piłkę, zamiast siedzieć przed komputerem. Kolarstwo to piękny sport i miejmy nadzieję, że się odrodzi dzięki sukcesom naszych młodszych kolegów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Sportowe Wywiady</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/tyle-ze-wtedy-wygralem-determinacja-zenon-jaskula-w-rozmowie-ze-sportowymi-wywiadami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tour de Pologne &#8211; nowa wizja</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/wizjoner/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/wizjoner/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Nov 2012 23:59:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Kolarstwo szosowe]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty rowerowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Lang]]></category>
		<category><![CDATA[Tour de Pologne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=1461</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Kiedy w roku 1993 Czesław Lang zdecydował się na przejęcie Tour de Pologne, wyścig ten właściwie nie istniał. W pamięci starszych kolarzy Bieg Dookoła Polski pozostał wspomnieniem wypartym przez Wyścig Pokoju z towarzyszącą mu polityczno-narodową otoczką. Tymczasem Lang, który jako pierwszy polski zawodowiec [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_1462" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/wizjoner/attachment/_dsc0170/" rel="attachment wp-att-1462"><img class="size-medium wp-image-1462" title="_DSC0170" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/11/DSC0170-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">fot. Artur Machnik</p></div>
<p>Kiedy w roku 1993 Czesław Lang zdecydował się na przejęcie Tour de Pologne, wyścig ten właściwie nie istniał. W pamięci starszych kolarzy Bieg Dookoła Polski pozostał wspomnieniem wypartym przez Wyścig Pokoju z towarzyszącą mu polityczno-narodową otoczką. Tymczasem Lang, który jako pierwszy polski zawodowiec ścigał się przez kilka lat na Zachodzie wiedział, że prawdziwe kolarstwo jest gdzie indziej. Przekonywał do swojej wizji niezdecydowanych wierząc, że i w naszym kraju można zrealizować marzenia o profesjonalnym peletonie. Dziś zbiera tego efekty. Jako szef znakomicie funkcjonującego Lang Teamu i dyrektor wyścigu jest w zupełnie innym miejscu, czego potwierdzeniem była prezentacja dwóch pierwszych etapów Tour de Pologne 2013.</p>
<p>W środę w pięknych podziemiach krakowskiego rynku Czesław Lang po raz kolejny pokazał, co różni go od wielu innych wizjonerów &#8211; jest po prostu skuteczny i konsekwentny. Dowodem tego było podpisanie umowy z przedstawicielami regionu Trentino w obecności prezydenta miasta Krakowa Jacka Majchrowskiego.</p>
<p>- <em>Zawsze pytano mnie, kiedy na trasie Tour de Pologne pojawią się prawdziwe góry</em> &#8211; <strong>mówił Lang</strong> <strong>podczas prezentacji</strong> &#8211; <em>otóż i są</em>! I rzeczywiście. Kończące włoskie etapy podjazdy do Madonna di Campiglio i na Passo Pordoi budzą w każdym kibicu kolarstwa emocje i prowokują do wspomnień. Przecież to właśnie na drodze do Madonna di Campiglio swój ostatni wielki atak podczas Giro d’Italia przeprowadził Marco Pantani, to na Passo Pordoi ścigali się o różową koszulkę Fausto Coppi i Gino Bartali, a wracając do czasów bardziej współczesnych wystarczy wspomnieć tegoroczne Giro del Trentino, podczas którego na tym samym podjeździe bój o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej stoczyli Sylwester Szmyd, Domenico Pozzovivo i Damiano Cunego. Teraz te mityczne podjazdy staną się areną walki o triumf w Tour de Pologne!</p>
<div id="attachment_1463" style="width: 310px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/wizjoner/attachment/_dsc0139/" rel="attachment wp-att-1463"><img class="size-medium wp-image-1463 " title="_DSC0139" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/11/DSC01391-300x224.jpg" alt="" width="300" height="224" /></a><p class="wp-caption-text">fot. Artur Machnik</p></div>
<p>Można mieć wątpliwości i zastanawiać się czy etapy w Trydencie nie „ułożą” klasyfikacji generalnej 70. edycji wyścigu, ale ja wierzę w instynkt Czesława Langa i jestem przekonany, że wie co robi. Może dzięki dużym różnicom czasowym po pierwszych etapach po raz pierwszy od lat na polskich odcinkach o zwycięstwo powalczą kolarze z ucieczki? A może o wszystkim zadecyduje kończąca wyścig jazda indywidualna na czas?</p>
<p>Czekam z niecierpliwością na 70. Tour de Pologne. Z jednej strony, czekam tak na każdą kolejną edycję naszego narodowego touru, ale z drugiej, ta zapowiada się naprawdę fascynująco i być może właśnie etapy w Trentino sprawią, że po raz pierwszy od dwudziestu lat to Polak stanie na najwyższym stopniu podium wyścigu „z ziemi włoskiej do Polski”? Mamy kilku naprawdę niezłych górali&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><em>Adam Probosz &#8211; Eurosport</em></p>
<p style="text-align: left;">.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/wizjoner/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
