<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SportoweWywiady.pl &#187; żużel</title>
	<atom:link href="http://sportowewywiady.pl/index.php/tag/zuzel/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://sportowewywiady.pl</link>
	<description>Sport jest naszą pasją</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Sep 2014 00:09:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>Żużel: Wzmocnienie ME pogrzebem GP? – Michał Łopaciński</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/zuzel-wzmocnienie-mistrzostw-europy-pogrzebem-cyklu-gp-michal-lopacinski/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/zuzel-wzmocnienie-mistrzostw-europy-pogrzebem-cyklu-gp-michal-lopacinski/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Jan 2013 21:34:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marek Kaleta]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Motocyklowe]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty motorowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Żużel]]></category>
		<category><![CDATA[Gollob]]></category>
		<category><![CDATA[Hampel]]></category>
		<category><![CDATA[MŚ na żużlu]]></category>
		<category><![CDATA[żużel]]></category>
		<category><![CDATA[żużlowe GP]]></category>
		<category><![CDATA[żużlowe ME Michał Łopaciński]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=3858</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Mistrzostwa Europy będą od tego roku liczącą się imprezą – twierdzą promotorzy. Ginący pod gęstymi warstwami kurzu czempionat Starego Kontynentu dzięki zmienionej formule ma odzyskać dawny blask. Pomysł jak najbardziej słuszny i uzasadniony, ale czy nie okaże się powieleniem już istniejącej formuły Indywidualnych [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p><img class="alignleft size-medium wp-image-3860" title="Michał Łopaciński, fot. Karolina Mikołajczyk" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/01/Michał-Lopacinski-300x278.jpg" alt="" width="300" height="278" /><strong>Mistrzostwa Europy będą od tego roku liczącą się imprezą – twierdzą promotorzy. Ginący pod gęstymi warstwami kurzu czempionat Starego Kontynentu dzięki zmienionej formule ma odzyskać dawny blask. Pomysł jak najbardziej słuszny i uzasadniony, ale czy nie okaże się powieleniem już istniejącej formuły Indywidualnych Mistrzostw Świata, czyli popularnego cyklu Grand Prix? Jaka będzie wartość „nowego – starego” tytułu? Czy pojawią się nowi zawodnicy?</strong></p>
<p>„Chleba i igrzysk” – taka potoczna myśl funkcjonowała w dawnym cesarstwie rzymskim. Tylko, że wtedy wszystko było jasne i oczywiste. Jednego i drugiego pragnęli obywatele i jeżeli mieli odrobinę szczęścia oraz władca miał dobry humor to zbierali się w na trybunach Koloseów i aren sportowych, żeby oglądać zmagania gladiatorów, którzy urastali do rangi bohaterów. Kiedy wspomniani śmiałkowie wkraczali na arenę, serca zgromadzonych biły szybciej, świat dookoła przestawał istnieć, a to wszystko, co widzieli, zaczynało się dziać w zwolnionym tempie. Podobne wrażenia, ładnych kilkaset lat później, miały wojska sprzymierzone z polską husarią, której odwaga i majestat znane były w całej Europie i nie bez powodu uchodziły za najlepsze siły zbrojne jakie kiedykolwiek stworzono. Ale nie chodzi o lekcję historii nasączonej patosem. Chodzi o żużel, w którym mamy i chcemy mieć nowych bohaterów! Pytanie tylko czy pragniemy podziwiać tych, których dobrze znamy na kilku arenach jednocześnie, czy chcemy mieć fabrykę maskotek, na które jest zapotrzebowanie, bo tego pragnie lud?</p>
<p>W ostatnich tygodniach poinformowano o zmianie formuły rozgrywania żużlowych Mistrzostw Europy. Ich ranga, nie oszukujmy się, była żadna. Pojawili się sponsorzy, marketing, potężna stacja telewizyjna, która będzie transmitować tę rywalizację. Wszystko super i oby tak dalej. Coraz więcej zawodników z najwyższej półki, w tym również Tomasz Gollob i Jarosław Hampel, wyraża chęć udziału w Mistrzostwach Starego Kontynentu. <strong>Tymczasem w cyklu Indywidualnych Mistrzostw Świata poza silną europejską obsadą mamy zaledwie dwóch Australijczyków i jednego Amerykanina, czyli raptem trzech zawodników.</strong> Poza inauguracyjną rundą w Nowej Zelandii „kisimy się” więc na dobrze znanych europejskich arenach żużlowych. Jaka będzie zatem różnica w wartości tytułu, jeżeli zamiast dwunastu rund będą cztery i w miejsce trzech zawodników „zza wielkiej wody” będziemy mieli trzech innych z Europy? Ano żadna &#8211; sztuka dla sztuki.</p>
<p>Jestem daleki od malkontenctwa i narzekania. <strong>Zastanawiam się po prostu czemu to ma służyć?</strong> Jeżeli promocji nowych, mniej znanych zawodników, dla których Mistrzostwa Europy mają stanowić okazję do zaistnienia i pokazania, że nie są w niczym gorsi, to jestem jak najbardziej za. Ale tu nasuwa się kolejne pytanie: co dalej? Jestem Mistrzem Europy, potrafię pokonać uczestników Mistrzostw Świata, którzy walczą o najważniejsze indywidualne medale. Znów pięknie, ale co z tego? Nie chcę siać defetyzmu, jednak bliższa memu sercu jest opcja, w której „nowe” Mistrzostwa Europy będą przepustką do cyklu Grand Prix. Zrezygnujmy więc w tej sytuacji z formuły Challenge`u na rzecz wspomnianej rywalizacji. Jeśli Mistrzostwa Europy mają być ważne, to wyeliminujmy Challenge, by najlepsi żużlowcy Starego Kontynentu chcieli w nich startować. <strong>Pozostajemy z problemem zawodników spoza Europy, którzy musieliby w tej sytuacji wyłaniać swoich reprezentantów do Mistrzostw Świata według swoich zasad. Czyli pod względem panujących reguł mamy rewolucję w żużlu!</strong></p>
<p><strong>Chodzi o to, że „silne” Mistrzostwa Europy osłabiają istotne obecnie kwalifikacje do Grand Prix. To cios w gwiazdy żużla spoza Europy. Bezsprzecznie na naszych oczach rodzi się twardy orzech do zgryzienia. Bardzo twardy.</strong></p>
<p>„Chleba i igrzysk” &#8211; tak, ale nie zapominajmy o tym, że polscy kibice, i nie tylko, którzy potrafią fanatycznie przemierzać tysiące kilometrów za swoimi ulubieńcami, też mają swoją cierpliwość. Niech bohaterowie &#8211; mityczni bohaterowie nimi pozostaną. Niech husaria dalej świeci swoim blaskiem i budzi grozę. W sumie może warto, by w sporcie pozostały niedomówienia i niedosyt powodujący głód kolejnych zmagań z jednej, jak i z drugiej strony. Kolejną kwestią jest konstrukcja cyklu Grand Prix, ale to już inna melodia&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><em>Michał Łopaciński</em></p>
<p style="text-align: right;"><em>Canal+</em></p>
<p style="text-align: right;"> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/zuzel-wzmocnienie-mistrzostw-europy-pogrzebem-cyklu-gp-michal-lopacinski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żużel: Maciej Janowski wicemistrzem świata. Złoto nie dla Polaka</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/maciej-janowski-wicemistrzem-swiata-czyli-zloto-nie-dla-polaka/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/maciej-janowski-wicemistrzem-swiata-czyli-zloto-nie-dla-polaka/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Nov 2012 23:15:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Motocyklowe]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty motorowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Żużel]]></category>
		<category><![CDATA[IMŚJ na żużlu]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Janowski]]></category>
		<category><![CDATA[żużel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=1785</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Maciej Janowski nie obronił tytułu żużlowego mistrza świata juniorów. Polak wygrał ostatnie zawody w sezonie w argentyńskiej Bahia Blanca, ale do zrównania się w klasyfikacji generalnej z Michaelem Jepsenem Jensenem zabrakło mu punktu. Złoto przypadło więc Duńczykowi, a brąz jego rodakowi Mikkelowi B. [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_1787" style="width: 210px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/maciej-janowski-wicemistrzem-swiata-czyli-zloto-nie-dla-polaka/attachment/maciej-janowski-2/" rel="attachment wp-att-1787"><img class="size-medium wp-image-1787" title="Maciej Janowski" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/11/Maciej-Janowski1-200x300.jpg" alt="" width="200" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">fot. Team Janowski</p></div>
<p><span style="color: #000000;">Maciej Janowski nie obronił tytułu żużlowego mistrza świata juniorów. Polak wygrał ostatnie zawody w sezonie w argentyńskiej Bahia Blanca, ale do zrównania się w klasyfikacji generalnej z Michaelem Jepsenem Jensenem zabrakło mu punktu. Złoto przypadło więc Duńczykowi, a brąz jego rodakowi Mikkelowi B. Jensenowi.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Przed siódmą, ostatnią rundą zmagań najlepszych juniorów świata Jepsen Jensen miał trzy punkty przewagi nad Janowskim. Różnica niby niewielka, z pewnością możliwa do odrobienia nawet w jednym turnieju, ale jeśli przeanalizowało się wyczyny obu żużlowców w tym sezonie, a także wzięło pod uwagę fakt, że w poszczególnych zawodach można zdobyć maksymalnie 15 punktów, to sprawa nie była już tak oczywista. Mimo, że szanse Polaka, który przed rokiem był najlepszy wśród żużlowców do lat 21, a w tym miał wielką ochotę na powtórzenie tego osiągnięcia, wydawały się jedynie teoretyczne nie zamierzał rezygnować z walki do końca. Na torze w Bahia Blanca, w ostatniej z siedmiu rund IMŚJ, w pokonanym polu zostawił wszystkich rywali – w tym Jepsena Jensena w biegu 11. – i zdobył komplet punktów. Niestety, Duńczyk prezentował się też bardzo dobrze i gromadząc 13 punktów zapewnił sobie w klasyfikacji generalnej przewagę najskromniejszą z możliwych, ale jednak dającą złoty medal.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Dla 20-latka z Esbjergu mistrzostwo świata juniorów to ukoronowanie doskonałego sezonu, w którym przebojem wdarł się do czołówki światowego żużla. W lipcu wraz z kolegami z seniorskiej reprezentacji cieszył się ze zdobycia Drużynowego Pucharu Świata; we wrześniu startując z dziką kartą w Nordyckim Grand Prix – 11. rundzie IMŚ – wygrał te zawody. W polskiej Ekstralidze miał 22. średnią biegopunktową (1,928), lepszą nawet od kolegi z zespołu gorzowskiej Stali Tomasza Golloba, i walnie przyczynił się do zdobycia przez drużynę srebrnych medali mistrzostw Polski.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Kluczowe dla losów mistrzowskiego tytułu U-21 były sierpniowe zawody w Coventry oraz wrześniowe w Tarnowie. W trzeciej rundzie Janowski stracił do Jepsena Jensena aż 5 punktów i Duńczyk objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Wydawało się, że miesiąc później „Magic” na swoim domowym torze, wszak w polskiej ekstralidze reprezentuje barwy Azotów Taurona Tarnów, będzie w stanie odrobić przynajmniej część strat do Duńczyka. Tak się jednak nie stało. Co więcej, Jepsen Jensen był nawet lepszy od Polaka wygrywając całe zawody z przewagą punktu. W Pardubicach i w dwóch turniejach w Bahia Blanca Janowski zdołał zniwelować przewagę Duńczyka, ale do dodatkowego biegu o złoty medal (tak by się stało, gdyby obaj zawodnicy mieli w klasyfikacji generalnej tyle samo punktów) zabrakło mu tylko i aż jednego punktu.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Dla Janowskiego, który w tym sezonie zakończył wiek juniora, to trzeci krążek IMŚJ – przed rokiem był mistrzem, w 2010 też sięgnął po srebro.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">W klasyfikacji generalnej szóstą lokatę zajął Przemysław Pawlicki. Zawodnik Unii Leszno miał po pięciu rundach szansę na brązowy medal, ale na dwa ostatnie turnieje w Argentynie nie poleciał ze względu na zbyt duże koszty. Z kolei z powodu kontuzji w Bahia Blanca nie wystąpili Piotr Pawlicki, Patryk Dudek, Bartosz Zmarzlik, Damian Adamczak i Tobiasz Musielak.</span></p>
<p style="text-align: right;"> <em style="text-align: right;"><span style="color: #000000;">Jakub Pieczatowski</span></em></p>
<p style="text-align: justify;"> <div class="wpz-sc-box download   full" style="padding-left:15px;background-image:none;">Maciej Janowski skończył 21 lat 6. sierpnia. Zadebiutował w lidze 12. sierpnia 2007 roku w WTS Wrocław, którego jest wychowankiem. Obecnie reprezentuje Unię Tarnów. Jest także zawodnikiem angielskiego klubu King&#8217;s Lynn Stars i szwedzkiego Pirateria Motala. Imponujący dorobek Janowskiego to nie tylko medale indywidualnych mistrzostw świata juniorów, ale też dwukrotne mistrzostwo Polski, Srebrny Kask oraz szereg najważniejszych trofeów drużynowych wywalczonych na arenie międzynarodowej. Jest naszą nadzieją na kolejne lata</div></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/maciej-janowski-wicemistrzem-swiata-czyli-zloto-nie-dla-polaka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
