<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SportoweWywiady.pl &#187; Dyscyplina</title>
	<atom:link href="https://sportowewywiady.pl/index.php/kategoria/dyscyplina/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://sportowewywiady.pl</link>
	<description>Sport jest naszą pasją</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Sep 2014 00:09:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>Jerzy Kulej we wspomnieniach Janusza Pindery</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/dyscyplina/sporty-walki/jerzy-kulej-we-wspomnieniach-janusza-pindery/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/dyscyplina/sporty-walki/jerzy-kulej-we-wspomnieniach-janusza-pindery/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Jul 2013 18:49:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marek Kaleta]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Boks]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty walki]]></category>
		<category><![CDATA[boks]]></category>
		<category><![CDATA[Feliks Stamm]]></category>
		<category><![CDATA[Igrzyska]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Pindera]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Kulej]]></category>
		<category><![CDATA[mistrz olimpijski]]></category>
		<category><![CDATA[Slobodan Vitic]]></category>
		<category><![CDATA[Stefan Pala]]></category>
		<category><![CDATA[Wincent Szyiński]]></category>
		<category><![CDATA[Zbyszek Pietrzykowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=6736</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Mija rok od chwili pożegnania Jerzego Kuleja. Oto opowieść o wybitnym pięściarzu autorstwa znanego dziennikarza, komentatora i eksperta, Janusza Pindery. &#160; &#160; &#160; Gwiazdy w niebie Rozpieszczany przez komunę &#8211; tak sam o sobie mówił Jerzy Kulej. Stoczył 348 amatorskich walk, z których [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<h3><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/golota-saleta-emocje-zamiast-kiczu-komentarz-janusza-pindery/attachment/janusz-pindera-ik/" rel="attachment wp-att-4727"><img class="alignleft size-full wp-image-4727" title="Janusz Pindera, fot. Sportowe Wywiady" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/02/Janusz-Pindera-ik.jpg" width="171" height="207" /></a>Mija rok od chwili pożegnania Jerzego Kuleja. Oto opowieść o wybitnym pięściarzu autorstwa znanego dziennikarza, komentatora i eksperta, Janusza Pindery.</h3>
<h3></h3>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2>Gwiazdy w niebie</h2>
<p><span style="font-size: 1.17em;">Rozpieszczany przez komunę &#8211; tak sam o sobie mówił Jerzy Kulej. Stoczył 348 amatorskich walk, z których tylko 25 przegrał i sześć zremisował, dwukrotnie stawał na najwyższym stopniu olimpijskiego podium, w Tokio (1964) i Meksyku (1968).</span></p>
<p>Kulej miał smykałkę do sportu od najmłodszych lat.  Świetnie jeździł na łyżwach, wspaniale biegał i pływał. Był mistrzem Częstochowy juniorów na 100 metrów stylem motylkowym. Przydała się ta umiejętność, bo uratował życie kilku topielcom. Później zaczął nurkować i też był w tym dobry. A bokserem, jak to często bywa, został przez przypadek. Namówił go kolega szkolny, Stefan Pala. W 1955 roku przedstawił małego, chudziutkiego chłopca z osiedla „Ostatni grosz&#8221; trenerowi Wincentemu Szyińskiemu , który w miejscowym „Starcie&#8221; uczył chłopców szlachetnej sztuki walki na pięści. 4 maja 1956 roku zakwalifikował się już do finału mistrzostw Częstochowy w wadze piórkowej, a rok później został mistrzem Śląska juniorów. W kwietniu 1958 roku redaktor Jan Wojdyga z „Przeglądu Sportowego”, gdy zobaczył Kuleja na turnieju kadry juniorów w Lublinie tak mówił do siedzącego obok byłego mistrza Europy Henryka Kukiera: -  On bardziej przypomina ministranta niż boksera, wątpię, czy zobaczymy coś ciekawego.</p>
<p>Kilka miesięcy później ten ministrant debiutował już w meczu seniorów z Jugosławią. Feliks Stamm, mając kłopoty kadrowe, zaryzykował i wstawił do składu reprezentacji Polski niespełna osiemnastoletniego Kuleja. Słynny trener miał nosa, debiutant rozniósł w ringu mocno bijącego Slobodana Viticia, posyłając go dwukrotnie na deski.</p>
<h3>Kulej na deskach nie był nigdy, nie był nawet liczony na stojąco. To wyczyn niezwykły, tak jak niezwykły był Jerzy Kulej.</h3>
<h3><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/jerzy-kulej-we-wspomnieniach-janusza-pindery/attachment/jerzy-kulej-fot-wikipedia/" rel="attachment wp-att-6797"><img class="alignleft size-medium wp-image-6797" alt="Jerzy-Kulej-fot-wikipedia" src="http://sportowewywiady.pl/media/2014/02/Jerzy-Kulej-fot-wikipedia-199x300.jpg" width="199" height="300" /></a></h3>
<p>- Wygrywałem kolejne walki, miałem tysiące kibiców, więc przewodników nie brakowało. Najcenniejsi byli ci ze świata kultury &#8211; opowiadał mi w jednej z licznych rozmów Kulej. &#8211; Dzięki nim poznawałem inny świat. Oni przychodzili oglądać moje walki, a ja chodziłem na spektakle, w których grali, poznałem operetkę, rozliczne kabarety. Taki Józio Prutkowski, aktor, pisarz i satyryk był wariatem na punkcie sportu, więc nic dziwnego, że takich jak ja chętnie gościł przy swoim stoliku, bez względu na to, gdzie się bawił. A przy nim zawsze gromadził się tłum &#8211; wspominał.</p>
<p>Kulej miał wielki dar opowiadania o dawnych czasach. Obdarzony fotograficzną pamięcią, o wydarzeniach sprzed pół wieku mówił tak, jakby to było wczoraj. Jak zwykle ciepło wspominał przyjaciół, którzy odeszli wcześniej. Władysław Komar, mistrz olimpijski w pchnięciu kulą zajmował w tych wspomnieniach szczególne miejsce.</p>
<p>- Zaczynał przecież od boksu. Miał wspaniałe warunki fizyczne, dobry lewy prosty i sporo talentu, ale bardzo kochał życie. To nie przypadek, że przegrał przez nokaut z Mario Masteghinem na warszawskim Torwarze w meczu młodzieżowych reprezentacji Polski i Włoch. Byłem wśród tych, którzy znosili go z ringu. Otóż Władzio w noc poprzedzającą ten pojedynek zadał się z piękną jak łania lekkoatletką i poszło mu w nogi &#8211; skomentował krótko.</p>
<p>- To były czasy &#8211; mówił Kulej &#8211; gdy znani sportowcy prowadzili intensywne życie. Włodek Sokołowski, pierwszy w Polsce, który przeskoczył 5 metrów, później architekt w Nowym Jorku, prowadzał się wtedy z Kaliną Jędrusik. Nie wiem co  ich łączyło -wspominał Kulej – ale, o ile pamiętam, mąż Kaliny, pisarz Stanisław Dygat nie miał pretensji. Ja też miałem okazję poznać kilka miłych pań. Bardzo lubiliśmy się z Elą Czyżewską. Dużo paliła, lubiła wypić i się bawić. Imponowała mi też Violetta Villas, bo miała głos jak dzwon. Potrafiła tak huknąć w mikrofon, że wzmacniacze wysiadały &#8211; Jerzy Kulej mógł tak bez końca. O przyjaźni z Bogdanem Łazuką, o tym jak poznał Romana Polańskiego, jak zagrał w filmie Marka Piwowskiego  „Przepraszam czy tu biją&#8221; z innym mistrzem olimpijskim Janem Szczepańskim, czy o tym, jak pił  wódkę, nie odchylając głowy, znany aktor Bronisław Pawlik.</p>
<p>- Wtedy był czas i na zabawę, i zdobywanie medalu.  Było zupełnie inaczej niż teraz. Inna cywilizacja, chyba weselsza, bardziej przyjazna ludziom &#8211; mówił mi w jednym z ostatnich wywiadów. Nie ukrywał, że był w PRL celebrytą, który miał całkiem klawe życie. Mówił wprost, że był rozpieszczany przez komunę. &#8211; My amatorami? Byliśmy pełną gębą zawodowcami, a sponsora mieliśmy najbogatszego i najsolidniejszego z możliwych &#8211; państwo. I wyliczał &#8211; W klubie miałem 700 zł miesięcznego stypendium, w kadrze 2500. Tylko ja i Zbyszek Pietrzykowski dostawaliśmy je z Polskiego Związku Bokserskiego, bo byliśmy najlepsi. A przecież to nie wszystko. Miałem 4600 zł pensji w klubie, do tego dochodziło 400 zł premii za wygrane walki. A jeśli drużyna wygrywała mecz, to ten, który przegrał otrzymywał na otarcie  łez połowę tej sumy. Zarabiałem więcej od ministra. Średnia krajowa nie przekraczała dwóch tysięcy, dolar był po 100 zł, butelka wódki w Pewexie kosztowała 50 centów. A niezły samochód ponad 100 tysięcy złotych. W rok można było tyle uzbierać. A do tego, jak kto miał głowę na karku można było jeszcze dorobić na wyjazdach.</p>
<p>Dwa lata przed śmiercią, podczas długiej sentymentalnej rozmowy na krakowskim Kazimierzu, już po zdjęciach do filmu „Bokser&#8221;, gdzie graliśmy samych siebie, czyli komentatorów, powie, że tamte czasy były dla niego niezwykłe. &#8211; Czułem się wtedy tak, jakbym złapał byka za rogi.</p>
<p>Ale na te ostatnie lata też nie narzekał. Komentował walki bokserskie dla Polsatu, miał udane życie osobiste i domek na Mazurach, gdzie najchętniej spędzał czas. Zaczynał sezon 23 kwietnia (imieniny Jerzego), kończył ostatniego października. Ludzie wiedzieli, że Kulej jeszcze pływa w jeziorze. Był szanowany i podziwiany. Miał problemy zdrowotne, ale o nich nie mówił, tryskał energią.  &#8211; Żeby tak pożyć jeszcze choć kilka lat &#8211; powtarzał wtedy na Kazimierzu. Zmarł w lipcu 2012, miał 71 lat.</p>
<p style="text-align: right;"><em>Janusz Pindera</em></p>
<p style="text-align: left;">Sportowe Wywiady</p>
<p style="text-align: left;">‚</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/dyscyplina/sporty-walki/jerzy-kulej-we-wspomnieniach-janusza-pindery/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wimbledońskie resume &#8211; Katarzyna Strączy</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/wimbledonskie-resume-katarzyna-straczy/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/wimbledonskie-resume-katarzyna-straczy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Jul 2013 10:17:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marek Kaleta]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Tenis]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Radwańska]]></category>
		<category><![CDATA[Henin-Hardenne]]></category>
		<category><![CDATA[Hingis]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Janowicz]]></category>
		<category><![CDATA[Katarzyna Strączy]]></category>
		<category><![CDATA[Kvitova]]></category>
		<category><![CDATA[Marta Domachowska]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Przysiężny]]></category>
		<category><![CDATA[Radek Stepanek]]></category>
		<category><![CDATA[tenis]]></category>
		<category><![CDATA[turniej wielkoszlemowy]]></category>
		<category><![CDATA[Urszula Radwańska]]></category>
		<category><![CDATA[Vaidisova]]></category>
		<category><![CDATA[Wimbledon]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Fibak]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Kubot]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=6679</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Rozbudzone po French Open apetyty zostały w trakcie Wimbledonu zaspokojone. &#8211; Janowicz to rewelacja nie tylko tego turnieju, ale już całego ATP &#8211; mówi Katarzyna Strączy. O Łukaszu Kubocie: &#8211; To  zawodnik, na którym w zasadzie postawiono już „krzyżyk”. Gra Urszuli Radwańskiej &#8211; zdaniem byłej [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<h3>Rozbudzone po French Open apetyty zostały w trakcie Wimbledonu zaspokojone. &#8211; Janowicz to rewelacja nie tylko tego turnieju, ale już całego ATP &#8211; mówi Katarzyna Strączy. O Łukaszu Kubocie: &#8211; To  zawodnik, na którym w zasadzie postawiono już „krzyżyk”.</h3>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wimbledonskie-resume-katarzyna-straczy/attachment/wimbledon-fot-oficjalna-strona-wimbledonu/" rel="attachment wp-att-6681"><img class="aligncenter size-full wp-image-6681" title="Wimbledon, fot. oficjalna strona Wimbledonu" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/07/Wimbledon-fot.oficjalna-strona-Wimbledonu.jpg" width="600" height="600" /></a></p>
<h3>Gra Urszuli Radwańskiej &#8211; zdaniem byłej mistrzyni Polski, obecnie trenera i komentatora tenisa &#8211; upoważnia ją do tego, by dołączyć do pierwszej dziesiątki rankingu. Agnieszka mogłaby poprawić nieco drugi serwis.</h3>
<h3>Czy to plotka, że Jerzy Janowicz i Marta Domachowska są parą?</h3>
<h3><span style="font-size: 1.17em;">Ile wynosi niezbędne minimum finansowe jakim muszą dysponować rodzice, by dochować się profesjonalnego tenisisty, bądź tenisistki?</span></h3>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Sportowe Wywiady: Łukasz Kubot zasługuje na miano największego bohatera z naszej ekipy. Czy takie stwierdzenie jest uprawnione?</strong></p>
<p><strong><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/agnieszka-radwanska-wygrywa-w-sydney-w-melbourne-nie-powinno-byc-problemow-katarzyna-straczy-dla-sw/attachment/katarzyna-straczy-2/" rel="attachment wp-att-3703"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-3703" title="Katarzyna Strączy fot. SW" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/01/Katarzyna-Straczy1-150x150.jpg" width="150" height="150" /></a>Katarzyna Strączy:</strong> &#8211; Myślę, że zdecydowanie można tak powiedzieć. To zawodnik, na którym w zasadzie postawiono już „krzyżyk”. Zetknęłam się z mnóstwem opinii, że może grać tylko gorzej i nawet, że powinien myśleć o zakończeniu kariery. Naprawdę się wykazał. Zrobił sobie i nam wspaniały prezent jakim jest ćwierćfinał Wimbledonu.</p>
<p><strong>Czy to znaczy, że właśnie się rozkręcił?</strong></p>
<p>- Wydaje mi się, że będzie grał na poziomie trzecich rund, ćwierćfinałów, ale o jeszcze większy sukces będzie mu bardzo trudno. Tu sprzyjało mu losowanie i wszystko się dobrze ułożyło. Podkreślmy przy tym, że trawa to ulubiona nawierzchnia Łukasza. On ma ciąg i lubi atakować na siatkę, nie lubi stać z tyłu kortu, a ta nawierzchnia jest do tego najlepsza.</p>
<p><strong>31 lat Kubota, który pokazuje, że można. Marta Domachowska ma 27 lat, czyli, że może i ona jeszcze zdoła wspiąć się wysoko?</strong></p>
<p>- I zostaje powoli dziewczyną Janowicza, czy o to chodzi? (śmiech)</p>
<p><strong>Nie, ale tak przy okazji, to czy jest to plotka, czy powinniśmy podejść do tej kwestii na zasadzie informacji i życzyć im powodzenia.</strong></p>
<p>- To drugie. Lubią się.</p>
<p><strong>No to jeśli Marta ma takiego chłopaka to może tym bardziej możemy liczyć na to, że podniesie poziom swojej gry?</strong></p>
<p>- Kto wie. Oby tylko nie stało się tak jak z Vaidisovą i Stepankiem. To musiałoby być poparte ogromną pracą i wyrzeczeniami. Nie ma mowy o stałym spotykaniu, o chodzeniu na imprezy. Ale jest to możliwe. Tylko potrzebny jest staranny plan i chęci. Czy będzie jej się chciało ciężko pracować tego nie wiem. Mam nadzieję, że ta znajomość zmotywuje Martę do jeszcze większego zaangażowania w grę.</p>
<p><strong>A co się stało z Nicole Vaidisovą?</strong></p>
<p><strong></strong>- Boję się, żeby nie było tak jak z Vaidisovą, dla której siedzenie na trybunach stało się szybko milsze, niż praca i trening. Po tym, jak związała się z Radkiem Stepankiem błyskawicznie zakończyła karierę w bardzo młodym wieku i już jej nie oglądaliśmy na korcie.</p>
<p><em>(red. Radek Stepanek &#8211; ciekawa postać. Najpierw spotykał się z Hingis, potem zostawił ją dla Vaidisowej. Od pewnego czasu głośno w środowisku o tym, że teraz podoba mu się&#8230; Petra Kwitowa i rozwód z Vaidisovą jest ponoć w toku)</em></p>
<p><strong>Michał Przysiężny?</strong></p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wimbledonskie-resume-katarzyna-straczy/attachment/michal-przysiezny-fot-marek-kuczka/" rel="attachment wp-att-6683"><img class="alignleft size-full wp-image-6683" title="Michał Przysiężny, fot. Marek Kuczka" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/07/Michal-Przysiezny-fot.-Marek-Kuczka.jpg" width="363" height="336" /></a>- Swego czasu był najbardziej utalentowanym tenisistą w Polsce. Każdy się zachwycał jego „ręką”. Niestety kontuzje przeszkadzały mu w rozwoju kariery, ale wydaje mi się, że teraz wszystko układa się po jego myśli i idzie do przodu. Zapewnia, że jest zdrowy i czuje się świetnie. Uważam, że ćwierćfinał jest dla niego osiągalną rzeczą, podobnie jak pierwsza pięćdziesiątka rankingu. Jak każdy potrzebuje trochę szczęścia. Przedarł się przez kwalifikacje, awansował do drugiej rundy… U Janowicza też musiało minąć trochę czasu zanim się wspiął wyżej w rankingu, zanim eksplodował jego talent wraz z wiarą w umiejętności. Przysiężny ma więcej lat, doświadczenie, zobaczymy co zrobi dalej. Czas mu ucieka i może jeszcze znajdzie dodatkową mobilizację.</p>
<p><strong>Jerzy Janowicz.</strong></p>
<p>- Bezsprzecznie rewelacja nie tylko tego turnieju, ale już całego ATP. Tu możemy liczyć na wygranie turnieju wielkoszlemowego, bez wątpienia.</p>
<p>Szkoda, że w półfinale przy prowadzeniu w secie 4:1 rozluźnił się. Wydaje się, że zaczął grać trochę na pokaz, co wykorzystał Murray i błyskawicznie się odbudował. To kwestia doświadczenia i właściwej oceny piłek, które są najważniejsze i które trzeba bezwzględnie wygrać szybko kończąc punkt. Ale spokojnie patrzmy w przyszłość.</p>
<p><strong>A tak przy okazji o Wojciechu Fibaku &#8211; podwójna kara – obsmarowanie w prasie i pobicie jego wyczynu w czasie, gdy nikt nie pyta go o komentarz do wydarzeń. </strong></p>
<p>- Myślę, że jest to pech. Nie chcę tego komentować, ale pewnie jest tak, że spotyka nas to, na co pracujemy.</p>
<p><strong>Urszula Radwańska.</strong></p>
<p>- Zatrzymała się na drugiej rundzie. To bardzo zdolna tenisistka. Wydaje mi się, że ma coś takiego, że wygrywając mecz z trudną rywalką zaczyna myśleć, że teraz już będzie łatwo. Takie mniej lub bardziej świadome rozluźnienie. Poświęca wszystko na trudny pojedynek i brakuje jej motywacji w meczu z rywalką teoretycznie słabszą. Uważam, że stać ją na pierwszą dziesiątkę i jej gra ją do tego uprawnia. Głowa jest bardzo ważna. Musi być cierpliwa. Nie trzeba kończyć wszystkich piłek, tylko te, które trzeba. Ale jak mówię, stać ją na pierwszą dziesiątkę tym bardziej, że są tam zawodniczki z którymi już wygrywała.</p>
<p><strong>Agnieszka Radwańska.</strong></p>
<p>- Miała doskonałą sytuację do wygrania wielkoszlemowego turnieju. Wszystko układało się po jej myśli. Będzie jej ciężko w kolejnych startach ponieważ inne tenisistki poznają jej grę i wierzą, że mogą z nią wygrać. Na tym turnieju zabrakło jej trochę sił. Była lepiej przygotowana fizycznie niż poprzednio i jeśli utrzyma ten wzrost pod względem formy fizycznej i będzie jeszcze mocniejsza, będzie łatwiej. Przy Lisickiej wyglądała trochę jak kruszynka.</p>
<p><strong>Ale były przecież i Hingis i Henin-Hardenne. Nie były potężne.</strong></p>
<p>- Były silne, zwłaszcza Hardenne, która miała przy tym niezwykłą dynamikę. Obie głównie atakowały, nie grały raczej z kontry. Pamiętajmy też, że upłynęło trochę lat i tenis nieco się zmienił. Coraz więcej tenisistek gra bardzo mocno i bazuje na serwisie. Hingis wygrywała dopóki nie przyszły siostry Williams. Dziewczyn z silnym podaniem i mocnym forehandem jest coraz więcej. Agnieszka będzie pewnie pracować sporo nad drugim serwisem, który powinien być trochę groźniejszy.</p>
<p><strong>Tak udanego turnieju wielkoszlemowego jeszcze nie mieliśmy.</strong></p>
<p>- Cieszę się przede wszystkim z tego, że nie tylko występy pań, ale i panów trzymały nas w napięciu. To jest z pewnością turniej, który znacznie wpłynie na popularność tenisa w Polsce. Takie wyniki motywują młodzież i rodziców.</p>
<p><strong>Rodziców bez których w Polsce tenis by nie istniał. Rodzina Janowicza wydała ok. 2 mln. złotych. Aż tyle trzeba poświęcić?</strong></p>
<p>- To dużo pieniędzy, ale myślę, że inni wydają jeszcze więcej.</p>
<p><strong>A jakie jest minimum?</strong></p>
<p>- Jeśli chce się mieć profesjonalnego zawodnika, bądź zawodniczkę, to solidne minimum wynosi 200 tysięcy na rok. Taki trzeba mieć budżet od 12-13 roku życia tenisisty.</p>
<p><strong>Czyli trzeba tego rzędu środki inwestować przez okres minimum 5 lat, a to daje milion.</strong></p>
<p>- Tak. Tyle potrzeba by mieć profesjonalnego trenera i jeździć <strong>tam, gdzie się chce, a nie w miejsca gdzie jest taniej</strong>. Ta kwota to jest minimum.</p>
<p><strong>W jakim wieku tenisiści zaczynają odciążać rodziców i sami zarabiać? Oczywiście jeśli wszystko układa się pomyślnie i połączenie talentu z pracą daje oczekiwane wyniki.</strong></p>
<p>- Ogólnie można powiedzieć, że dla dziewczyn to wiek około 17 lat, a dla chłopców 19. Oczywiście jeśli wszystko pójdzie dobrze i mamy regularne postępy. U dziewczyn jest o tyle łatwiej, że jeżeli jest naprawdę zdolna i pracowita adeptka, to wyniki przychodzą nieco szybciej. U chłopaków trwa to trochę dłużej i jest trudniejsze do osiągnięcia, ale możliwe, jak widać.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Sportowe Wywiady</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/wimbledonskie-resume-katarzyna-straczy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polska to Moskwa, Praga też Polska – tak mówiono w zawodowym peletonie, wspomina Zenon Jaskuła</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/polska-to-moskwa-praga-tez-polska-tak-mowiono-w-zawodowym-peletonie-wspomina-zenon-jaskula/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/polska-to-moskwa-praga-tez-polska-tak-mowiono-w-zawodowym-peletonie-wspomina-zenon-jaskula/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Jul 2013 18:48:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marek Kaleta]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Kolarstwo szosowe]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty rowerowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Kwiatkowski]]></category>
		<category><![CDATA[Tour de France]]></category>
		<category><![CDATA[Zenon Jaskuła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=6657</guid>
		<description><![CDATA[&#160; - Nie wiedzieli, gdzie jest Polska. Mówili Polska to Moskwa, że Praga to też Polska. Podśmiewali się z nas – opowiada o swoich początkach w zawodowym peletonie Zenon Jaskuła, trzeci kolarz klasyfikacji generalnej Tour de France w 1993 roku. Dzisiaj obecność Polaków na [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<h3><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/polska-to-moskwa-praga-tez-polska-tak-mowiono-w-zawodowym-peletonie-wspomina-zenon-jaskula/attachment/zenon-jaskula-fot-sportowe-wywiady/" rel="attachment wp-att-6658"><img class="alignleft size-full wp-image-6658" alt="Zenon Jaskuła, fot. Sportowe Wywiady" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/07/Zenon-Jaskuła-fot.-Sportowe-Wywiady.jpg" width="373" height="336" /></a>- Nie wiedzieli, gdzie jest Polska. Mówili Polska to Moskwa, że Praga to też Polska. Podśmiewali się z nas – opowiada o swoich początkach w zawodowym peletonie Zenon Jaskuła, trzeci kolarz klasyfikacji generalnej Tour de France w 1993 roku.</h3>
<h4>Dzisiaj obecność Polaków na imprezach światowych nikogo nie dziwi. <strong>- Na pewno będzie mi miło, gdy pojawi się następca</strong> – dodaje srebrny medalista Igrzysk Olimpijskich w drużynowej jeździe na czas z Seulu (1988) w związku z dobrą postawą Michała Kwiatkowskiego najpierw w Giro, a teraz na pierwszych etapach Tour de France.</h4>
<p>&nbsp;</p>
<h3></h3>
<h3></h3>
<h3>Marzenie spełniłoby się w pełni, gdybym wygrał</h3>
<p><strong style="line-height: 1.5em;">Sportowe Wywiady: Jak Pan wspomina po latach sukces w Tour de France? Spełnienie?</strong></p>
<p><strong>Zenon Jaskuła:</strong> &#8211; Jak byłem młodym chłopakiem to marzyłem, jak oglądałem wyścig zawodowców, albo jakieś pocztówki, żeby choć móc ich tylko gdzieś zobaczyć na żywo. Chociaż tyle. Myślę, że częściowo zrealizowałem swoje marzenie. Wystartowałem w legendarnym wyścigu, stanąłem na podium. Wygrałem 3 etapy, jeden pod górę, drugi &#8211; jazdę drużynową i ostatecznie w klasyfikacji generalnej Tour de France byłem trzeci. Na kilku etapach byłem też w pierwszej dziesiątce.</p>
<p><strong>Czy po tym wyścigu, w którym udało się stanąć na podium były refleksje, że można było coś zrobić lepiej?</strong></p>
<p>- Tak. Po czasówce nie byłem zadowolony. Sądzę, że ostatnią jazdę na czas mogłem pojechać lepiej. Nie wygrałbym, ale gdybym trochę lepiej pojechał byłbym drugi. Wygrał Rominger, ja byłem trzeci.</p>
<p><strong>Dziś obecność Polaków w zawodowym peletonie nie dziwi. Przecieraliście szlak na początku lat dziewięćdziesiątych.</strong></p>
<p>- To były inne czasy. Oni myśleli o Polsce zupełnie innymi kategoriami. Podśmiewali się z nas. Byliśmy dla pozostałych kolarzy trochę jak „ubodzy krewni”. Wysyłali nam przecież do Polski paczki i z tym nas kojarzono. W tamtym czasie komuna się kończyła, a Polska była szarą myszką. Oni nie mieli o niczym pojęcia. Nie wiedzieli, gdzie jest Polska. Mówili Polska to Moskwa, że Praga to też Polska.</p>
<p><strong>Myślę, że częściowo zrealizowałem swoje marzenie – takie słowa padły w odpowiedzi na pierwsze pytanie. Ale przecież trzecie miejsce w Tour de France to był i wciąż jest wielki wyczyn.</strong></p>
<p>- No tak, ale marzenie spełniłoby się w pełni, gdybym wygrał. Na początku nie byłem zadowolony, choć, tak jak mówiłem, gdy miałem 15 &#8211; 16 lat to patrząc na zdjęcia myślałem wtedy, że wystarczy mi jeśli tylko wystartuję w tym wyścigu, kiedykolwiek. Ale później, jak już się było w Tour de France i się walczyło, to wiadomo, że apetyt rośnie. Myślę, że brakowało takiego przypieczętowania, rok później, czy dwa lata później brakowało przynajmniej powtórzenia tego wyniku.</p>
<p><strong>Michał Kwiatkowski świetnie się spisał na Giro, a w Tour de France już na początku zaznaczył swoją obecność.</strong></p>
<p>– Tak. Na pewno będzie mi bardzo miło, gdy pojawi się następca, który również stanie na podium klasyfikacji generalnej. Gdyby jeszcze udało się wygrać, to byłoby wielkie osiągnięcie. Może nie uda się wygrać 7 razy z rzędu, jak Armstrongowi. Wynik fenomenalny. Ale jak się niestety okazało, jechał nieczysto.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Sportowe Wywiady</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/polska-to-moskwa-praga-tez-polska-tak-mowiono-w-zawodowym-peletonie-wspomina-zenon-jaskula/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sebastian Kawa &#8211; człowiek wart miliony w rozmowie z Grzegorzem Pajdą dla Sportowych Wywiadów</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/sebastian-kawa-czlowiek-wart-miliony-w-rozmowie-z-grzegorzem-pajda-dla-sportowych-wywiadow/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/sebastian-kawa-czlowiek-wart-miliony-w-rozmowie-z-grzegorzem-pajda-dla-sportowych-wywiadow/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 22 Jun 2013 17:02:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marek Kaleta]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Lotnictwo]]></category>
		<category><![CDATA[Szybownictwo]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Pajda]]></category>
		<category><![CDATA[lotnictwo]]></category>
		<category><![CDATA[mistrzostwa Europy w szybownictwie]]></category>
		<category><![CDATA[Sebastian Kawa]]></category>
		<category><![CDATA[sporty lotnicze]]></category>
		<category><![CDATA[szybowce]]></category>
		<category><![CDATA[szybownictwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=6612</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Znów to zrobił! Sebastian Kawa kolejny raz został mistrzem Europy. Tym razem we francuskim Vinon Sur Verdun. - Czy jako pilot szybowcowy czuje się Pan spełniony? – zapytał kilka miesięcy wcześniej polskiego mistrza Grzegorz Pajda. &#8211; Gdybym już więcej miał nie wygrać żadnych [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<h3>Znów to zrobił! Sebastian Kawa kolejny raz został mistrzem Europy. Tym razem we francuskim Vinon Sur Verdun.</h3>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/media/2014/02/Sebastian-Kawa-fot-archiwum-Lidii-Kosk-1024x629-2.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-6808" alt="Sebastian-Kawa-fot-archiwum-Lidii-Kosk-1024x629-2" src="http://sportowewywiady.pl/media/2014/02/Sebastian-Kawa-fot-archiwum-Lidii-Kosk-1024x629-2-300x184.jpg" width="300" height="184" /></a></p>
<p><strong>- Czy jako pilot szybowcowy czuje się Pan spełniony? – zapytał kilka miesięcy wcześniej polskiego mistrza Grzegorz Pajda. &#8211; Gdybym już więcej miał nie wygrać żadnych zawodów szybowcowych w życiu to to, co mam w pełni wystarczy. Mógłbym podjąć taką decyzję, a dotychczasowe wyniki byłyby jej mocnym usprawiedliwieniem. Ale nadal będę próbował.</strong></p>
<h3>- Od 2003 roku wygrywam wszystko, co jest do wygrania. Jak widać za mało – słyszymy w odpowiedzi na pytanie, czy nie żal, że media po macoszemu traktują sporty lotnicze. - Zdobyłem w ciągu roku dwa tytuły mistrza świata i nawet nie byłem wtedy nominowany do dziesiątki najlepszych polskich sportowców.</h3>
<p><strong>- W Czechach co roku tamtejszy totalizator sportowy kupuje kadrze wysokiej klasy szybowiec kosztujący około stu, dwustu tysięcy euro. Dzięki temu Czesi startują szeroką grupą w zawodach i trenują na tych szybowcach przez cały rok w różnych miejscach na świecie – dodaje Kawa, opowiadając nam również o sztuce latania szybowcem.</strong></p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/sebastian-kawa-czlowiek-wart-miliony-w-rozmowie-z-grzegorzem-pajda-dla-sportowych-wywiadow/attachment/grzegorz-pajda/" rel="attachment wp-att-3070"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-3070" title="Grzegorz Pajda, fot. Sportowe Wywiady" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/12/Grzegorz-Pajda-150x150.jpg" width="150" height="150" /></a>Sebastian Kawa wywalczył czwarty tytuł mistrza Europy. Jest przy tym dziesięciokrotnym mistrzem świata! Zapraszamy na fragment rozmowy, którą przeprowadził dla Sportowych Wywiadów <strong>Grzegorz Pajda </strong>(fot.), wieloletni dziennikarz i komentator sportowy, w przeszłości współpracownik BBC, Polskiego Radia, Orange Sport, Polsatu, obecnie Eurosportu i TVP.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Grzegorz Pajda: Jak Pan się czuje w roli najbardziej utytułowanego polskiego sportowca?</strong></p>
<p><strong>Sebastian Kawa:</strong> &#8211; Nie czuję tego zupełnie.</p>
<p><strong>Ale Pan ma tego świadomość.</strong></p>
<p>- Nie do końca. Wszelkiego rodzaju statystyki i historia moich startów nie za bardzo mnie interesowały. Jechałem na zawody, dobrze się na nich bawiłem i cieszyłem się ze zwycięstw. Praktycznie po rozdaniu medali to wszystko gdzieś ulatywało. Traktowałem i traktuje sport szybowcowy jako odskocznie od studiów, pracy i różnych zajęć. Dla mnie to przede wszystkim dobra rozrywka. Dopiero ostatnio zmuszono mnie abym poprzeglądał i uporządkował swoją dokumentacje i statystykę startów, ale nie jestem w stanie tego wszystkiego odtworzyć. Chodziło o książkę. Startując przez dwadzieścia lat w kilku zawodach rocznie, a przedtem jeszcze na żaglówkach, w pamięci pozostają już tylko poszczególne wyścigi, które wryły się mocniej z jakiegoś powodu.</p>
<p><strong>Nie ma gdzieś żalu, że te sukcesy przechodzą przez media niemal niezauważone?</strong></p>
<p>- Żal jest, ale co z tego? Mam żal, że nasze wyniki są spychane na margines przez grupę ludzi, którzy decydują o wartościowaniu sportowych osiągnięć ustalając listę zawodników których się docenia w plebiscytach, bądź nie.  <a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/sebastian-kawa-czlowiek-wart-miliony-w-rozmowie-z-grzegorzem-pajda-dla-sportowych-wywiadow/attachment/olympus-digital-camera-5/" rel="attachment wp-att-6614"><img class="aligncenter size-full wp-image-6614" title="Sebastian Kawa, fot. archiwum Lidii Kosk" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/06/Sebastian-Kawa-fot.-archiwum-Lidii-Kosk1.jpg" width="448" height="336" /></a>Wygląda to tak, jakby nie chodziło o sukcesy zawodnika, tylko o biznes jaki za nim stoi. Zdobyłem w ciągu roku dwa tytuły mistrza świata i nawet nie byłem wtedy nominowany do dziesiątki najlepszych polskich sportowców. Przykro jest tym bardziej, że na liście umieszczani są – przy całym dla nich szacunku &#8211; zawodnicy nie mający na swym koncie żadnych zwycięstw lub przemykający przez sport jak meteory. Ja od 2003 roku wygrywam wszystko, co jest do wygrania. Jak widać to za mało. Zdaję sobie sprawę, że decyduje tu również popularność danej dyscypliny i na czołowe miejsce bym nie liczył, ale mimo wszystko jest to przykre.</p>
<p><strong>Pozycja szybownictwa w sportowej hierarchii w innych krajach jest inna.</strong></p>
<p>- Bez porównania. Nie chcę tu mówić o Niemczech czy Francji, gdzie są ogromne tradycje. Oni są bogatsi i mają potężny patronat państwa. Ale nie trzeba jednak szukać aż tak daleko. Dobry przykład mamy tuż obok – Czechy. Co roku tamtejszy totalizator sportowy kupuje kadrze wysokiej klasy szybowiec kosztujący około stu, dwustu tysięcy euro. Dzięki temu Czesi startują szeroką grupą w zawodach i trenują na tych szybowcach przez cały rok w różnych miejscach na świecie. Mało tego &#8211; liczna grupa obiecującej młodzieży otrzymała szansę w postaci stypendiów i aż miło patrzeć, gdy w pierwszej dziesiątce dużych międzynarodowych zawodów dominują ich juniorzy. Wcale nie będę zdziwiony jak za klika lat panowanie na szybowcowym niebie będzie należało do nich. Pierwsze tego sygnały już są. Dziewiętnastoletni Radek Krejcirek &#8211; latając samotnie &#8211; przegrał na mistrzostwach świata w Uvalde tylko ze mną i Niemcem Sturmem.</p>
<p><strong>Co musi charakteryzować pilota szybowcowego?</strong></p>
<p>- To jest bardzo ciekawe zagadnienie. Na bardzo wysokim poziomie nie chodzi już o umiejętności, o podstawy, które każdy z nas ma opanowane. Znaczenia nabiera wiedza i doświadczenie, a na końcu psychika, która w ogromnym stopniu może zmieniać nastawienie pilota i jego decyzje. Pilot musi być trochę zadziorny, musi czasami wykonać coś co nie zawsze można uznać za bezpieczne, musi zrobić czasami coś innego, coś nowego. Jak się spojrzy na tych co wygrywają, to są ludzie bardziej ciekawi świata. Lubią eksperymentować. Chcą zawsze ograć tych co lecą z przodu, chcą spróbować czegoś niestandardowego, a jednocześnie potrafią przewidzieć odpowiednio szybko czy takie działanie ma szanse powodzenia. Szybowiec leci z prędkością 200 kilometrów na godzinę, przez komin termiczny przelatujemy w ciągu trzech sekund  i tyle mamy czasu na decyzję, która może skutkować za wiele kilometrów do przodu. Czy zostać w tym noszeniu i nabrać wysokości, czy lecieć na skróty przez zbocza górskie, czy lecieć dookoła, ale cały czas we wznoszeniu ? Możliwości jak widać sporo, a czasu tyle co nic. Szybkość decyzji i zdolność przewidywania mają swoje znaczenie. Przyroda nas stale zaskakuje i dlatego jest to takie ciekawe.</p>
<p><strong>Czy dwadzieścia , trzydzieści lat temu łatwiej było o sukcesy niż obecnie?</strong></p>
<p>- Łatwiej. Poziom był niższy. Teraz w każdej dziedzinie, w każdym elemencie  wszystko jest bardziej dopracowane począwszy od meteorologii a skończywszy na technologii produkcji szybowców. Myślę, że już bardzo niewiele można poprawić w osiągach szybowców poszczególnych klas. Sam pilot będzie dalej najważniejszy, ale będzie musiał się nauczyć korzystać z tych wszystkich nowinek i wykorzystać je dla osiągnięcia wyniku.  Tak jak teraz na przykład nie każdy potrafi wykorzystać bardzo szczegółowe cyfrowe prognozy pogody.  Oczywiście dalej istnieć będzie grupa pilotów słabiej przygotowanych pod każdym względem, która wykorzystywać będzie doświadczenie innych, co od czasu do czasu da im zupełnie przyzwoite miejsce w zawodach. W szybownictwie tak już jest, że ci co lecą z tyłu widzą co dzieje się z przodu stawki. Pozwala im to na wcześniejszą korektę lotu i unikanie tych problemów, które dotknęły liderów.  Świat nie stoi w miejscu i można oczekiwać w najbliższym czasie takich technologii, które pozwolą rozpoznać miejsca, gdzie powietrze i ziemia są cieplejsze, wskazując obszary, gdzie należy szukać kominów termicznych.  Mogą pojawić się zdjęcia satelitarne o dużej rozdzielczości wskazujące w kabinie pilota te z chmur, które szybciej wznoszą do góry, albo bardzo dokładne matematyczne modele atmosfery, super dokładne prognozy.  Mam jednak wrażenie, że dalej mimo wszystko ostateczny wynik będzie zależał od człowieka.</p>
<p><strong>Czy jako pilot szybowcowy czuje się Pan spełniony?</strong></p>
<p>- W tej kwestii jestem często podpytywany – ile jeszcze można, co bym chciał jeszcze osiągnąć w szybownictwie ? Ja to ujmę tak – gdybym już więcej miał nie wygrać żadnych zawodów szybowcowych w życiu to to, co mam w pełni wystarczy. Mógłbym podjąć taką decyzję, a dotychczasowe wyniki byłyby jej mocnym usprawiedliwieniem. Ale nadal będę próbował.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>Sportowe Wywiady</em></p>
<a target="_blank" href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/odszedl-wacek-odeszly-i-wilgi-wspomnienie-o-waclawie-nyczu/"class="wpz-sc-button" style=";background:#e64219;border-color:#1a181a"><span class="wpz-">KLIKNIJ: Czytaj również wzruszające wspomnienie Marka Kachaniaka o Przyjacielu, śp. Wacławie Nyczu</span></a>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/sebastian-kawa-czlowiek-wart-miliony-w-rozmowie-z-grzegorzem-pajda-dla-sportowych-wywiadow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Michał Listkiewicz: Polonia ma pecha. Serce bije dla Polonii, ale kibicuję również Legii</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/michal-listkiewicz-polonia-ma-pecha-serce-bije-dla-polonii-ale-kibicuje-rowniez-legii/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/michal-listkiewicz-polonia-ma-pecha-serce-bije-dla-polonii-ale-kibicuje-rowniez-legii/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Jun 2013 01:06:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marek Kaleta]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Piłka nożna]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Ekstraklasa]]></category>
		<category><![CDATA[Ireneusz Król]]></category>
		<category><![CDATA[Józef Wojciechowski]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Listkiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[piłka nożna]]></category>
		<category><![CDATA[Polonia Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Boniek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=6571</guid>
		<description><![CDATA[&#160; - Serce bije dla Polonii, ale oczywiście szczerze kibicuję również Legii &#8211; mówi Michał Listkiewicz, były szef PZPN. – Polonia nigdy nie była oczkiem w głowie władzy. Ten klub jest trochę jak naród węgierski, który jest nieszczęśliwy, bo miał historycznie pecha &#8211; dodaje [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<h4><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/michal-listkiewicz-polonia-ma-pecha-serce-bije-dla-polonii-ale-kibicuje-rowniez-legii/attachment/michal-listkiewicz1-2/" rel="attachment wp-att-6806"><img class="size-full wp-image-6806 alignleft" alt="Michal-Listkiewicz1-2" src="http://sportowewywiady.pl/media/2014/02/Michal-Listkiewicz1-2.jpg" width="334" height="435" /></a>- Serce bije dla Polonii, ale oczywiście szczerze kibicuję również Legii &#8211; mówi Michał Listkiewicz, były szef PZPN. – Polonia nigdy nie była oczkiem w głowie władzy. Ten klub jest trochę jak naród węgierski, który jest nieszczęśliwy, bo miał historycznie pecha &#8211; dodaje były arbiter międzynarodowy. – Zbigniew Boniek na razie radzi sobie świetnie. Wszystko funkcjonuje. Mamy poprawę wizerunku związku, są dobre pomysły – zauważa Listkiewicz.</h4>
<p>&nbsp;</p>
<p>To, w której lidze zagra Polonia Warszawa, nie jest jeszcze pewne. Trzecia, bądź – bardziej prawdopodobne – czwarta liga jest jej obecnym przeznaczeniem. Szkoda, że stolicę tak dużego kraju będzie reprezentować w ekstraklasie tylko jedna drużyna. Wprawdzie we Francji Paryż miał w ubiegłym sezonie samotne PSG, w Niemczech nie lepiej, ale na przykład Anglia (Arsenal, Chelsea, Fulham, QPR, Tottenham, West Ham), Hiszpania (Real, Atletico, Rayo Vallecano), czy Rosja (CSKA, Dinamo, Lokomotyw, Spartak) mają więcej stołecznych drużyn w najwyższej lidze.</p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/michal-listkiewicz-polonia-ma-pecha-serce-bije-dla-polonii-ale-kibicuje-rowniez-legii/attachment/polonia-warszawa-logo/" rel="attachment wp-att-6573"><img class="alignleft size-full wp-image-6573" title="Polonia Warszawa. logo" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/06/Polonia-Warszawa.-logo.jpg" width="193" height="183" /></a><strong>Polonia Warszawa powstała w 1911 roku</strong>, dwa lata po pierwszym warszawskim klubie &#8211; Koronie. Co ciekawe, Korona, która przestała istnieć w 1928 roku, została reaktywowana w 2011 roku i w chwili obecnej gra w B klasie. Wróćmy do Polonii. To m.in. pierwszy wicemistrz Polski w naszej historii i pierwszy mistrz Polski po II wojnie światowej (1946). Drugi tryumf w ekstraklasie miał miejsce w roku 2000. Polonia jest również zdobywcą Pucharu Polski w 1952 i 2001 roku.  W czasach stalinizmu &#8222;przechrzczona&#8221; na  Kolejarza Warszawa, odzyskała pierwotną nazwę w 1956 roku.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h3>Patrzę na wszystko z optymizmem</h3>
<p><strong>Sportowe Wywiady: Pańska sympatia zdaje się być po stronie Polonii.</strong></p>
<p><strong>Michał Listkiewicz:</strong> &#8211; Serce bije dla Polonii, ale oczywiście szczerze kibicuję również Legii. Kibicuję każdej drużynie, która walczy o Ligę Mistrzów, bo już tak długo nie ma nas w Champions League, a są Słowacy, Węgrzy, Rumuni, Białoruś… Są wszyscy. Wydaje mi się, że obecnie Legia ma największe szanse, żeby przełamać tą fatalną serię, wieloletnią.</p>
<p><strong>Kłopoty Polonii nie mają ostatnio końca.</strong></p>
<p>- Tak. Przykro mi, że z rąk człowieka bardzo zamożnego, ale trochę ekscentrycznego i niecierpliwego (Józef Wojciechowski – red.), Polonia trafiła do rąk człowieka równie ekscentrycznego, ale nie mającego tyle pieniędzy (Ireneusz Król – red.). Tamten przynajmniej miał ich więcej.</p>
<p><strong>Pech?</strong></p>
<p>- Ten klub jest trochę jak naród węgierski, który jest nieszczęśliwy, bo miał historycznie pecha. Został okrojony, zabrano mu 2/3 terytorium. Viktor Orban mówi, że Węgry to kraj, który graniczy sam ze sobą. W sąsiednich państwach żyją bardzo liczne mniejszości węgierskie. Tak samo Polonia ma pecha. Klub zawsze był uważany za „reakcyjny”, za jakiś taki „nadinteligencki”. Nigdy nie był oczkiem w głowie władzy. Cieszę się, że Legia dostała pieniądze, nasze, podatników warszawskich, i bardzo dobrze. Ale dlaczego nic się nie dzieje ze stadionem Polonii? Obiekt jest jaki jest i trochę przykro patrzeć, że w środku miasta jest „coś” takiego.</p>
<p><strong>Nie jest to cacko dla oka i nic nie słychać, żeby coś miało się zmienić. Traktowany po macoszemu.</strong></p>
<p>Pan Kopaniak (dyrektor WOSiR – red.) też chyba nienajlepiej podchodzi do sprawy, jeśli mamy sytuację taką, w której koszt wynajmu obiektu jest zależny od zamożności wynajmującego. Tak czytałem. Czyli bezdomni z Dworca Centralnego, którzy nie mają przecież pieniędzy, mogą zagrać na Polonii za złotówkę? Ktoś wynajmuje stadion za tyle, a Polonia za więcej, bo niby musi być bogata? Nie rozumiem tego. Powinny być stawki. Niech kosztuje dziesięć tysięcy, sto, albo zero. To powinno być ustalone.</p>
<p><strong>Poziom naszej ligi jest trochę jak stadion Polonii Warszawa. Będzie lepiej?</strong></p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/michal-listkiewicz-polonia-ma-pecha-serce-bije-dla-polonii-ale-kibicuje-rowniez-legii/attachment/zbigniew-boniek-fot-pzpn-2/" rel="attachment wp-att-6575"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-6575" title="Zbigniew Boniek, fot.pzpn" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/06/Zbigniew-Boniek-fot.pzpn_1-150x150.jpg" width="150" height="150" /></a>- Mam nadzieję. Patrzę na wszystko z optymizmem. Mamy teraz Zbigniewa Bońka, który nie lubi przegrywać. Boniek nie lubi w nic przegrywać. Pamiętam, że nawet w karty, jak graliśmy w brydża, czy w kierki, to jak przegrał to był wściekły. I to jest bardzo dobry prognostyk, jeśli chodzi o jego prezesurę. On nie cierpi przegrywać, więc będzie wygrywał.</p>
<p><strong>Poświęćmy chwilę Zbigniewowi Bońkowi, skoro go Pan wywołał.</strong></p>
<p>- Dopiero jest parę miesięcy, więc jest trochę za wcześnie, by coś mówić. Ale na razie radzi sobie świetnie. Wszystko funkcjonuje. Mamy poprawę wizerunku związku, są dobre pomysły. Schody się zawsze zaczynają, jak reprezentacja nie spełnia oczekiwań kibiców, czyli tak jak teraz, ale to jest sytuacja którą zastał. To jest pewien absurd. Boniek ma rację. To nie on gra. Grają piłkarze, jest trener, który też nie strzeli bramki. Tymczasem w powszechnym odczuciu jak jest dobry wynik, to prezes jest dobry, a jak zły, to prezes jest zły. Ale tak jak powiedziałem &#8211; patrzę na wszystko z optymizmem.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Sportowe Wywiady</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/michal-listkiewicz-polonia-ma-pecha-serce-bije-dla-polonii-ale-kibicuje-rowniez-legii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polecam także atrakcyjnym dziewczynom – Anna Kamińska, mistrzyni świata w rowerowej jeździe na orientację. Polska gospodarzem mistrzostw Europy</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/polecam-takze-atrakcyjnym-dziewczynom-anna-kaminska-mistrzyni-swiata-w-rowerowej-jezdzie-na-orientacje-polska-gospodarzem-mistrzostw-europy/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/polecam-takze-atrakcyjnym-dziewczynom-anna-kaminska-mistrzyni-swiata-w-rowerowej-jezdzie-na-orientacje-polska-gospodarzem-mistrzostw-europy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 15 Jun 2013 08:23:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marek Kaleta]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Jazda rowerowa na orientację]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty rowerowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Jankowska]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Marcinkiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[Igor Błachut]]></category>
		<category><![CDATA[jazda rowerowa]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Gromadka]]></category>
		<category><![CDATA[rowerowa jazda na orientację]]></category>
		<category><![CDATA[Sebastian Wojtynek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=6551</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Orientację sportową, jako rekreację, mogę jak najbardziej polecić także atrakcyjnym dziewczynom – mówi Anna Kamińska, mistrzyni świata w rowerowej jeździe na orientację w rozmowie z Igorem Błachutem. &#160; &#160; &#160; Igor Błachut: Czy wyobrażasz sobie dzień bez roweru? Anna Kamińska: &#8211; O tak, [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<h3><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/polecam-takze-atrakcyjnym-dziewczynom-anna-kaminska-mistrzyni-swiata-w-rowerowej-jezdzie-na-orientacje-polska-gospodarzem-mistrzostw-europy/attachment/anna-kaminska-fot-facebook/" rel="attachment wp-att-6786"><img class="alignleft size-medium wp-image-6786" alt="Anna-Kaminska-fot-facebook" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/06/Anna-Kaminska-fot-facebook-200x300.jpg" width="200" height="300" /></a>Orientację sportową, jako rekreację, mogę jak najbardziej polecić także atrakcyjnym dziewczynom – mówi Anna Kamińska, mistrzyni świata w rowerowej jeździe na orientację w rozmowie z Igorem Błachutem.</h3>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Igor Błachut: Czy wyobrażasz sobie dzień bez roweru?</strong></p>
<p><strong>Anna Kamińska:</strong> &#8211; O tak, nawet bardzo&#8230; już czekam na ten tydzień po mistrzostwach, kiedy wreszcie będę mogła od niego odpocząć.</p>
<p><strong>Zmuszasz się do jeżdżenia? </strong></p>
<p>- Nie, tego nie mogę powiedzieć. Ale naprawdę przyda się trochę wolnego, bo ostatnio dzień w dzień ciężko trenuję. Idzie w ruch trenażer, ćwiczę na tyle intensywnie, że po treningu spadam z roweru. Przerwa więc nie zaszkodzi, bo potem ruszają przygotowania do mistrzostw świata i na trzy tygodnie wyląduję w Zieleńcu.</p>
<p><strong>Trenażer w taką pogodę?</strong></p>
<p>- Tak. To są treningi wykonywane niezależnie od pogody. Ważne jest zachowanie konkretnych przełożeń i obciążeń. Na szosie, a tym bardziej w terenie, trudno to utrzymać. Tego rodzaju parametry można uzyskać tylko na trenażerze.</p>
<p><strong>A kiedy już w końcu przychodzi ta przerwa, to jak odpoczywasz?</strong></p>
<p>- Nie wyobrażam sobie zalegnięcia gdzieś plackiem bez ruchu. Kiedy nie jeżdżę, to chodzę na basen, na ściankę, na dłuższy spacer… No i mogę się pobawić z dziećmi siostry na placu zabaw!<strong> </strong></p>
<p><strong>Huśtawka, zjeżdżalnia?</strong></p>
<p>- Za wysoka już jestem, nie wpuszczają!</p>
<p><strong>Jesteś dziewczyną atrakcyjną, więc odpada w tym wypadku teza, że uprawiasz sport, bo miałaś nadmiar wolnego czasu. Nie żałujesz trochę wyboru tej drogi?</strong></p>
<p>- Nie uważam, żeby rower blokował mnie w jakiś sposób, jeśli chodzi o cieszenie się życiem. Powiem nawet, że po codziennych treningach i wykonaniu swojej pracy, to wachlarz możliwości spędzania wolnego czasu jest naprawdę szeroki. Choć muszę się przyznać, że teraz akurat jestem sama i poza rachunkami nie muszę obecnie o cokolwiek martwić.</p>
<p><strong><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/polecam-takze-atrakcyjnym-dziewczynom-anna-kaminska-mistrzyni-swiata-w-rowerowej-jezdzie-na-orientacje-polska-gospodarzem-mistrzostw-europy/attachment/anna-kaminska-fot-arch-prywatne-fot-j-jankowska/" rel="attachment wp-att-6553"><img class="alignright size-medium wp-image-6553" title="Anna Kamińska, fot. arch. prywatne, fot. J.Jankowska" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/06/Anna-Kamińska-fot.-arch.-prywatne-fot.-J.Jankowska-224x300.jpg" width="224" height="300" /></a>Poza formą przygotowywaną na ważne starty.</strong></p>
<p>Każdy sport uprawiany w miarę poważnie, profesjonalnie, sprawia, że życie trzeba dopasować do reżimu treningowego. Tak samo jest w pływaniu, bieganiu, czy jeżdżeniu na rowerze. Co do orientacji sportowej – tu dochodzi jeszcze ten czynnik, że po przebijaniu się przez jakieś krzaki i chaszcze na nogach lub ramionach zostają pamiątki w postaci zadrapań i rys. Trzeba się liczyć z takim ryzykiem, zwłaszcza będąc kobietą. Każdy sport wymaga jednak ofiar: cielesnych, zdrowotnych, rodzinnych. Ale szczerze mówiąc, to orientację sportową, jako rekreację, mogę jak najbardziej polecić także atrakcyjnym dziewczynom&#8230;</p>
<p><strong>A jakieś plusy tego profesjonalnego podejścia?</strong></p>
<p>- Są. Można poznać wiele osób z kraju i zza granicy, można obejrzeć masę ciekawych rzeczy, które dla zwykłych turystów są często niedostępne. No i można się cieszyć z dobrych wyników!</p>
<p><strong>I tego życzymy.</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><em>Sportowe Wywiady</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/polecam-takze-atrakcyjnym-dziewczynom-anna-kaminska-mistrzyni-swiata-w-rowerowej-jezdzie-na-orientacje-polska-gospodarzem-mistrzostw-europy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
