<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SportoweWywiady.pl &#187; Armstrong</title>
	<atom:link href="https://sportowewywiady.pl/index.php/tag/armstrong/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://sportowewywiady.pl</link>
	<description>Sport jest naszą pasją</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Sep 2014 00:09:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>Okiem Dyzia: Jasne przesłanie</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/okiem-dyzia-jasne-przeslanie/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/okiem-dyzia-jasne-przeslanie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Jan 2013 18:06:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog Bogdana Chruścickiego]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Armstrong]]></category>
		<category><![CDATA[Bogdan Chruścicki]]></category>
		<category><![CDATA[doping]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=3982</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Nigdy nie wierzyłem Lance’owi Armstrongowi. Nie najgorzej znam się na psychologii i socjologii, pochłonąłem morze literatury, więc wiedziałem, że takich kryształowych postaci, którym nie sposób coś zarzucić, na świecie nie ma. Amerykański kolarz był malowany jako człowiek bez skazy. Okazało się, że kolory [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_838" style="width: 269px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/blogi/bogdan-chruscicki/okiem-dyzia-mozna-i-tak/attachment/chruscicki/" rel="attachment wp-att-838"><img class="size-medium wp-image-838" title="Bogdan Chruścicki" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/10/chruscicki-259x300.jpg" alt="" width="259" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Fot. Sportowe Wywiady</p></div>
<p>Nigdy nie wierzyłem Lance’owi Armstrongowi. Nie najgorzej znam się na psychologii i socjologii, pochłonąłem morze literatury, więc wiedziałem, że takich kryształowych postaci, którym nie sposób coś zarzucić, na świecie nie ma. Amerykański kolarz był malowany jako człowiek bez skazy. Okazało się, że kolory były kiepskie, wypłowiałe, a płótno z hukiem pękło. <strong>Ale ja nadal Armstrongowi nie wierzę! Nie wierzę w jego szczere przyznanie się do winy. Kto przez całe dotychczasowe życie był szubrawcem, nagle nim być nie przestaje, taka momentalna przemiana nie następuje.</strong> Podejrzana jest nagła chęć udzielenia szczerego wywiadu pani Winfrey, zwłaszcza po wielomiesięcznych gwałtownych zaprzeczeniach i obrażaniu w niewyszukany sposób wszystkich wokół, którzy dobrze wiedzieli o procederze kolarza i zechcieli o tym mówić.</p>
<p> Dla mnie sprawa jest oczywista. Armstrong zrozumiał, że już nigdy nie odzyska sportowych zaszczytów, że bezpowrotnie utracił kontrakty i wielkie pieniądze, a w dodatku to chyba nie koniec finansowych ubytków. I szybko zorientował się, że jest wyjście z sytuacji. Jego doping nie był przecież chałupniczym dziełem pracy w najciemniejszym zakątku garażu. Latami musiał funkcjonować niemały zespół medyczno-farmakologiczny. Dalej idąc – <strong>musieli istnieć ludzie, którzy strzegli kolarza przed wpadką, nie wiem gdzie byli umiejscowieni, pewnie nie w jednym miejscu, a więc w federacji kolarskiej, agencji antydopingowej, może nawet w MKOl. Nie wątpię, że w dopingu kolarza mogli maczać palce przedstawiciele niektórych sponsorów</strong>, którzy byli zainteresowani, by zafascynowani Armstrongiem ludzie kupowali to co oni wytwarzają. Za plecami Lance’a Armstronga musiała być niemała liczebnie kompania wspólników. </p>
<p>Jak dotąd na ich temat kolarz nie pisnął ani słowa. <strong>Głośny już na świecie wywiad był wysłanym tym ludziom sygnałem, że za chwilę mogę ujawnić nazwiska, a więc…</strong> Milczenie jak wiadomo jest złotem, a on już tyle go stracił, że na dalsze ubytki pozwolić sobie nie może, a wręcz chciałby coś odzyskać. Jeśli nie, to zawsze może zostać świadkiem koronnym&#8230; </p>
<p><strong>Przesłanie wywiadu było dla mnie jasne.</strong> Czy wspólnicy dobrze zrozumieli? Przekonamy się o tym wkrótce.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/okiem-dyzia-jasne-przeslanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Puste stołki</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/puste-stolki/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/puste-stolki/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Oct 2012 13:24:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Administrator]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Kolarstwo szosowe]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty rowerowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Armstrong]]></category>
		<category><![CDATA[McQuaid]]></category>
		<category><![CDATA[UCI]]></category>
		<category><![CDATA[USADA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=739</guid>
		<description><![CDATA[W świecie kolarstwa nie ma miejsca dla Lance’a Armstronga &#8211; powiedział prezydent Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) Pat McQuaid, podtrzymując decyzję amerykańskiej Agencji Antydopingowej (USADA)  o dyskwalifikacji kolarza i odebraniu mu siedmiu tytułów zwycięzcy Tour de France. Zaskoczenia nie było, UCI nie skierowała sprawy do [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_740" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><img class="size-medium wp-image-740" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/10/McQuaid-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /><p class="wp-caption-text">fot. East News</p></div>
<p>W świecie kolarstwa nie ma miejsca dla Lance’a Armstronga &#8211; powiedział prezydent Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) Pat McQuaid, podtrzymując decyzję amerykańskiej Agencji Antydopingowej (USADA)  o dyskwalifikacji kolarza i odebraniu mu siedmiu tytułów zwycięzcy Tour de France. Zaskoczenia nie było, UCI nie skierowała sprawy do Trybunału Arbitrażowego. McQuaid nie miał wyjścia, ogrom i waga zeznań byłych kolegów Armstronga nie pozostawiała UCI pola manewru, zwłaszcza że sama federacja, co wynika z raportu, była w sprawie „umoczona”.</p>
<p>Wyrok uchwalono bardzo szybko, przecież raport USADA dotarł do kolarskiej centrali całkiem niedawno. To nowość w działaniu UCI, przy wcześniejszych aferach proces podejmowania decyzji był bardziej skomplikowany, pokręcony i dłuższy. Widać, że prezydent boi się o swój stołek, zresztą podczas konferencji na genewskim lotnisku padły pytania dotyczące dymisji Irlandczyka. McQuaid stwierdził, że nie planuje odejścia, ale jednocześnie dodał, że przyszłością kolarstwa są młodzi ludzie. Moim zdaniem nie tylko na rowerach, ale również na urzędniczych posadach. Od dziś w rubryce „zwycięzca Tour de France w latach 1999-2005” widnieje puste miejsce, bo tak &#8211; mądrze &#8211; sygnalizował już wcześniej dyrektor „Wielkiej Pętli” Christian Preudhomme. Przykre, ale prawdziwe. Szkoda tych siedmiu lat.</p>
<p style="text-align: right;"><em>Tomasz Jaroński</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/puste-stolki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Armstrong w liczbach</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/armstrong-w-liczbach/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/armstrong-w-liczbach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Oct 2012 13:14:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Jacek Kubicki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Kolarstwo szosowe]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty rowerowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Armstrong]]></category>
		<category><![CDATA[UCI]]></category>
		<category><![CDATA[USADA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=747</guid>
		<description><![CDATA[Decyzja Międzynarodowej Unii Kolarskiej zamyka rozdział w jednym z największych dopingowych skandali w zawodowym sporcie. Lance Armstrong straci wszystkie zwycięstwa wywalczone w niesamowitym stylu w Tour de France. Poniżej kilka liczb obrazujących jego karierę. 500 – amerykański kolarz twierdzi, że tyle razy przechodził badania [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-medium wp-image-748" title="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/10/lance-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" />Decyzja Międzynarodowej Unii Kolarskiej zamyka rozdział w jednym z największych dopingowych skandali w zawodowym sporcie. Lance Armstrong straci wszystkie zwycięstwa wywalczone w niesamowitym stylu w Tour de France. Poniżej kilka liczb obrazujących jego karierę.</p>
<p>500 – amerykański kolarz twierdzi, że tyle razy przechodził badania antydopingowe. 218 testów przeprowadziła UCI, a 21 – USADA (Amerykańska Agencja Antydopingowa). Nie są to jednak jedyne organizacje, które mogą przeprowadzać tego typu badania wśród sportowców.</p>
<p>36 – to najlepsze miejsce Amerykanina w Tour de France. Po odebraniu mu wszystkich siedmiu tytułów, jedynym uznanym wynikiem pozostanie 36-ta lokata wywalczona przez Armstronga w 1995 roku.</p>
<p>26 – tyle osób zeznało przeciwko Armstrongowi twierdząc, że brał doping lub namawiał innych do zażywania niedozwolonych środków. Z tej grupy 15 osób to kolarze (w większości ścigający się z nim w tej samej grupie).</p>
<p>21 – mając 21 lat Lance Armstrong wywalczył tytuł mistrza świata w kolarstwie szosowym. Było to w 1992 roku.</p>
<p>7 – liczba zwycięstw odniesionych przez Armstronga w wyścigu Tour de France w latach 1999-2005. Wcześniej żaden inny kolarz nie mógł pochwalić się takim osiągnięciem.</p>
<p>4 – w ostatnich dniach cztery duże firmy zerwały współpracę z Amerykaninem: Nike (będzie kontynuować sponsorowanie na rzecz fundacji Livestrong), Oakley, Trek i Anheuser – Busch.</p>
<p>3 – niewiele osób o tym wie, ale Armstrong trzykrotnie nie ukończył wyścigu Tour de France. Miało to miejsce w 1993, 1994 i 1996 roku.</p>
<p>2 – niespełna dwa tygodnie potrzebowała UCI, by zająć stanowisko w sprawie Armstronga. Można to uznać za rekord świata, biorąc pod uwagę opieszałość Międzynarodowej Unii Kolarskiej np. w sprawie Alberto Contadora.</p>
<p>0 – żadne z kilkuset przeprowadzonych badań antydopingowych Armstronga nie dało wyniku pozytywnego.</p>
<p style="text-align: right;"><em>Jacek Kubicki</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/armstrong-w-liczbach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co złego to nie my</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/co-zlego-to-nie-my/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/co-zlego-to-nie-my/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Oct 2012 13:10:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Administrator]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Kolarstwo szosowe]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty rowerowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Armstrong]]></category>
		<category><![CDATA[McQuaid]]></category>
		<category><![CDATA[UCI]]></category>
		<category><![CDATA[USADA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=751</guid>
		<description><![CDATA[Uśmiechałem się patrząc na minę szefa UCI Pata McQuaida podczas ogłaszania przez niego decyzji o dyskwalifikacji Lance’a Armstronga. Temat nie był specjalnie do śmiechu,  już od jakiegoś czasu było wiadomo, że sprawa dyskwalifikacji jest przesądzona i nazwisko Amerykanina zostanie wymazane z listy zwycięzców Tour [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-medium wp-image-752" title="lance2" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/10/lance2-300x238.jpg" alt="" width="300" height="238" />Uśmiechałem się patrząc na minę szefa UCI Pata McQuaida podczas ogłaszania przez niego decyzji o dyskwalifikacji Lance’a Armstronga. Temat nie był specjalnie do śmiechu,  już od jakiegoś czasu było wiadomo, że sprawa dyskwalifikacji jest przesądzona i nazwisko Amerykanina zostanie wymazane z listy zwycięzców Tour de France. Rozbawiło mnie całkiem co innego, a mianowicie pośpiech w działaniach UCI i sposób ogłoszenia decyzji. Mając w pamięci ciągnące się miesiącami sprawy Alberto Contadora czy Ezequiela Mosquery można było przypuszczać, że i teraz na oficjalne stanowisko przyjdzie nam trochę poczekać, a tutaj zaskoczenie, decyzja została nie tylko bardzo szybko podjęta, ale także szybko i krótko ogłoszona. Skąd tak nagła zmiana w działaniach Federacji? Każdy, kto czytał materiały przesłane przez USADA, znalazł w nich informacje o podejrzanych działaniach UCI, która rzekomo ukrywała wyniki pozytywnych testów Teksańczyka w zamian za wysokie przelewy „na walkę z dopingiem”. Poważne oskarżenia dotyczyły poprzedniego szefa Światowej Federacji Kolarskiej Heina Verbruggena, który także dziś jest szarą eminencją tej organizacji i wciąż ma duży wpływ na podejmowane przez nią decyzje. Czy nie jest przypadkiem tak, że szybkie ogłoszenie decyzji i rezygnacja z odwołania do Trybunału Arbitrażowego mają „ukręcić łeb” zarzutom wobec UCI? „Zgadzamy się z USADA, dyskwalifikujemy Armstronga, co złego to nie my, a tak w ogóle to już nas tu nie ma, spieszymy się na samolot&#8230;” No bo chyba nie przypadkiem konferencja odbyła się w pobliżu lotniska w Genewie? Pewnie panowie z UCI mieli w planach start w kolejną podróż służącą globalizacji kolarstwa.</p>
<p>P.S. 7 lat bez zwycięzcy Tour de France&#8230; Na szczęście takie decyzje nie powodują jeszcze wymazywania tamtych wyścigów z naszej pamięci. To było 7 lat wspaniałych emocji. Pat McQuaid powiedział na konferencji  &#8211; W świecie kolarstwa nie ma miejsca dla Lance’a Armstronga. Pozwolę sobie nie zgodzić się z tym stwierdzeniem.</p>
<p style="text-align: right;"><em>Adam Probosz</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/co-zlego-to-nie-my/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zwycięzcy nie będzie</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/zwyciezcy-nie-bedzie/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/zwyciezcy-nie-bedzie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Oct 2012 18:40:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Administrator]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Kolarstwo szosowe]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty rowerowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Armstrong]]></category>
		<category><![CDATA[USADA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/WordPress/?p=528</guid>
		<description><![CDATA[&#160; &#160; Czy Lance Armstrong brał doping? W świetle faktów przedstawionych przez Amerykańską Agencję Antydopingową odpowiedź na to pytanie jest oczywista. Tak jak oczywiste jest to, że w latach kiedy Teksańczyk wygrywał Tour de France, używanie EPO było powszechne we wszystkich dyscyplinach wytrzymałościowych i co [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_569" style="width: 810px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/zwyciezcy-nie-bedzie/attachment/zwyciezcy-nie-bedzie-2/" rel="attachment wp-att-569"><img class="size-full wp-image-569" alt="fot. Adam Probosz, arch. własne" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/10/zwyciezcy-nie-bedzie.jpg" width="800" height="1113" /></a><p class="wp-caption-text">fot. Adam Probosz, arch. własne</p></div>
<p>&nbsp;</p>
<h4>Czy Lance Armstrong brał doping? W świetle faktów przedstawionych przez Amerykańską Agencję Antydopingową odpowiedź na to pytanie jest oczywista. Tak jak oczywiste jest to, że w latach kiedy Teksańczyk wygrywał Tour de France, używanie EPO było powszechne we wszystkich dyscyplinach wytrzymałościowych i co więcej, wcale tak znowu bardzo tego nie ukrywano. Wie to każdy, kto w tamtym okresie był blisko zawodowego sportu i malujące się dziś zaskoczenie na twarzach wielu „specjalistów” może wzbudzać tylko uśmiech.</h4>
<p>Nigdy nie fascynowało mnie dziennikarstwo śledcze, a często, kiedy czułem przyjemność piszących w wywlekaniu na wierzch brudów i mieszaniu wszystkich z błotem, wręcz mnie brzydziło. Mam wielki szacunek do dyscypliny z którą jestem związany i ludzi ją uprawiających i nie zmieni tego żadna afera dopingowa, żaden polityczny czy prywatny interes, żaden żądny sensacji dziennikarz czy urzędnik takiej czy innej agencji. Wiele razy już powtarzano, że żadna inna dyscyplina nie poszła tak daleko w walce z dopingiem jak kolarstwo, czego efekty możemy obserwować podczas wyścigów. Po co więc wracać dziś do Armstronga i wytaczać po raz kolejny działa przeciwko ludziom uprawiającym jedną z najpiękniejszych i najtrudniejszych na świecie dyscyplin? Ludziom poddającym się całkowitej kontroli, raportującym z góry gdzie i kiedy będą w następnym tygodniu, kontrolowanym niezależnie od czasu i okoliczności (przypomnę głośną swego czasu sprawę belgijskiego kolarza wezwanego na kontrolę z prosektorium, gdzie przygotowywał do pogrzebu ciało swojego dziecka).</p>
<p>Szczerze mówiąc, pytanie o przyczyny całego zamieszania nurtuje mnie dużo bardziej, niż kwestia winy Armstronga i jego kolegów z drużyny. Zastanawiam się co, poza dbałością o pieniądze amerykańskich podatników (bo przecież US Postal było ekipą sponsorowaną przez pocztę państwową), stoi za wieloletnim procesem, który momentami przypominał pościg za co najmniej wielokrotnym zabójcą. Jaka jest motywacja szefa USADA Travisa T. Tygarta, który lubi pojawiać się na pierwszych stronach gazet i opowiadać o tym, ile to razy grożono mu już śmiercią po publikacji kolejnych sensacyjnych raportów?</p>
<p>Rozważmy więc kilka potencjalnych pozytywnych motywacji.</p>
<p><strong>Może chodziło o dojście do prawdy?</strong></p>
<p>Tylko jakiej prawdy i w czyim interesie? I czy na pewno prawda jest zawsze wartością nadrzędną i trzeba jej dochodzić za wszelką cenę? Wiem, wiele osób odpowie na to pytanie twierdząco i trudno będzie się z nimi spierać, dla mnie jednak sprawa nie jest aż tak oczywista. Ileż to już razy słyszeliśmy: doszliśmy do prawdy, hura! A zaraz potem robiło się smutno i straszno, bo spustoszenia wokół okazywały się być nie do naprawienia. Jak to pięknie pokazał kiedyś Akira Kurosawa w filmie ”Rashomon”, w wielu wypadkach prawda bywa rzeczą względną, zależną od punktu widzenia i możliwych korzyści wynikających z takiej, a nie innej interpretacji faktów.</p>
<p>Armstrong jest nie tylko wybitnym kolarzem i rekordzistą w liczbie zwycięstw w Tour de France, jest także symbolem, a nawet źródłem nadziei milionów ludzi chorych na raka, wzorem determinacji i silnej woli, wojownikiem i inspiracją dla wszystkich dążących do celu. Zwrot Live Strong dla wielu stał się mottem, pomagającym wierzyć nawet wtedy, kiedy sytuacja wydaje się być beznadziejna. Nie zamierzam usprawiedliwiać Amerykanina, który wybrał złą drogę do zwycięstwa i oszukiwał nas wszystkich, ale też nie potrafię jednoznacznie potępić człowieka, który przeżył sytuację ekstremalną i z pewnością miała ona wpływ na jego późniejsze wybory. I nie bardzo wiem jakie pozytywne konsekwencje mogą wyniknąć z samego faktu dojścia do prawdy.</p>
<p><strong>Chęć ukarania Armstronga.</strong></p>
<p>Czy jest tutaj kara, która cokolwiek wyrównuje? Armstrongowi zostaną zapewne odebrane zwycięstwa w Tour de France, prawdopodobnie będzie musiał także zwrócić pieniądze zarobione na francuskich szosach (ciekawe czy to samo zrobią „skruszeni” koledzy, z którymi zawsze sprawiedliwie dzielił się nagrodami, a w którymś roku oddał im nawet całość wygranej sumy). No i co? W jaki sposób ma to wyrównać krzywdy i kto tak naprawdę jest w tej sytuacji pokrzywdzonym? Czy na pewno tego rodzaju kara będzie najboleśniejsza dla samego Armstronga, czy też bardziej na całej sprawie ucierpi kolarstwo i ludzie z nim związani? Amerykanin i tak będzie się uważał za siedmiokrotnego triumfatora Wielkiej Pętli, a co do kary finansowej, to jak wiadomo, na biednego nie trafiło. Większe kłopoty może mieć kolarstwo, od którego odwrócą się sponsorzy, zniechęceni atmosferą panującą wokół tej dyscypliny. Niech więc szefowie USADA nie opowiadają o trosce o młodych zawodników, bo dla nich może po prostu zabraknąć miejsca w zawodowym sporcie.</p>
<p><strong>Dobro kolarstwa, albo nawet ogólnie sportu.</strong></p>
<p>Tutaj nie potrzeba już chyba specjalnych argumentów bo każda trzeźwo myśląca osoba zdaje sobie sprawę, że żadna z tego rodzaju afer nigdy nie przysłużyła się sportowi, a ich działanie było wręcz odwrotne. Wie o tym także szef USADA, chociaż na stronie internetowej agencji aż roi się od frazesów o szlachetnych ideałach, jakie przyświecają pracy tej instytucji.</p>
<p>A może chodzi o to, by podobne sprawy nie miały więcej miejsca? O ostrzeżenie skierowane do innych sportowców i przekonanie ich, że kara za oszustwo jest nieunikniona?</p>
<p>Tylko dlaczego sięga się w tym celu do kolarstwa, które jest dziś najlepiej i najbardziej szczegółowo kontrolowane? Przecież przykład Armstronga w żaden sposób nie wpłynie na zachowania sportowców uprawiających dyscypliny, w których kontrole antydopingowe są sporadyczne, a ich unikanie nie stanowi żadnego problemu. To więc także nie to&#8230; Więc co?</p>
<p>Więcej w moim tekście pytań niż odpowiedzi, ale też sprawa nie jest tak oczywista, jak się niektórym wydaje. Mam żal do wielu dziennikarzy, którzy w podobnych sytuacjach zapominają o odpowiedzialności za słowo i rozpoczynają licytację na to, kto bardziej dosadnie i sensacyjnie sprzeda otrzymane informacje. Tak naprawdę to owocem całej afery US Postal będzie po prostu ogromna chryja w mediach, a kiedy kurz opadnie, zacznie się szukanie kolejnego gorącego tematu. Oby nie w kolarstwie&#8230;</p>
<p>Nie mam żadnych wątpliwości co do winy Armstronga i uważam, że każde oszustwo powinno być ukarane. W przypadku tej sprawy mam ogromne wątpliwości co do kary i samego przebiegu dochodzenia. Odnoszę wrażenie, że publikacja zeznań kolejnych skruszonych i podawanie do publicznej wiadomości wszystkich informacji ze śledztwa (nie pamiętam, by tak postępowano podczas procesów prawdziwych przestępców) jest próbą wygrania własnych interesów kilku osób i instytucji, bez zastanawiania się nad konsekwencjami. I smutno mi, kiedy widzę ich triumfujące miny&#8230; Nie wiem, czy lubię Lance’a Armstronga jako człowieka, z pewnością jednak nie lubię tych, którzy dziś uśmiechają się z zadowoleniem.</p>
<p>Mają swoją prawdę, hura!</p>
<p>P.S.</p>
<p>Biuro prasowe podczas mistrzostw świata w Valkenburgu znajdowało się w kawiarni pełnej pamiątek z Amstel Gold Race. W jednej z gablot były także przedmioty fundacji LiveStrong, których sprzedaż pomaga walczyć z chorobą nowotworową. Były oczywiście także słynne żółte bransoletki, noszone kiedyś masowo przez ludzi niekoniecznie związanych z kolarstwem. Sam taką miałem kilka lat, ale jakiś czas temu się przerwała. Kupiłem nową.</p>
<p>Też mam swoją prawdę, w którą wierzę.</p>
<p style="text-align: right;">Sportowe Wywiady</p>
<p style="text-align: right;"><em>Adam Probosz<br />
</em></p>
<p style="text-align: right;"><em>Fot. Archiwum własne Adama Probosza</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/zwyciezcy-nie-bedzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
