<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SportoweWywiady.pl &#187; Djoković</title>
	<atom:link href="https://sportowewywiady.pl/index.php/tag/djokovic/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://sportowewywiady.pl</link>
	<description>Sport jest naszą pasją</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Sep 2014 00:09:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>Australian Open: Mój ulubiony &#8211; Katarzyna Strączy</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/australian-open-moj-ulubiony-katarzyna-straczy/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/australian-open-moj-ulubiony-katarzyna-straczy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Jan 2013 21:57:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marek Kaleta]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Tenis]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Radwańska]]></category>
		<category><![CDATA[Australian Open]]></category>
		<category><![CDATA[Djoković]]></category>
		<category><![CDATA[Federer]]></category>
		<category><![CDATA[Janowicz]]></category>
		<category><![CDATA[Katarzyna Strączy]]></category>
		<category><![CDATA[Melbourne]]></category>
		<category><![CDATA[Murray]]></category>
		<category><![CDATA[Nadal]]></category>
		<category><![CDATA[Stephens]]></category>
		<category><![CDATA[Williams]]></category>
		<category><![CDATA[Wimbledon]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=4170</guid>
		<description><![CDATA[&#160; - Australian Open to mój ulubiony turniej &#8211; mówi Katarzyna Strączy. Głównie ze względu na doskonałą organizację i nowoczesność, zaplecze, korty i witalność ludzi. Widowiskowy Wimbledon pod wieloma względami mu nie dorównuje. Ma „nadęty”, konserwatywny charakter przez co tylko Wimbledońscy Klubowicze i posiadacze [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<h4><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/australian-open-moj-ulubiony-katarzyna-straczy/attachment/australian-open-logo/" rel="attachment wp-att-4178"><img class="alignleft size-full wp-image-4178" title="" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/01/Australian-Open-logo.jpg" width="180" height="198" /></a><strong>- Australian Open to mój ulubiony turniej</strong> &#8211; mówi Katarzyna Strączy. <strong>Głównie ze względu na doskonałą organizację i nowoczesność, zaplecze, korty i witalność ludzi.</strong></h4>
<h4><strong>Widowiskowy Wimbledon pod wieloma względami mu nie dorównuje. Ma „nadęty”, konserwatywny charakter przez co tylko Wimbledońscy Klubowicze i posiadacze VIP-owskich wejściówek nie odczuwają szeregu utrudnień wynikających z przeróżnych stref i zakazów. W Australii pod tym względem jest znacznie lepiej.</strong></h4>
<p>Co i czy zaskoczyło nas podczas tegorocznego Australian Open? Finał Djoković – Murray nie należał do niespodzianek. Nieoczekiwanym wydarzeniem było z pewnością przyspieszone pożegnanie z turniejem Sereny Williams, zaś sensacją osoba, która ją wyeliminowała, czyli Sloane Stephens.</p>
<p>Agnieszka Radwańska pomimo bardzo dobrej gry odpadła w ćwierćfinale po porażce z jeszcze lepiej grającą Li Na, Jerzy Janowicz znacznie wcześniej spakował walizki – to jeśli chodzi o nasze największe nadzieje.</p>
<p>Co poza tym? Krótko i węzłowato na kilka pytań odpowiada była mistrzyni Polski.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Skład finału mężczyzn Djoković – Murray był do przewidzenia?</strong></p>
<p><strong></strong>Katarzyna Strączy: &#8211; Nie był zaskoczeniem, ale spodziewałam się, że mecz będzie bardziej zacięty. Spodziewałam się pięciu zaciętych, inaczej wyglądających setów. Sądziłam, że będzie więcej agresywnych zagrań, przejęć inicjatywy. Oglądaliśmy momentami 12 uderzeń przez środek kortu bez <a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/australian-open-moj-ulubiony-katarzyna-straczy/attachment/novak-djokovic-fot-oficjalna-strona-zawodnika/" rel="attachment wp-att-4179"><img class="alignright size-medium wp-image-4179" title="Novak Djokovic, fot. oficjalna strona zawodnika" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/01/Novak-Djokovic-fot.-oficjalna-strona-zawodnika-300x245.jpg" width="300" height="245" /></a>kątowej gry, bo zawodnicy bali się zaryzykować. Djoković miał problemy z celnością forhendu, a Murray nie potrafił tego wykorzystać. Pomógł Serbowi w ten sposób. Była taka charakterystyczna piłka, gdy Djoković wreszcie świetnie trafił forhendem i zaczął w niego wierzyć. Przełamał słabość, czemu Szkot nie zapobiegł. Od tej chwili wszystko przebiegało po myśli Serba.</p>
<p><strong>Może Murray nie był w stanie zapobiec, bo miał problem z otarciem stopy.</strong></p>
<p><strong></strong>- No tak, ale sądzę, że nie tu należy szukać przyczyny. Po korcie poruszał się doskonale. Jeśli odczuwałby dotkliwy ból, moglibyśmy to wychwycić.</p>
<p><strong>Psychika?</strong></p>
<p><strong></strong>- Prędzej. Może nie wierzył? Co ciekawe, wśród tenisistów pojawił się kompleks wielkiej czwórki. Wprawdzie Djoković i Murray do niej należą, podobnie jak Federer i Nadal, ale pozostali zawodnicy uważają, że ta czwórka jest nie do pokonania. Tomas Berdych w każdym niemal wywiadzie powtarza, że z nią się walczy, ale się nie wygrywa. Że są lepiej przygotowani, że mają lepszy czas reakcji, itd., że są po prostu ponad resztą.</p>
<p><strong>Rafael Nadal opuszcza coraz więcej turniejów. &#8222;Sypie&#8221; mu się kolano. Czy to wróży jego rychły rozbrat z tenisem? </strong></p>
<p><strong></strong>- Myślę, że nie aż tak. W jego sytuacji ten sezon wiele nam podpowie. Ma długą przerwę, ale jeśli kontuzja jest właściwie wyleczona, to jest zbyt młody by się żegnać. Nikt właściwie nie wie w jakiej jest teraz formie. Ma zacząć grać turnieje w Ameryce Południowej i jeśli wróci do formy i do dobrej gry na kortach ziemnych, to będziemy się mogli emocjonować jego grą. Będzie chciał wrócić i jeszcze udowodnić parę rzeczy.</p>
<p><strong>Wracając do wielkiej czwórki, kto może wkrótce rozbudować to elitarne grono?</strong></p>
<p><strong></strong>- W kolejności Berdych, Ferrer&#8230; no i Almagro, który ma zresztą kompleks Ferrera, bo grał z nim 12 razy i wszystkie mecze przegrał. Ale miejmy nadzieję, że Almagro nie będzie trafiał w drabince na Ferrera zbyt wcześnie! (śmiech)</p>
<p><strong>Nasz Jerzy Janowicz?</strong></p>
<p><strong></strong>- W halach będzie grał rewelacyjnie. Wierzę w to. Na otwartych obiektach jak na razie niekoniecznie. Jego gra, oparta w dużym stopniu na serwisie, nie przynosi tu oczekiwanych rezultatów, co pokazują również statystyki.</p>
<p><strong><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/australian-open-moj-ulubiony-katarzyna-straczy/attachment/wiktoria-azarenka-fot-facebook-profil-zawodniczki/" rel="attachment wp-att-4180"><img class="alignleft size-medium wp-image-4180" title="Wiktoria Azarenka, fot. facebook, profil zawodniczki" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/01/Wiktoria-Azarenka-fot.-facebook-profil-zawodniczki-200x300.jpg" width="200" height="300" /></a>Finał kobiet i zwycięstwo Azarenki. Co można na ten temat powiedzieć?</strong></p>
<p><strong></strong>- Szczerze mówiąc sądziłam, że wygra Li Na, ale końcówka pierwszego seta pozbawiła mnie pewności. Li prowadziła 5/2 w pierwszym secie i byłam przekonana, że wygra 6/2. To ustawiłoby mecz. Tymczasem dała sobie odebrać dwa gemy i wysłała Azarence sygnał, że jest do ogrania. Że jest taką „starą” Li Na, która potrafi przegrać w decydującym tiebreaku pięć meczboli. Bo taka jest Li. Każda tenisistka zna ją doskonale. Chinka, mimo że nie popełniała niewymuszonych błędów, zaczęła później oddawać gem po gemie.</p>
<p><strong>Maria Szarapowa?</strong></p>
<p><strong></strong>- Do półfinału grała bardzo dobrze, ale trzeba też dodać, że drabinka tak się ułożyła, że trafiała wcześniej na łatwe dla niej rywalki, więc, niestety dla niej, zbyt łatwo przechodziła do kolejnych etapów. Wyzwanie pojawiło się dopiero w półfinale i mu nie sprostała. Li Na grała kątowo, konsekwentnie rozrzucając piłki prawo-lewo, błyskawicznie ustawiała się do mocnych uderzeń Rosjanki i czytała jej grę.</p>
<p><strong>O Agnieszce Radwańskiej pisaliśmy już wcześniej rozmawiając z Witoldem Domańskim. Może wspomnijmy teraz o Serenie. To był szok!</strong></p>
<p><strong></strong>- Tak. Williams była murowaną faworytką do zwycięstwa w turnieju. To, że odpadła w ćwierćfinale i to, że w meczu ze Sloane Stephens (na zdjęciu) było wielką niespodzianką. Aż trudno było uwierzyć.</p>
<p><strong>Czy to znaczy, że Stephens dołącza w ten sposób do światowej czołówki?</strong></p>
<p><strong></strong><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/australian-open-moj-ulubiony-katarzyna-straczy/attachment/sloane-stephens/" rel="attachment wp-att-4181"><img class="alignright size-full wp-image-4181" title="Sloane  Stephens, fot. oficjalna strona Stephens" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/01/Sloane-Stephens.jpg" width="289" height="448" /></a>- Nie powiedziałabym tego. Jeszcze nie teraz. Najbliższe miesiące to pokażą. Zobaczymy jak będzie sobie radzić w kolejnych turniejach i dopiero wtedy będziemy mogli powiedzieć, że tak, że przebojem na dobre wdarła się do czołówki.</p>
<p><strong>Uroda pomaga tenisistkom?</strong></p>
<p><strong></strong>- Zdecydowanie tak. Zwłaszcza jeśli chodzi o kontrakty reklamowe. Ładny uśmiech zawsze się przydaje. Być może i w tym momencie toczą się rozmowy na ten właśnie temat. Najważniejsze jednak, żeby nie przywiązywała zbyt dużej wagi do wydarzeń spoza kortu. Jest bardzo młodą zawodniczką, która może wiele osiągnąć, ale by to zrobić musi cały czas pracować. Jest dobrze zbudowana. Ma wszelkie predyspozycje, by zrobić prawdziwą karierę na korcie i tego jej życzę.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>mak</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/australian-open-moj-ulubiony-katarzyna-straczy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tomasz Tomaszewski: „Finał bez faworyta. Z lekkim wskazaniem na Djokovicia”</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/tomasz-tomaszewski-final-bez-faworyta-z-lekkim-wskazaniem-na-djokovicia/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/tomasz-tomaszewski-final-bez-faworyta-z-lekkim-wskazaniem-na-djokovicia/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Jan 2013 11:53:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Tenis]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Radwańska]]></category>
		<category><![CDATA[Australian Open]]></category>
		<category><![CDATA[Djoković]]></category>
		<category><![CDATA[Murray]]></category>
		<category><![CDATA[tenis Tomasz Tomaszewski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=4115</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Andy Murray zagra z Novakiem Djokoviciem w niedzielnym finale Australian Open. Serb broni tytułu. Szkot wygrał poprzedni turniej Wielkiego Szlema – US Open. W rozmowie dla Sportowych Wywiadów finał zapowiada Tomasz Tomaszewski. Komentator tenisa wróci również do występu w Melbourne Agnieszki Radwańskiej. &#160; [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/tomasz-tomaszewski-final-bez-faworyta-z-lekkim-wskazaniem-na-djokovicia/attachment/tomasz-tomaszewski/" rel="attachment wp-att-4116"><img class="alignleft size-medium wp-image-4116" title="Tomasz Tomaszewski" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/01/Tomasz-Tomaszewski-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>Andy Murray zagra z Novakiem Djokoviciem w niedzielnym finale Australian Open. Serb broni tytułu. Szkot wygrał poprzedni turniej Wielkiego Szlema – US Open. W rozmowie dla Sportowych Wywiadów finał zapowiada Tomasz Tomaszewski. Komentator tenisa wróci również do występu w Melbourne Agnieszki Radwańskiej.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Kto w drodze do finału zrobił na Panu lepsze wrażenie: Djoković czy Murray?</strong></p>
<p>- Obaj zrobili na mnie wspaniałe wrażenie. Djokovicia podziwiam za to, że po trudnym meczu ze Stanislasem Wawrinką potrafił znowu wejść na najwyższy poziom. Pokazał niezwykłą klasę w półfinale z Davidem Ferrerem, kiedy grał jak natchniony, nie popełniał błędów i wszystko mu wychodziło. Natomiast jeśli chodzi o Murraya, to już na początku turnieju czułem, że Szkot jest w wielkiej formie. Widać, że praca z Ivanem Lendlem przynosi owoce. Nie oglądałem całego spotkania z Rogerem Federerem, ale na podstawie tego co widziałem mogę powiedzieć, że poziom był bajeczny. I trochę ku mojemu zmartwieniu – ponieważ nie ukrywam, że Szwajcar jest moim ulubionym graczem – na finiszu świeższy okazał się Murray. Według mnie on i Djoković są zawodnikami, na których mecze czeka się tak, jak kiedyś na potyczki Federera z Nadalem.</p>
<p><strong>Murray prezentuje się świetnie, ale pozostaje pytanie, czy na pewno dojrzał na tyle, aby wygrywać wielkoszlemowe turnieje i w najbliższym czasie wskoczyć na pierwsze miejsce. W kluczowych momentach meczu z Federerem widać było jeszcze „starego Andy’ego”.</strong></p>
<p>- Wydaje mi się, że tak. Jeśli brać pod uwagę pierwszą trójkę plus Rafael Nadal, który cały czas jest w czołówce, to w ciągu ostatniego roku Murray zrobił z nich wszystkich największe postępy. W jego grze widać największy progres.</p>
<p><strong>Jak duży wpływ na przebieg niedzielnej rywalizacji może mieć fakt, że podczas półfinału Djoković spędził na korcie półtorej godziny, a Murray cztery?</strong></p>
<p>- Nie sądzę, aby to miało wielkie znaczenie. Obaj mają wystarczająco dużo czasu na odpoczynek i regenerację. Dla mnie finał jest otwarty, nie widzę faworyta. No, może z minimalnym wskazaniem na Djokovicia.</p>
<p><strong>Serb może mieć przewagę psychiczną, bo w ostatnich latach w Melbourne gra świetnie i stanie przed szansą trzeciego z rzędu triumfu w Australian Open…</strong></p>
<p>- On często powtarza w wywiadach, że lubi ten turniej i granie w Australii sprawia mu przyjemność. Zwłaszcza na Rod Laver Arena, gdzie czuje się jak w domu. A trzeba mieć na uwadze, że miejsce rozgrywania meczu też ma olbrzymie znaczenie.</p>
<p><strong>Do tego w obu meczach między nimi w Melbourne górą był Nole.</strong></p>
<p>- Tak, ale trzeba podkreślić, że Murray jest graczem, który rozwija się, notuje stały progres. Dlatego wydaje mi się, że zaszłości nie mają zbyt dużego znaczenia. Szkot zdobywając złoto na Igrzyskach w Londynie i zwyciężając w US Open dał sygnał, że może sięgać po kolejne tytuły.</p>
<p><strong>O ile w męskim turnieju finałowa para nie stanowi zaskoczenia, o tyle u kobiet już tak. Kolejna wielka impreza i kolejny raz w półfinałach nie zobaczyliśmy kompletu zawodniczek z pierwszej czwórki. To świadczy o nie najwyższym poziomie?</strong></p>
<p>- Wiem, że są takie opinie, a jako argumenty podaje się również zwycięstwa po 6:0 6:0 Marii Szarapowej czy Sereny Williams. Ale ja nie uważam, że obecnie poziom jest niższy niż kiedy grała Steffi Graf, Martina Navratilova czy Martina Hingis. Owszem, jest wiele niespodzianek, ale może właśnie dlatego kobiecy tenis jest ciekawy. Nie ma tej hierarchii, arystokracji jak u mężczyzn. Być może dlatego, że kobiety są bardziej nieprzewidywalne i to nie tylko na korcie, ale i w życiu.</p>
<p><strong>Odpadnięcie Agnieszki Radwańskiej już w ćwierćfinale było dla Pana rozczarowaniem?</strong></p>
<p>- Nie ukrywam, że tak. Spodziewałem się czegoś więcej, choć muszę podkreślić klasę Chinki Li Na. Kolejny raz pokazała, że w najważniejszych turniejach potrafi grać wspaniale. Już raz była w finale Australian Open &#8211; w 2011 roku. Do tego wygrała Roland Garros. Jest to tenisistka wybitna, która jednak dosyć późno osiągnęła szczyt. W meczu z Radwańską zagrała bardzo mądrze, nie bała się długich wymian i poszła na wymianę ciosów. Jej gra mogła się podobać, zwłaszcza w drugim secie, w którym dominowała.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Rozmawiał Marcin Michalewski</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/tomasz-tomaszewski-final-bez-faworyta-z-lekkim-wskazaniem-na-djokovicia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dla Sportowych Wywiadów były mistrz Australian Open i sympatyk polskiego tenisa Johan Kriek: „Janowicz czarnym koniem, Radwańska może sprawić problemy Williams”</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/byly-mistrz-australian-open-i-sympatyk-polskiego-tenisa-johan-kriek-dla-sw-janowicz-czarnym-koniem-radwanska-moze-sprawic-problemy-williams/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/byly-mistrz-australian-open-i-sympatyk-polskiego-tenisa-johan-kriek-dla-sw-janowicz-czarnym-koniem-radwanska-moze-sprawic-problemy-williams/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Jan 2013 14:31:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Tenis]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Radwańska]]></category>
		<category><![CDATA[Australian Open]]></category>
		<category><![CDATA[Del Potro]]></category>
		<category><![CDATA[Djoković]]></category>
		<category><![CDATA[Federer]]></category>
		<category><![CDATA[Janowicz]]></category>
		<category><![CDATA[Johan Kriek]]></category>
		<category><![CDATA[Murray]]></category>
		<category><![CDATA[Nadal]]></category>
		<category><![CDATA[Serena Williams]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=3731</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Jako zapowiedź Australian Open przygotowaliśmy dla Czytelników SW wywiad z Johanem Kriekiem, dwukrotnym zwycięzcą tej imprezy i znawcą polskiego tenisa. Urodzony w RPA amerykański tenisista wygrał wielkoszlemowe zawody w Melbourne w 1981 i 1982 roku. Był półfinalistą Rolanda Garrosa i US Open. Odniósł w [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<h4><strong><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/byly-mistrz-australian-open-i-sympatyk-polskiego-tenisa-johan-kriek-dla-sw-janowicz-czarnym-koniem-radwanska-moze-sprawic-problemy-williams/attachment/johan-kriek/" rel="attachment wp-att-3728"><img class="alignleft size-medium wp-image-3728" title="Johan Kriek" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/01/Johan-Kriek-216x300.jpg" width="216" height="300" /></a>Jako zapowiedź Australian Open przygotowaliśmy dla Czytelników SW wywiad z Johanem Kriekiem, dwukrotnym zwycięzcą tej imprezy i znawcą polskiego tenisa.</strong> Urodzony w RPA amerykański tenisista <strong>wygrał wielkoszlemowe zawody w Melbourne w 1981 i 1982 roku</strong>. Był półfinalistą Rolanda Garrosa i US Open. Odniósł w sumie 14 turniejowych zwycięstw i zajmował siódme miejsce w rankingu. Pokonywał takich rywali jak McEnroe, Borg czy Connors.</h4>
<h5>Mieszka w USA, gdzie wraz z żoną – Polką i także byłą zawodniczką &#8211; prowadzi akademię tenisową. Państwo Kriek utrzymują kontakt z uprawiającymi tenis Polakami i Polonusami &#8211; na zdjęciu poniżej Dagmara i Johan Kriek (pierwsi z lewej) na spotkaniu przed US Open 2012 z tenisistami oraz polskim konsulem w Nowym Jorku Ewą Junczyk-Ziomecką. Do swojej akademii zapraszają zaś na treningi młodych polskich zawodników. W planach mają stworzenie całego programu dla juniorów z Polski.</h5>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Oto pierwsza cześć wywiadu, poświęcona głównie turniejowi Australian Open, jego faworytom oraz osobistym wspomnieniom Johana Krieka. <strong>W niedzielę opublikujemy drugi fragment, w którym rozmówca koncentruje się na polskim wątku</strong> – szansach Radwańskich, Janowicza, Kubota czy deblistów w Melbourne i w dalszej części sezonu (fot. Polki i Polacy w ambasadzie w Nowym Jorku u boku Państwa Kriek, pierwszych od lewej).</p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/byly-mistrz-australian-open-i-sympatyk-polskiego-tenisa-johan-kriek-dla-sw-janowicz-czarnym-koniem-radwanska-moze-sprawic-problemy-williams/attachment/us-open-goes-polish-2012/" rel="attachment wp-att-3730"><img class="aligncenter size-large wp-image-3730" alt="US Open Goes Polish 2012" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/01/US-Open-Goes-Polish-2012-1024x682.jpg" width="1024" height="682" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>- Jeśli chodzi o kandydatów do zwycięstwa zawsze wymienia się tzw. wielką czwórkę. Teraz została trójka: Djoković, Federer i Murray. Między nimi rozstrzygnie się walka o zwycięstwo?</strong></p>
<p>- Wydaje mi się, że właśnie tak będzie. Przed wielką szansą na obronę tytułu staje Djoković, ale nigdy nie skreślam Federera. Z kolei Murray, jeśli tylko jest w pełni formy, gra fantastycznie i wówczas stać go na zwycięstwo. Moim faworytem jest jednak Djoković. Mam też czarnego konia. Oczywiście w osobie Jerzego Janowicza.</p>
<p><strong>- Przed rokiem Djoković i Nadal w finale zgotowali nam kapitalne widowisko. Teraz Hiszpana zabraknie w Melbourne. Jak bardzo jego brak może być odczuwalny podczas turnieju?</strong></p>
<p>- Nieobecność Rafy to na pewno duża strata pod względem sportowym, ale nie sądzę, aby ten fakt wpłynął w jakikolwiek sposób na zainteresowanie turniejem. W Melbourne pojawią się największe gwiazdy z Federerem, Djokoviciem i Murrayem na czele. Przypuszczam nawet, że w tym roku po raz kolejny zostanie pobity rekord frekwencji.</p>
<p><strong>- Przez przedłużającą się przerwę w grze Nadala coraz głośniej mówi się, że ma on coś na sumieniu i boi się kontroli antydopingowych. Jak traktuje pan te doniesienia?</strong></p>
<p>- Słyszałem te pogłoski i… sam nie wiem, co o tym myśleć. Doping jest problemem w takich dyscyplinach jak kolarstwo, ale czy tak samo może być z tenisem? Trudno powiedzieć. Na pewno ludzie z góry powinni zająć się tą sprawą, wprowadzić przepisy, które będą zapobiegać albo przynajmniej mocno ograniczać możliwość stosowania dopingu. Zdaję sobie sprawę, że ludziom podobają się takie widowiska jak 11-godzinny mecz Nicolasa Mahuta z Johnem Isnerem, ale w naszych czasach pojedynki, szczególnie mężczyzn, i tak są coraz dłuższe. Po rozegraniu w przeciągu kilku dni spotkań trwających po 4-5 godzin organizm nie może się zregenerować. W tenisie na pierwszy plan wysunęła się wytrzymałość fizyczna. Dlatego nie widzimy teraz 17-latków wygrywających turnieje Wielkiego Szlema. Kiedyś w tym wieku robili to Becker, Chang czy Wilander. Ci młodzi gracze są zwyczajnie zbyt słabi fizycznie. Tenis zmienił się na tyle, że odpowiedni ludzie powinni się temu dogłębnie przyjrzeć.</p>
<p><strong>- W ostatnim czasie w czołówce mamy coraz więcej wysokich zawodników jak John Isner, Milos Raonic, Sam Querrey, Juan Martin del Potro czy Janowicz. Nadchodzi „era wieżowców”?</strong></p>
<p>- Zawsze powtarzałem, że tenis będzie dyscypliną zdominowaną przez wysokich zawodników. I to się teraz potwierdza. Wysocy, silni i szybcy najprawdopodobniej będą lepsi od niskich, silnych i szybkich, gdyż posiadają atut w postaci serwisu. Chociaż ta teoria się nie sprawdza jeśli weźmiemy pod uwagę przypadek Davida Ferrera. Kocham tego chłopaka za jego styl gry! Jednak potwierdzeniem tego, że tenis staje się dyscypliną „wielkich ludzi” może być zwycięstwo del Potro w US Open. Był to jego pierwszy wielkoszlemowy sukces, ale zapewne nie ostatni. Jeśli chodzi o Janowicza, to ma jeszcze większe szanse na wygrywanie imprez tego kalibru.</p>
<p><strong>- W turnieju kobiecym zdecydowaną faworytką jest Serena Williams. W obecnej dyspozycji ktoś jest w stanie jej zagrozić?</strong></p>
<p>- O wielkości i sile Sereny świadczą wyniki, które odnosi po wielu groźnych kontuzjach. Kiedy znajduje się w optymalnej dyspozycji serwisowej jest bezkonkurencyjna. Rywalki swoje szanse mogą mieć wtedy, gdy Amerykanka jest rozproszona. Najczęściej zdarza się jej to, kiedy słabo wchodzi w mecz. Myślę, że jeżeli Serena ma się potknąć, może się to stać tylko w początkowej fazie turnieju.</p>
<p><strong>- Jak zatem powinny grać z Amerykanką jej rywalki, między innymi Agnieszka Radwańska, aby ją pokonać?</strong></p>
<p>- Na pewno muszą być gotowe na trzy sety rywalizacji i powinny próbować grać różnorodny tenis. Muszą utrzymywać dobry serwis i jednocześnie liczyć na słabszy return Sereny z forhendu. Dziewczyny prezentujące podobny styl do Agnieszki sprawiają Amerykance zdecydowanie więcej problemów. Częste skracanie gry i urozmaicone zagrania nie pozwalają jej bowiem na złapanie właściwego rytmu. To chyba jedyny sposób na detronizację Sereny.</p>
<p><strong>- Jest pan dwukrotnym triumfatorem Australian Open. Na antypodach święcił największe sukcesy. Często wraca pan wspomnieniami do tamtych czasów?</strong></p>
<p>- Pamiętam tamte czasy bardzo dobrze, tak jakby to było wczoraj. Wtedy grało się jeszcze na kortach trawiastych, choć warunki pogodowe były podobne do tych, które panują w Australii teraz. Było bardzo gorąco, ale ja byłem w gazie. Kocham Australię i tamtejszych kibiców. Dla mnie to wyjątkowa impreza, jedna z najlepszych w tenisowym kalendarzu.</p>
<p>Sportowe Wywiady</p>
<p><strong>Rozmawiał Marcin Michalewski</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<a target="_blank" href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/w-tym-roku-janowicz-moze-wygrac-turniej-wielkoszlemowy-a-radwanska-zostac-numerem-1-mowi-johan-kriek-w-drugiej-czesci-wywiadu/"class="wpz-sc-button  teal" style=""><span class="wpz-info">Druga część rozmowy z Johanem Kriekiem</span></a>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/byly-mistrz-australian-open-i-sympatyk-polskiego-tenisa-johan-kriek-dla-sw-janowicz-czarnym-koniem-radwanska-moze-sprawic-problemy-williams/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tenis: Masters okiem eksperta Eurosportu</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/tenis-masters-okiem-eksperta-eurosportu/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/tenis-masters-okiem-eksperta-eurosportu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Nov 2012 15:12:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Tenis]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Del Potro]]></category>
		<category><![CDATA[Djoković]]></category>
		<category><![CDATA[Federer]]></category>
		<category><![CDATA[Masters]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=1925</guid>
		<description><![CDATA[   Za nami już ostatni akcent w rozgrywkach ATP. Po nieoficjalny tytuł Mistrza Świata w tenisie sięgnął Serb Novak Djoković, który pokonał w dwóch setach sześciokrotnego mistrza tej imprezy Szwajcara Rogera Federera. NO.1VAK, jak wskazuje sama sygnatura wymyślona przez sztab ludzi pracująca wokół Serba, [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>  </p>
<div id="attachment_1926" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/tenis-masters-okiem-eksperta-eurosportu/attachment/novak-djokovic/" rel="attachment wp-att-1926"><img class="size-medium wp-image-1926" title="Novak Djoković" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/11/Novak-Djoković-300x181.jpg" alt="" width="300" height="181" /></a><p class="wp-caption-text">fot. oficjalna strona Novaka Djokovicia</p></div>
<p>Za nami już ostatni akcent w rozgrywkach ATP. Po nieoficjalny tytuł Mistrza Świata w tenisie sięgnął Serb <strong>Novak Djoković</strong>, który pokonał w dwóch setach sześciokrotnego mistrza tej imprezy Szwajcara <strong>Rogera Federera</strong>. NO.1VAK, jak wskazuje sama sygnatura wymyślona przez sztab ludzi pracująca wokół Serba, kończy sezon jako nr. 1 światowego rankingu zawodowych tenisistów. Z kolei Federer, często określany jako peRFect, tak perfekcyjny w poniedziałek już nie był. Szwajcarski mistrz miał swoje szanse, prowadzenie z przełamaniem w secie pierwszym, dwie piłki setowe przy własnym podaniu w drugiej partii, ale wszystko uciekło. Kiedy nie wykorzystuje się szans z Djokoviciem szala bardzo szybko przechyla się na drugą stronę. Federer przekonał się o tym nie po raz pierwszy, pamiętamy przecież doskonale kiedy to w półfinale US Open 2011 nie wykorzystał dwóch piłek meczowych przy swoim podaniu w decydującej piątej partii. Djoković po raz kolejny pokazał wielką klasę zwyciężając po raz 13. z tenisistą z Bazylei, tym samy sięgając po swój drugi tytuł w finałach ATP World Tour.</p>
<p>Tyle o finale. Pamiętajmy, że coroczne finały rozgrywek ATP to ósemka najlepszych tenisistów świata, którzy do ostatniego momentu walczą o punkty w rankingu Race to London. Przyjrzyjmy się zatem pozostałym występom w fazach grupowych i półfinałach&#8230;</p>
<p>Jak wiemy, nie zawiedli gracze z wielkiej czwórki, którzy zgodnie zameldowali się w fazie półfinałowej. Djoković wygrał grupę nie ponosząc przy tym ani jednej porażki. <strong>Andy Murray</strong> przegrał z Djokoviciem, a Federer z Argentyńczykiem <strong>Juanem Martinem Del Potro</strong>. Mistrz US Open z 2009 roku moim zdaniem zasługuje na spore uznanie. Zwycięstwo ze Szwajcarem zapewniło mu awans do półfinału, a tym samym przekreśliło szanse Hiszpana <strong>Davida Ferrera</strong>, który występował w Londynie z numerem czwartym pod nieobecność rodaka <strong>Rafaela Nadala</strong>, który znajduje się o jedno oczko wyżej w rankingu.</p>
<p>Wróćmy do Del Potro. Tenisista z Argentyny po półfinałowej porażce z Djokoviciem zapowiedział, że na przyszły sezon za cel stawia sobie rozbicie wielkiej czwórki. Trzeba przyznać, że byłoby to pewnym urozmaiceniem w rozgrywkach panów, gdzie od paru lat niepodzielnie panują Federer, Nadal, Djoković i Murray. Warto zauważyć, że od roku 2004, a więc na 36 (!) ostatnich rozegranych turniejów Wielkiego Szlema tylko 3 (!) zostały wygrane przez tenisistów spoza wymienionej czwórki. To <strong>Gaston Gaudio</strong> (RG 2004), <strong>Marat Safin</strong> (AO 2005) i Del Potro (US Open 2009). Skala dominacji wydaję się wręcz niewiarygodna. Doskonale wiemy, że Argentyńczyk Gaudio i Rosjanin Safin dawno już zakończyli kariery tenisowe, a więc z tego zestawiania jasno wynika, że tenisistą będącym najbliżej zamieszania w szeregach wielkiej czwórki jest właśnie Del Potro. Trzymajmy go zatem za słowo, jednocześnie trzymając także kciuki za to, aby kolejne problemy zdrowotne nie zniweczyły planów najlepszego aktualnie argentyńskiego tenisisty.</p>
<p>W turnieju Mistrzów mieliśmy także finalistę Wimbledonu Czecha <strong>Tomasa Berdycha</strong>, finalistę Australian Open Francuza <strong>Jo-Wilfrieda Tsongę</strong> oraz serbską rakietę nr. 2 <strong>Janko Tipsarevicia</strong>, którzy przeszli jak gdyby trochę obok turnieju nie odgrywając w nim znaczącej roli. Dla Tipsarevicia udział w turnieju był już sukcesem samym w sobie. Natomiast po Berdychu i Tsondze można było spodziewać się czegoś więcej. Być może któryś z nich też w końcu zdoła zaatakować wielką czwórkę. Czas najwyższy, Panowie!</p>
<p>Kolejny rok, kolejne Wielkie Szlemy do zgarnięcia. Czy lista się zmieni, czy też w dalszym ciągu tylko 4 nazwiska będą naprzemiennie grawerowane na najważniejszych tenisowych trofeach? A może pojawi się ktoś zupełnie nowy? Może <strong>Jerzy Janowicz</strong> zaprezentuje prawdziwą skalę swoich umiejętności? Czas pokaże. Póki co nie zapeszajmy, ale bądźmy dobrej myśli!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><em>Michał Lewandowski</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/tenis-masters-okiem-eksperta-eurosportu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Masters 2012, hala O2, Londyn 5-12 listopada. Bez Polaków</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/masters-2012-hala-o2-londyn-5-12-listopada-bez-polakow/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/masters-2012-hala-o2-londyn-5-12-listopada-bez-polakow/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Nov 2012 12:30:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Tenis]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Djoković]]></category>
		<category><![CDATA[Federer]]></category>
		<category><![CDATA[Fyrstenberg]]></category>
		<category><![CDATA[Masters]]></category>
		<category><![CDATA[Matkowski]]></category>
		<category><![CDATA[Murray]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=1249</guid>
		<description><![CDATA[Cieszymy się z sukcesów Jerzego Janowicza, największych w zawodowym tenisie od Wojciecha Fibaka, z drugiej strony jednak rozpoczynający się w poniedziałek tradycyjny Masters trochę będzie smutny. Bez Polaków. A przyzwyczailiśmy się już na dobre, że biało-czerwoni grają w tej prestiżowej imprezie zamykającej sezon. Mariusz [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1251" style="width: 237px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/masters-2012-hala-o2-londyn-5-12-listopada-bez-polakow/attachment/en_00992058_0022/" rel="attachment wp-att-1251"><img class="size-medium wp-image-1251" title="EN_00992058_0022" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/11/masters_federer-227x300.jpg" alt="" width="227" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">fot. East News</p></div>
<p>Cieszymy się z sukcesów Jerzego Janowicza, największych w zawodowym tenisie od Wojciecha Fibaka, z drugiej strony jednak rozpoczynający się w poniedziałek tradycyjny Masters trochę będzie smutny. Bez Polaków. A przyzwyczailiśmy się już na dobre, że biało-czerwoni grają w tej prestiżowej imprezie zamykającej sezon. Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski pięciokrotnie – z reguły rzutem na taśmę – kwalifikowali się do zmagań elity deblistów. 2006 rok, 2008, 2009, półfinał w 2010 i finał rok temu. Teraz przegrali jednak w ćwierćfinale w paryskiej hali Bercy z Hindusami Maheshem Bhupathim i Rohanem Bopaną i to rywale jako ósmy debel wybiorą się nad Tamizę. Nasi zostaną w Warszawie.</p>
<p>Jak zwykle tenisowy świat będzie spoglądał z londyńskiej perspektywy na singlistów. Zabraknie Rafy Nadala, wciąż borykającego się z kontuzjowanymi kolanami. Hiszpan być może pokaże się pod koniec grudnia w pokazówce w Abu Dhabi, gdzie dostaje się bajeczne pieniądze. Na marginesie, Hiszpan z Majorki nigdy za dobrze się nie pokazał w Masters, nigdy nie wygrał. Został finalistą w roku 2010. Kolekcjonerem końcowych sukcesów w ATP World Tour Finals jest Roger Federer. Szwajcar zwyciężał najwięcej razy – sześć (2003-04, 06-07, 2010-11). Będzie bronił trofeum a Londyn jest dla niego miejscem magicznym, specjalnym. Wiadomo, jego ulubiony Wimbledon. Pięciokrotnie wygrywali dawni mistrzowie: Ivan Lendl i Pete Sampras. Zdarzały się fuksy. W 2009 roku wygrał Nikołaj Dawydienko, Rosjanin zagrał turniej życia. Przed 7 laty David Nalbandian pokonał w finale Federera 7:6. Argentyńczyk też był wówczas boski.</p>
<p>Novak Djoković, który będzie ponownie numerem jeden na koniec roku bez względu na rezultaty Masters, potrafił zwyciężyć w roku 2008, kiedy jeszcze nie grał tak wspaniale jak w dwóch ostatnich sezonach. Teraz Serb ma wielką chrapkę na pokonanie Rogera, Andy’ego i spółki. „Nole” ma świetny sezon, choć odrobinę gorszy niż dwanaście tygodni temu. Z kolei Murray chciałby znów coś wygrać po raz pierwszy i to na brytyjskiej ziemi. Szkot został mistrzem olimpijskim i wreszcie – po 76 latach oczekiwań – wygrał turniej wielkoszlemowy. US Open w Nowym Jorku.</p>
<p>Skład finału londyńskiego Masters nikogo nie zaskoczył. Jako ostatni zakwalifikował się do elitarnej rywalizacji Janko Tipsarević, który zaraz potem przegrał z łodzianinem Janowiczem w paryskim ćwierćfinale. Serb debiutuje w Masters jako pełnoprawny uczestnik. Przed rokiem był rezerwowym i zastąpił Murraya. Jo-Wilfried Tsonga wystąpił w finale 2011, Juan Martin Del Potro w finale2009, aDavid Ferrer w 2007. Oni nie powinni się włączyć do walki o końcowy sukces. Federer albo Djoković, oni prawdopodobnie wylądują w finale 12 listopada. A Murray? Trzy ostatnie mecze przegrane, w tym z Janowiczem, gdzie zawalił mając piłki meczowe. Coś się w Andym zacina.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><em>Sylwester Sikora</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/masters-2012-hala-o2-londyn-5-12-listopada-bez-polakow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
