<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SportoweWywiady.pl &#187; Grzegorz Gac</title>
	<atom:link href="https://sportowewywiady.pl/index.php/tag/grzegorz-gac/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://sportowewywiady.pl</link>
	<description>Sport jest naszą pasją</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Sep 2014 00:09:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>Zespół Red Bulla ma problem &#8211; Grzegorz Gac po aferze Sebastiana Vettela</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/zespol-red-bulla-ma-problem-grzegorz-gac-po-aferze-sebastiana-vettela/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/zespol-red-bulla-ma-problem-grzegorz-gac-po-aferze-sebastiana-vettela/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Mar 2013 19:22:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Samochodowe]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty motorowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyścigi]]></category>
		<category><![CDATA[Adrian Newey]]></category>
		<category><![CDATA[Christian Horner]]></category>
		<category><![CDATA[Dieter Mateschitz]]></category>
		<category><![CDATA[F1]]></category>
		<category><![CDATA[Ferrari]]></category>
		<category><![CDATA[Formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Gac]]></category>
		<category><![CDATA[Lotus-Renault]]></category>
		<category><![CDATA[Mark Webber]]></category>
		<category><![CDATA[McLaren]]></category>
		<category><![CDATA[Mercedes]]></category>
		<category><![CDATA[Red Bull]]></category>
		<category><![CDATA[Sebastian Vettel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=5315</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Nie milkną echa zachowania mistrza świata Formuły 1 Sebastiana Vettela podczas wyścigu o Grand Prix Malezji. Niemiec zignorował polecenie szefów zespołu i wyprzedził drugiego kierowcę Red Bulla Marka Webbera. Stało się to w sytuacji, gdy obaj jechali na czele. Co więcej, manewr był [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<h4><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/dakar-2013-bez-holowczyca-w-tym-roku-juz-sam-prolog-byl-wyzwaniem-grzegorz-gac-dla-sw/attachment/grzegorz-gac-2/" rel="attachment wp-att-3082"><img class="alignleft size-medium wp-image-3082" title="Grzegorz Gac" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/12/Grzegorz-GAC1-224x300.jpg" width="224" height="300" /></a>Nie milkną echa zachowania mistrza świata Formuły 1 Sebastiana Vettela podczas wyścigu o Grand Prix Malezji. Niemiec zignorował polecenie szefów zespołu i wyprzedził drugiego kierowcę Red Bulla Marka Webbera. Stało się to w sytuacji, gdy obaj jechali na czele. Co więcej, manewr był niebezpieczny i groził kraksą.</h4>
<h4></h4>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Sportowe Wywiady: W Malezji Vettel wyprzedził Webbera wbrew poleceniom i ryzykując zderzenie obu samochodów Red Bulla.</strong></p>
<p><strong>Grzegorz Gac, dziennikarz motoryzacyjny, były rajdowy wicemistrz Europy:</strong> Vettel nieraz już pokazał, że lekceważy Webbera. W minioną niedzielę cały świat zobaczył, że lekceważy swojego szefa i cały zespół. Niemiec jest bez wątpienia świetnym kierowcą, chociaż moim zdaniem nie najlepszym na świecie, ale cierpi na przerost ambicji. Pokazał, że nie ma takiej rzeczy, której nie zrobi dla zwycięstwa. Jest to historia niebywała. Sport motorowy jest sportem zespołowym. Inaczej niż gry, ale jednak zespołowym, bo na końcowy wynik pracuje cała ekipa. Zespół Formuły 1 to kilkaset osób. Ignorując polecenie Vettel okazał brak szacunku dla wszystkich ludzi w ekipie. Mam wrażenie, że Red Bull ma problemy z zarządzaniem. Nie ma jednego człowieka o wyrazistej osobowości, który podejmuje decyzje i odpowiada za zespół, jak to się dzieje w zespołach wielkiej trójki – Frank Williams w Williamsie, Martin Whitmarsh w McLarenie czy Stefano Domenicali w Ferrari. Szefem Red Bulla jest Christian Horner, ale jeśli Vettel nie słucha jego poleceń, i to przy otwartej kurtynie, gdy ogląda to cały świat, to kto tu rządzi? Wiadomo, że właściciel zespołu Dieter Mateschitz często osobiście ingeruje w podejmowane decyzje. Doradca sportowy dr Helmut Marko to taka szara eminencja, która faworyzuje Vettela. Kolejna wyrazista osobowość to inżynier Adrian Newey, obecny na podium w Malezji, chociaż według niepisanej tradycji Formuły 1 po pierwszym zwycięstwie w sezonie nagrodę odbiera szef zespołu. Jest więc co najmniej pięć osób, które aspirują do bycia numerem jeden w ekipie, a powinien być jeden człowiek odpowiadający za wszystko. Przez pryzmat moich doświadczeń w sporcie motorowym sądzę, że Red Bull ma problem do rozwiązania, jeżeli chodzi o zarządzanie zespołem. I nie jest to tylko moje zdanie.</p>
<p><strong>Czy to nie rozsadzi od środka ekipy Red Bulla?</strong></p>
<p>- Do takiego scenariusza jest bardzo daleko. To nie jest kryzys, którego nie można rozwiązać, ale historia z minionej niedzieli to na pewno nic pozytywnego. Były mocne naciski na Vettela, by przeprosił. Niemiec pojechał nawet do siedziby zespołu i podobno przeprosił każdego pracownika. To świadczy, że jego zachowanie zostało ocenione jako coś, co może mieć destrukcyjny wpływ na ekipę.</p>
<p><strong>Vettelowi nie spadł włos z głowy. Po trzech tytułach z rzędu ma taką pozycję, że może pozwolić sobie na wszystko?</strong></p>
<p>- Najwyraźniej tak, a mówiąc dokładniej, tak mu się wydaje. Swoim zachowaniem Vettel pokazuje niedojrzałość i wykorzystuje swoją pozycję. To może działać, ale tylko na krótką metę. Nie posłuchał polecenia, a w dodatku naraził wynik zespołu. Zaatakował bardzo niebezpiecznie, przy ogromnej szybkości. A jednak włos mu z głowy nie spadł i zapewne nie spadnie. Pozycję ma bardzo mocną, ale moja ocena tego co zrobił jest jednoznaczna. I nie liczę, że coś zrozumie i wyciągnie wnioski.</p>
<p><strong>Za to Webber pewnie ma już dość. Czy to może oznaczać początek końca Australijczyka w Red Bullu?</strong></p>
<p>- Początek końca Australijczyka w Red Bullu miał miejsce już kilka lat temu, gdy zaczęto faworyzować Vettela i Niemiec zaczął pozwalać sobie na zbyt wiele. Należy podziwiać Webbera za wytrwałość w znoszeniu fochów Vettela. Jednak to co Niemiec zrobił tym razem przekracza wszelkie normy. Nie bardzo wyobrażam sobie zespół w tym samym składzie w przyszłym roku, ale z drugiej strony proszę pokazać mi kierowcę, który może jeździć u boku Vettela, przy tak mocnej pozycji mistrza świata. Może jakiś młody talent, który schowa ambicje do kieszeni w zamian za szansę jazdy w mistrzowskim zespole, ale to zmniejszy szanse zespołu na tytuł. Trzeba pamiętać, że każdy kierowca wyścigowy to silna osobowość i indywidualność.</p>
<p><strong>Mimo konfliktu, Vettel jako jedyny nie schodzi z podium i jest liderem. Red Bull też prowadzi, z przewagą prawie 30 punktów nad zespołami Lotus-Renault, Ferrari i Mercedesa.</strong></p>
<p>- Tak, ale za nami dopiero dwa wyścigi, a losy walki o tytuł rozstrzygną się dopiero w końcówce sezonu. Nie należy wyciągać wniosków z tego co zdarzyło się do tej pory. Wiele będzie zależeć od układu sił i osiągów samochodów, a więc od tego, co zrobią inżynierowie w trakcie sezonu. Prace rozwojowe trwają bez przerwy. W każdym kolejnym wyścigu samochód jest konstrukcją bardziej rozwiniętą i dopracowaną niż w poprzednim. Dlatego w tej chwili bardzo trudno jest typować faworytów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><em>Rozmawiał Adam Dutlinger</em></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/zespol-red-bulla-ma-problem-grzegorz-gac-po-aferze-sebastiana-vettela/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Historyczny Rajd Monte Carlo – rozmowa z uczestnikiem</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/historyczny-rajd-monte-carlo-rozmowa-z-uczestnikiem/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/historyczny-rajd-monte-carlo-rozmowa-z-uczestnikiem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Feb 2013 18:58:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Rajdy]]></category>
		<category><![CDATA[Samochodowe]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty motorowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Gac]]></category>
		<category><![CDATA[Historyczny Rajd Monte Carlo]]></category>
		<category><![CDATA[Rajd Polski Historyczny]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Burchard]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=4497</guid>
		<description><![CDATA[&#160; W niedawno zakończonym Historycznym Rajdzie Monte Carlo wziął udział Grzegorz Gac, nasz ekspert od sportów samochodowych, komentator Eurosportu, były rajdowy wicemistrz Europy. Wraz Robertem Burchardem, w Fiacie 125p rocznik 1979, po pokonaniu dwóch i pół tysiąca kilometrów zajęli 134. miejsce na 314 startujących. [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/historyczny-rajd-monte-carlo-rozmowa-z-uczestnikiem/attachment/142-2/" rel="attachment wp-att-4494"><img class="alignleft size-medium wp-image-4494" title="Historyczny Rajd Monte Carlo" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/02/142-2-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a>W niedawno zakończonym Historycznym Rajdzie Monte Carlo wziął udział Grzegorz Gac, nasz ekspert od sportów samochodowych, komentator Eurosportu, były rajdowy wicemistrz Europy. Wraz Robertem Burchardem, w Fiacie 125p rocznik 1979, po pokonaniu dwóch i pół tysiąca kilometrów zajęli 134. miejsce na 314 startujących.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Sportowe Wywiady: Jak się jechało?</strong></p>
<p><strong><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/historyczny-rajd-monte-carlo-rozmowa-z-uczestnikiem/attachment/142-t/" rel="attachment wp-att-4495"><img class="alignright size-medium wp-image-4495" title="Robert Burchard i Grzegorz Gac" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/02/142-T-199x300.jpg" alt="" width="199" height="300" /></a>Grzegorz Gac:</strong> Rajd był zupełnie inny niż zeszłoroczny. Przed rokiem już na początku, gdy tylko wjechaliśmy do Francji, mieliśmy mnóstwo śniegu. Ponad 50 załóg nie dojechało do mety pierwszego etapu! Teraz początek nie był tak trudny. Nie było takich zasp i piekielnie śliskiej nawierzchni. Wybraliśmy start z Monako. Trasa była bardzo trudna nawigacyjnie. Prowadziła wąskimi dróżkami przez góry. Rajd był bardzo zdradliwy, a warunki – jak to na Monte Carlo – bardzo zmienne. Na jednym odcinku można trafić piękną, słoneczną pogodę i suchy asfalt, a po trzech kilometrach był śnieg, lód i mgła – wszystkie możliwe rodzaje nawierzchni. To wymaga od kierowcy całkowitej zmiany rytmu jazdy. Właśnie to stanowi o wyjątkowości tego rajdu. Jest niezwykle wymagający. Trzeba wykazać się niezwykłą dojrzałością i umiejętnością rozłożenia sił.</p>
<p><strong>Skąd pomysł na udział w rajdzie historycznym?</strong></p>
<p>- Ciekawa historia. To jest dość młoda gałąź sportu motorowego w Polsce. Do 2005 roku właściwie nie istniała. Wtedy po raz pierwszy pojechałem na ten rajd z zespołem Tomasza Jaskłowskiego, jako koordynator. Ogromnie mi się spodobało. Tomka można śmiało nazwać prekursorem rajdów historycznych w Polsce. Od tamtej pory startuje co roku i wszystkie 9 rajdów ukończył. Z roku na rok z Polski startowało coraz więcej załóg. Prowadziliśmy też rozmowy z Automobilklubem Monako, by zorganizować start z Warszawy. W 2011 roku to się udało. Wtedy mój stary przyjaciel z rajdowych tras Robert Burchard powiedział: &#8211; Dlaczego nie pojechać? Jeśli nie my to kto? Jeśli nie teraz to kiedy? Kupił samochód, przygotował go w firmie Tomka i w ten sposób przed rokiem zaliczyliśmy swój pierwszy start.</p>
<p><strong>I jaki był efekt?</strong></p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/historyczny-rajd-monte-carlo-rozmowa-z-uczestnikiem/attachment/142-ab/" rel="attachment wp-att-4502"><img class="alignleft size-medium wp-image-4502" title="G. Gac i R. Burchard w Monte Carlo" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/02/142-AB-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a>- Najważniejsze, że ukończyliśmy rajd, co nie udało się wielu rywalom, i przeżyliśmy wspaniałą przygodę. Naprawdę tak do tego podchodzimy. Zajęliśmy 137. miejsce. W tym roku poprawiliśmy więc nieco pozycję, choć miało być dużo lepiej. Mieliśmy po drodze trochę przygód, sporo pecha, popełniliśmy kilka błędów. W końcówce przeżyliśmy prawdziwy horror. Na ostatnim odcinku, chyba najsłynniejszym OS-ie świata Col de Turini zepsuł nam się samochód. Zatrzymywaliśmy się kilka razy. Z górki samochód jechał, ale pod górę nie chciał jechać. Zatrzymaliśmy się na autostradzie jakieś 10 kilometrów przed metą rajdu. Błyskawicznie, nie wiadomo skąd, znalazła się policja i pomoc drogowa. Co ciekawe, jeden z policjantów był polskiego pochodzenia i mówił trochę po polsku! Niewiarygodne – spotkać w środku nocy na francuskiej autostradzie policjanta o polskich korzeniach! W końcu odpaliliśmy samochód, a pomoc drogowa pojechała za nami. Na ostatniej prostej, już w Monako, silnik gasł jeszcze kilka razy, ostatni raz w słynnym tunelu pod hotelem Fairmont, znanym fanom Formuły 1, skąd do mety był dosłownie kilometr, może półtora. Kilkaset metrów pchaliśmy samochód! Cudem dojechaliśmy do mety z ogromnym spóźnieniem. Dzień po rajdzie samochód w ogóle nie chciał odpalić i musieliśmy go wpychać na lawetę, by przetransportować do Polski. Mieliśmy więc mnóstwo szczęścia, że znaleźliśmy się na mecie.</p>
<p><strong>Teraz odpoczynek, powrót do codziennych zajęć. A kiedy rozpoczniecie przygotowania do edycji 2014?</strong></p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/historyczny-rajd-monte-carlo-rozmowa-z-uczestnikiem/attachment/142-f-1/" rel="attachment wp-att-4496"><img class="alignright size-medium wp-image-4496" title="Polska załoga w Fiacie 125p" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/02/142-F-1-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a>- Bardziej powrót do pracy, niż odpoczynek… Mamy w planach, po drodze, jeszcze kilka startów, w tym na pewno Rajd Polski Historyczny, który odbył się po raz pierwszy w zeszłym roku, a my zajęliśmy trzecie miejsce w klasie. Chcemy też wziąć udział w rajdach zagranicznych, być może w Czechach albo w Szwecji. Jesienią zaczniemy przygotowania do Monte Carlo. Zawsze lecimy wcześniej na kilka dni do Francji i przejeżdżamy trasę. Późną jesienią szykujemy też samochód. Dla pilota przygotowania zaczynają się wcześniej. Gdy zostaje ogłoszona trasa, rozkładam w domu kilkadziesiąt map, na których muszę narysować całą trasę. Jest to kilkadziesiąt godzin pracy, kilka całych dni siedzenia nad mapami. Potem trzeba ułożyć plan logistyczny &#8211; ustawić serwisy, punkty zmiany opon i tankowania. Serwisy muszą być co około 100 – 200 kilometrów, bo na stacje paliw zwykle nie ma co liczyć, zwłaszcza nocą. Jedziemy często drogami, których nie ma na żadnych mapach, ale widoki są wspaniałe, naprawdę niezapomnianie. Choćby dlatego warto wystartować w tej imprezie…</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><em>Rozmawiał Adam Dutlinger</em></p>
<p style="text-align: right;"> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/historyczny-rajd-monte-carlo-rozmowa-z-uczestnikiem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
