<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SportoweWywiady.pl &#187; Karol Stopa</title>
	<atom:link href="https://sportowewywiady.pl/index.php/tag/karol-stopa-2/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://sportowewywiady.pl</link>
	<description>Sport jest naszą pasją</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Sep 2014 00:09:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>Szczęśliwie Janowicz rozumie obowiązki reprezentanta &#8211; Karol Stopa ocenia mecz z RPA i szanse w rywalizacji z Australią</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/szczesliwie-janowicz-rozumie-obowiazki-reprezentanta-karol-stopa-ocenia-mecz-z-rpa-i-szanse-w-rywalizacji-z-australia/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/szczesliwie-janowicz-rozumie-obowiazki-reprezentanta-karol-stopa-ocenia-mecz-z-rpa-i-szanse-w-rywalizacji-z-australia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Apr 2013 19:03:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Tenis]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Bernard Tomic]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Janowicz]]></category>
		<category><![CDATA[Karol Stopa]]></category>
		<category><![CDATA[Lleyton Hewitt]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Matkowski]]></category>
		<category><![CDATA[Mariusz Fyrstenberg]]></category>
		<category><![CDATA[Pat Rafter]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar Davisa]]></category>
		<category><![CDATA[tenis]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Kubot]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=5477</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Polacy zagrają z Australią o awans do Grupy Światowej Pucharu Davisa. Mecz odbędzie się we wrześniu w naszym kraju. Polska zapewniła sobie grę o miejsce w elicie zwycięstwem nad RPA. W miniony weekend w Zielonej Górze biało-czerwoni wygrali 3:1. Najpierw zwyciężył Jerzy Janowicz. [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/szczesliwie-janowicz-rozumie-obowiazki-reprezentanta-karol-stopa-ocenia-mecz-z-rpa-i-szanse-w-rywalizacji-z-australia/attachment/stopa-3/" rel="attachment wp-att-5486"><img class="alignleft size-medium wp-image-5486" title="Karol Stopa, fot. Sportowe Wywiady" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/04/stopa-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a>Polacy zagrają z Australią o awans do Grupy Światowej Pucharu Davisa. Mecz odbędzie się we wrześniu w naszym kraju. Polska zapewniła sobie grę o miejsce w elicie zwycięstwem nad RPA. W miniony weekend w Zielonej Górze biało-czerwoni wygrali 3:1. Najpierw zwyciężył Jerzy Janowicz. Drugi mecz singlowy Łukasz Kubot przegrał i był remis. Polacy odzyskali prowadzenie po sukcesie debla Mariusz Fyrstenberg &#8211; Marcin Matkowski. Ostatniego dnia Janowicz zapewnił tryumf i awans. Przy stanie 3:1, drugi pojedynek Kubota nie był rozgrywany.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Sportowe Wywiady: Polacy pokonali osłabioną reprezentację RPA 3:1. Zadanie zostało wykonane, ale nie było to gładkie zwycięstwo.</strong></p>
<p><strong>Karol Stopa, dziennikarz, komentator tenisa:</strong> Mecz z RPA był dosyć dziwnym zdarzeniem sportowym. Teoretycznie Polacy mieli na papierze gigantyczną przewagę i wydawało się, że wygrają bez problemów. Goście przyjechali bez trzech najlepszych zawodników, a czwarty na miejscu złamał rękę. Przy naszym w miarę wyrównanym składzie było to gigantyczne osłabienie. Jednak Polacy mieli kłopoty. Janowicz grał chory, nie w pełni dysponowany. Gdyby nie to, że dobrze rozumie obowiązki reprezentanta, pewnie by nie wystąpił. Widać było, że się meczy. Jego choroba położyła się cieniem na postawie całego zespołu. Wszyscy byli tym zaniepokojeni. Kubot zagrał nienajlepsze spotkanie. Rywal wyraźnie mu nie pasował. Kubot od początku grał źle, nerwowo, miał problemy z pachwiną i mięśniami. Było 1:1 i zrobiło się trochę nieswojo. Były obawy, że nasi debliści mogą zagrać gorzej, a tenisiści z RPA zawsze mieli lepsze wyniki deblowe niż singlowe. Fyrstenberg i Matkowski wygrali, ale mecz był trudny. Rywale grali przyzwoicie, a naszym szło ciężko. Po przegranym deblu, rywale ocenili, że mają już małe szanse. Dokonali zmiany i przeciwko Janowiczowi wystawili czwartego zawodnika. Janowicz czuł się jeszcze gorzej niż pierwszego dnia, ale znów zwyciężył. Zmagania z RPA wcale nie okazały się proste i łatwe. Nie brakowało dramaturgii.</p>
<p><strong>Mecz decydujący o awansie do Grupy Światowej zagramy z Australią. Polaków stać na zwycięstwo z tak utytułowanymi rywalami?</strong></p>
<p>- Z oceną szans lepiej się wstrzymać. Do września mamy prawie pół roku. W tenisie gra się z tygodnia na tydzień i wiele może się zdarzyć. Polsce i Australii może się wykruszyć drużyna z przyczyn losowych. W wypadku kontuzji, wycofań, Australijczycy mają więcej wartościowych zmienników niż my. Jednak w składach na dziś reprezentacje są porównywalne. Chociaż Australia ma wspaniałą historię i tradycję, nasza sytuacja wygląda dobrze. Po pierwsze &#8211; gramy u siebie. W efekcie &#8211; i to po drugie &#8211; będziemy mieli prawo wyboru nawierzchni. Pewnie będzie to hala i korty twarde. W końcu mecz odbędzie się krótko po US Open. Jeśli chodzi o siłę gry, mamy porównywalną drużynę. Nasz najlepszy zawodnik, czyli Janowicz pokonał najwyżej notowanego z Australijczyków Bernarda Tomicia w juniorskim US Open w 2007 roku. Na dziś szanse oceniam pół na pół.</p>
<p><strong>Abstrahując od kwestii czysto sportowych, będzie to historyczne wydarzenie. Do naszego kraju przyjadą gwiazdy.</strong></p>
<p>- Zdecydowanie tak. Poza spotkaniami Pucharu Davisa przed II Wojną Światową, nigdy nie graliśmy z drużyną tego formatu. Australia to jest marka. To tak jakby w piłce nożnej przyjechała do nas Brazylia. Kapitanem Australijczyków jest Pat Rafter, w kadrze jest Lleyton Hewitt. Będziemy świadkami wydarzenia, jakiego w polskim tenisie nigdy nie było. Tym bardziej trzeba wszystko dobrze przygotować. Należy wybrać obiekt na poziomie, z odpowiednio dużymi trybunami. Na pewno będzie spore zainteresowanie kibiców.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p align="right"><em>Rozmawiał Adam Dutlinger</em></p>
<p align="right">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/szczesliwie-janowicz-rozumie-obowiazki-reprezentanta-karol-stopa-ocenia-mecz-z-rpa-i-szanse-w-rywalizacji-z-australia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>To wartościowe zwycięstwo Radwańskiej, ale może odbić się w Australian Open – mówi Karol Stopa</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/to-wartosciowe-zwyciestwo-radwanskiej-ale-moze-odbic-sie-w-australian-open-mowi-karol-stopa/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/to-wartosciowe-zwyciestwo-radwanskiej-ale-moze-odbic-sie-w-australian-open-mowi-karol-stopa/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Jan 2013 19:28:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Tenis]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Radwańska]]></category>
		<category><![CDATA[Auckland]]></category>
		<category><![CDATA[Australian Open]]></category>
		<category><![CDATA[Karol Stopa]]></category>
		<category><![CDATA[Sydney]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=3556</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Agnieszka Radwańska rozpoczęła rok najlepiej w karierze. Polska tenisistka odniosła w Auckland 11. turniejowe zwycięstwo. Nigdy wcześniej na otwarcie sezonu nie była nawet w finale. W całych zawodach w największym mieście Nowej Zelandii Radwańska nie przegrała seta. W decydującym spotkaniu z Yaniną Wickmayer [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/rotacja-wsteczna-spod-recznika/attachment/stopa2/" rel="attachment wp-att-666"><img class="alignleft size-medium wp-image-666" title="Karol Stopa" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/10/stopa2-300x300.jpg" alt="" width="300" height="300" /></a>Agnieszka Radwańska rozpoczęła rok najlepiej w karierze. Polska tenisistka odniosła w Auckland 11. turniejowe zwycięstwo. Nigdy wcześniej na otwarcie sezonu nie była nawet w finale. W całych zawodach w największym mieście Nowej Zelandii Radwańska nie przegrała seta. W decydującym spotkaniu z Yaniną Wickmayer z Belgii tryumfowała 6:4 6:4. W Auckland Polka była najwyżej rozstawioną zawodniczką i jedyną z czołowej ‘10’ rankingu.</p>
<p>Radwańska została rozstawiona z numerem 1 również w Sydney, gdzie w niedzielę rozpocznie się ostatni turniej przed wielkoszlemowym Australian Open.</p>
<p>Niestety, występu najlepszej polskiej tenisistki nie można było obejrzeć w naszym kraju. Kibice ani eksperci nie mogli przekonać się jaką grę prezentuje Radwańska i czym wygrała turniej. Pozostaje ocena samego faktu zwycięstwa oraz intensywnego kalendarza Polki. <strong>Dla Sportowych Wywiadów mówi komentator tenisa Karol Stopa:</strong></p>
<p><em>- Radwańska powinna była wygrać ten turniej. Polka była rozstawiona z najwyższym numerem, a zawody nie zostały mocno obsadzone. Dopiero w finale Radwańska miała trudniejszą rywalkę. Wickmayer to zawodniczka, która wygrała w karierze trzy turnieje, w tym ten w Auckland – w 2010 roku. Ponadto, rok temu była tam w finale. Oczywiście fakt wywalczenia tytułu jest bardzo optymistyczny. Cieszmy się, że Polka odniosła zwycięstwo, które uważam za wartościowe oraz z tego, że zaczęła sezon jak nigdy wcześniej.</em></p>
<p><em>Natomiast martwi mnie, że Radwańska nie odpoczywa.</em></p>
<p><em>Amerykańscy eksperci, oceniając na jednym z portali internetowych szanse tenisistek w Australian Open, doszli do wniosku, że Polka raczej nie widzi siebie wysoko skoro w ciągu dwóch poprzedzających tygodni bierze udział w dwóch turniejach. W naszych czasach raczej nikt tak nie robi. Najlepsi tenisiści i tenisistki na ogół wybierają jedną z dwóch imprez organizowanych bezpośrednio przed zawodami wielkiego szlema. Z jednej strony oznacza to, że Radwańska czuje swoje 5 minut i w związku z tym chce grać. Jednak od razu nasuwa się pytanie, czy to się nie odbije w Melbourne. Moim zdaniem, na dwoje babka wróżyła. Pojawiają się wątpliwości, ale zespół Agnieszki Radwańskiej ma swoje obliczenia i miejmy nadzieję, że mają słuszność.</em></p>
<p><strong> </strong></p>
<p style="text-align: right;"><em>adu</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/to-wartosciowe-zwyciestwo-radwanskiej-ale-moze-odbic-sie-w-australian-open-mowi-karol-stopa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rotacja wsteczna: Spod ręcznika</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/rotacja-wsteczna-spod-recznika/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/rotacja-wsteczna-spod-recznika/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Oct 2012 14:10:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Karol Stopa]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog Karola Stopy]]></category>
		<category><![CDATA[Tenis]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Karol Stopa]]></category>
		<category><![CDATA[tenis]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/WordPress/?p=482</guid>
		<description><![CDATA[Zapadł mi w pamięć osobliwy obrazek. Zaraz po rozegraniu punktu gwiazda kobiecego tenisa z dziwną miną na twarzy wykonuje ręką ruch typowy dla samochodowych wycieraczek. W pierwszej chwili można by sądzić, że coś się jej dzieje. Ponieważ jednak gest jest co chwila powtarzany, wszyscy [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-medium wp-image-665" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/10/stopa-200x300.jpg" width="200" height="300" />Zapadł mi w pamięć osobliwy obrazek. Zaraz po rozegraniu punktu gwiazda kobiecego tenisa z dziwną miną na twarzy wykonuje ręką ruch typowy dla samochodowych wycieraczek. W pierwszej chwili można by sądzić, że coś się jej dzieje. Ponieważ jednak gest jest co chwila powtarzany, wszyscy wiedzą, że to taka swoista prośba o ręcznik. Podczas telewizyjnych relacji z Pekinu, gdzie Chinka Li Na występowała w roli gwiazdy, patrzyliśmy na tę scenkę w jej wykonaniu po wielokroć i raczej dość obojętnie. Mój spokój naruszył znajomy, który nie jest szczególnym fanem dyscypliny, ale po obejrzeniu transmisji zapytał bezceremonialnie, czemu pojedynki tenisowe zamieniły się dziś w ceremoniał łazienkowy.</p>
<p>Czy młodzi ludzie od podawania piłek, aby na pewno tym się przede wszystkim zajmują ? – spytał kolega z ironicznym uśmiechem na twarzy. Oglądając telewizyjne relacje faktycznie można uznać, że mamy na kortach raczej osoby od dostarczania ręcznika. Normą stały się wielkopańskie gesty grających. Gdy ręcznik szybko nie znajdzie się w polu widzenia tenisisty, albo nie ma go kto odebrać, poprawność zachowań gracza potrafi pęknąć niczym bańka mydlana. Dla kogoś z boku, takiego jak mój znajomy, musi być irytujące to wieczne pilnowanie, by na kort zabrać koniecznie coś do otarcia twarzy, a nie tylko rakietę. To jasne i zrozumiałe, że zmęczony zawodnik w trzeciej, albo czwartej godzinie gry, odczuwa potrzebę otarcia spoconej twarzy i rąk. Ale te same zabiegi, powtarzane maniakalnie już od pierwszej odbitej piłki, mogą doprowadzić do autentycznej złości kibica.</p>
<p>Oglądając relacje filmowe z pierwszych powojennych Wimbledonów odkryłem z wielkim zdumieniem, że podczas tamtych turniejów gracze odpoczywali w przerwie na stojąco. Nie było na korcie żadnych krzesełek, ławek czy foteli. Nie zauważyłem też charakterystycznego gestu, oznaczającego prośbę o ręcznik. W trakcie gema widoczny był trawiasty kort, własna rakieta, piłka i przeciwnik po drugiej stronie. Nie da się zaprzeczyć, że współczesny tenis jest o wiele bardziej wyczerpujący niż ten powojenny, a na korcie wylewa się o wiele więcej litrów potu. Znacznie trudniej ocenić, czy czasem w ułatwianiu życia grającym nie poszliśmy jednak trochę za daleko. Bo przecież to zdmuchiwanie pyłków spod stóp gwiazd, które zarabiają ciężkie miliony, może oznaczać zabójczą dla dyscypliny przesadę.</p>
<p>Podczas turnieju WTA w Linzu organizatorzy imprezy co jakiś czas wyświetlali na ekranie dość szokującą informację. Podawano telewidzom, że panie grają swój mecz od godziny, ale czystego tenisa, czyli wyłącznie odbijania piłki, było w tym czasie zaledwie pięć, albo sześć minut. Austriacy od kilku lat stosują tę swoją praktykę obliczania i wynika z ich danych, że tego na co czekamy na trybunach i przed telewizorami ubywa niestety systematycznie. Kilka lat temu to był jeszcze kwadrans, potem dziesięć minut, teraz i tego też nie ma. Coraz mniej czystego sportu, za to coraz więcej wycierania się ręcznikiem, przechadzania po korcie, poprawiania ubioru i wszelakich dziwnych zachowań. Słychać już o pierwszych działaniach, podejmowanych przez ITF w obronie przed niekorzystnymi dla tenisa zjawiskami, od nowego sezonu czeka nas ponoć rygorystyczne przestrzeganie czasu pomiędzy kolejnymi piłkami. Oby nie było za późno na akcję ratunkową.</p>
<p style="text-align: right;"><em>Karol Stopa</em><br />
<em>Warszawa 15.10.2012</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/rotacja-wsteczna-spod-recznika/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rotacja wsteczna: Lockout na korcie? &#8211; Karol Stopa</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/rotacja-wsteczna/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/rotacja-wsteczna/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Oct 2012 15:23:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Karol Stopa]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog Karola Stopy]]></category>
		<category><![CDATA[Tenis]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Karol Stopa]]></category>
		<category><![CDATA[tenis]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/WordPress/?p=363</guid>
		<description><![CDATA[Na świecie szaleje kryzys ekonomiczny, zewsząd słychać ponure informacje o zaciskaniu pasa i oszczędzaniu na wszystkim, na czym się da, tymczasem jest enklawa, której brak pieniędzy wyraźnie jak dotąd nie dotyczy. Organizatorzy Australian Open 2013 właśnie poinformowali z dumą, że wielkoszlemowy turniej, jaki rozegrany [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/blogi/karol-stopa/rotacja-wsteczna-spod-recznika/attachment/stopa2/" rel="attachment wp-att-666"><img class="alignleft size-medium wp-image-666" title="stopa2" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/10/stopa2-300x300.jpg" alt="" width="300" height="300" /></a>Na świecie szaleje kryzys ekonomiczny, zewsząd słychać ponure informacje o zaciskaniu pasa i oszczędzaniu na wszystkim, na czym się da, tymczasem jest enklawa, której brak pieniędzy wyraźnie jak dotąd nie dotyczy. Organizatorzy Australian Open 2013 właśnie poinformowali z dumą, że wielkoszlemowy turniej, jaki rozegrany zostanie pod koniec stycznia, będzie najbogatszą imprezą w historii tenisa. Dyrektor tego przedsięwzięcia, Craig Tiley pochwalił się, że jego ludzie zgromadzili kwotę ponad 31 mln $, przeznaczonych na nagrody dla zawodników, co w porównaniu z rokiem ubiegłym oznacza skok aż o 4 mln $. Takiego przyrostu gotówki Melbourne do tej pory nie notowało. Australijczycy co roku otwierają nowy sezon i choć się zawsze mocno starali to ich tenisowy festyn miał dotąd opinię turnieju najskromniejszego w wymiarze finansowym. W Paryżu, w Londynie, a zwłaszcza w Nowym Jorku przebijano potem ich stawki systematycznie i z łatwością.</p>
<p><span id="more-363"></span></p>
<p>Ludziom z Tennis Australia jeszcze kilka miesięcy temu groził autentyczny bojkot. Tenisiści, którzy zwykle odpadają w pierwszych rundach, ci klasyfikowani pod koniec pierwszej setki rankingu ATP, twierdzili z powagą, że są &#8211; w porównaniu z gwiazdami &#8211; zbyt słabo opłacani za swój wysiłek. Ich żądania początkowo bagatelizowano. Ruch wykonany w Melbourne to sygnał, że poważne zmiany w budżetach wielkich turniejów wciąż są możliwe. Zawodnicy, stawiając sprawę na ostrzu noża, najwyraźniej osiągnęli cel. Ciekawe, jak długo jeszcze trwać będzie ta koniunktura i co ewentualnie spowoduje wyschnięcie źródła z kasą. W Australii martwią się, czy do ich imprezy zdąży wyleczyć kolana Rafael Nadal. Na razie nie jest to niestety wcale takie oczywiste. Tymczasem wiadomo, że sponsorzy sięgnęli głębiej do portfeli z myślą przede wszystkim o gwiazdach formatu Rafy, pamiętając o meczach takich, jak tegoroczny finał Australian Open z udziałem Hiszpana i Serba Novaka Djokovicia.</p>
<p>Wszystkie ich kolejne mecze tego sezonu, łącznie z finałem Roland Garros, ani poziomem, ani dramaturgią, ani długością nawet się nie zbliżyły do niewiarygodnego australijskiego spektaklu. Wyglądało tak, jakby dwóch herosów z pierwszej czwórki męskiego tenisa doszło do ściany w 6-godzinnym maratonie i potem już ani jeden, ani drugi nie był w stanie przez cały rok wejść na najwyższe obroty. Po nieciekawym nowojorskim finale, granym przez Andy’ego Murraya i Novaka Djokovicia głęboką nocą czasu europejskiego, pytałem moich tenisowych znajomych o opinie na temat tego pojedynku. Odpowiedzi brzmiały podobnie, różnica sprowadzała się do tego, kiedy kto nie wytrzymał i poszedł spać. Ani jedna z osób nie doczekała seta piątego, kilku nagrało sobie mecz, a potem znając wynik zrezygnowało z odtwarzania.</p>
<p>Od dłuższego czasu trudno jest dostrzec logiczny związek pomiędzy poziomem tenisowych spotkań i całych turniejów, a wysokością kwot, jakie wypłaca się ich uczestnikom. Zarobki gwiazd stały się dziś absurdalnie wysokie. Zaledwie w kilku indywidualnych przypadkach można by je określić jako uzasadnione faktycznymi umiejętnościami. Na kort wychodzą dziś  legiony siłaczy, wspaniale przygotowanych pod względem motorycznym, ale tylko raz na kilkaset przypadków trafia się ktoś kogo można nazwać artystą rakiety. Przeraźliwe puste trybuny na meczach kobiecych i coraz gorsza frekwencja w turniejach męskich, spadek oglądalności relacji telewizyjnych to są czytelne sygnały od kibiców dyscypliny. Ludziom coraz mniej podoba się taka gra. Tylko patrzeć jak definitywnie skończy się tenisowa hossa. Być może &#8211; wzorem NBA czy NHL &#8211; trzeba będzie ogłaszać lockout w zawodowych rozgrywkach ATP i WTA.</p>
<p style="text-align: right;"><em>Karol Stopa</em><br />
<em>Warszawa, 3 października 2012</em></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/rotacja-wsteczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
