<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SportoweWywiady.pl &#187; Serena Williams</title>
	<atom:link href="https://sportowewywiady.pl/index.php/tag/serena-williams/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://sportowewywiady.pl</link>
	<description>Sport jest naszą pasją</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Sep 2014 00:09:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>Nie muszę nikomu niczego udowadniać – mówi Marta Domachowska</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/nie-musze-nikomu-niczego-udowadniac-mowi-marta-domachowska/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/nie-musze-nikomu-niczego-udowadniac-mowi-marta-domachowska/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Apr 2013 20:53:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Tenis]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Alicja Rosolska]]></category>
		<category><![CDATA[BNP Paribas Katowice Open]]></category>
		<category><![CDATA[Francesca Schiavone]]></category>
		<category><![CDATA[Marta Domachowska]]></category>
		<category><![CDATA[Roberta Vinci]]></category>
		<category><![CDATA[Serena Williams]]></category>
		<category><![CDATA[tenis]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=5589</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Zapraszamy na rozmowę z Martą Domachowską. Polska tenisistka przypomniała się ostatnio publiczności w Katowicach. Domachowska to zwyciężczyni jednego turnieju cyklu WTA w deblu i trzykrotna finalistka zawodowych imprez w grze pojedynczej. 27-letnia zawodniczka była pierwszą rakietą Polski i wystąpiła w Igrzyskach Olimpijskich w [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_5588" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/nie-musze-nikomu-niczego-udowadniac-mowi-marta-domachowska/attachment/turniej-tenisowy-bnp-paribas-katowice-open/" rel="attachment wp-att-5588"><img class="size-medium wp-image-5588" title="Marta Domachowska" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/04/Marta-Domachowska-300x244.jpg" alt="" width="300" height="244" /></a><p class="wp-caption-text">Fot. East News</p></div>
<p>Zapraszamy na rozmowę z Martą Domachowską. Polska tenisistka przypomniała się ostatnio publiczności w Katowicach.</p>
<p>Domachowska to zwyciężczyni jednego turnieju cyklu WTA w deblu i trzykrotna finalistka zawodowych imprez w grze pojedynczej. 27-letnia zawodniczka była pierwszą rakietą Polski i wystąpiła w Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie. Jej największym sukcesem był awans do czwartej rundy wielkoszlemowego Australian Open w 2008 roku. Dwa lata wcześniej zajmowała 37. miejsce w światowym rankingu. Była półfinalistką juniorskich turniejów French Open i Australian Open.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>W turnieju singlowym BNP Paribas Katowice Open odpadłaś już w pierwszej rundzie. W deblu, wraz z Alicją Rosolską, dotarłyście do półfinału, chociaż rozegrałyście zaledwie jednego seta. Ten wynik w jakiś sposób zrekompensował ci słaby występ w grze pojedynczej?</strong></p>
<p>- Czasami trzeba mieć trochę szczęścia. (śmiech) Nie będę ukrywała, że dużo bardziej zależy mi na singlu. Wiem jednak, że wiele zawodniczek, które grały dużo meczów deblowych, jednocześnie poprawiało swoją dyspozycję singlową. Chciałabym, by w moim przypadku było podobnie.</p>
<p><strong>Ostatnio pojawiły się sugestie, abyś w najbliższym czasie postawiła na debla kosztem singla. Jak odbierasz ten pomysł?</strong></p>
<p>- Myślę, że nie będę ograniczała singla. Uważam, że jedno z drugim da się połączyć. Jeśli chodzi o starty w deblowych turniejach, to zwłaszcza po występach w tych rangi WTA pojawiają się strasznie duże różnice co do miejsc zajmowanych w rankingu. W poprzednich latach, kiedy praktycznie w ogóle nie grałam w debla, byłam 350. Teraz po dwóch turniejach zagranych z Alą jestem już w okolicy dwusetnej lokaty. Jeśli jeszcze awansuję, zrobi się znaczna różnica w stosunku do miejsca w rankingu singlowym.</p>
<p><strong>Od dłuższego czasu mówisz o tym, że twoim celem jest powrót do pierwszej setki rankingu WTA w grze pojedynczej, ale nic z tego nie wychodzi. Nie miałaś chwil zwątpienia?</strong></p>
<p>- Oczywiście, że były chwile zwątpienia. I to nie jedna czy dwie… Mimo wszystko uważam, że jeśli – odpukać &#8211; jestem zdrowa, nic mi nie dolega i czuję się na siłach, to powinnam dalej próbować. Wciąż czerpię radość z tenisa, na treningach gra mi się dobrze i myślę, że ta niekorzystna karta musi się w końcu odwrócić.</p>
<p><strong>Jaki wpływ mają na ciebie pojawiające się zewsząd słowa krytyki?</strong></p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/nie-musze-nikomu-niczego-udowadniac-mowi-marta-domachowska/attachment/marta-domachowska-fot-facebook/" rel="attachment wp-att-5596"><img class="alignright size-medium wp-image-5596" title="Marta Domachowska, fot. facebook" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/04/Marta-Domachowska-fot.-facebook-300x230.jpg" alt="" width="300" height="230" /></a>- Tak naprawdę już się uodporniłam. Kiedyś bardziej brałam to wszystko do siebie, ale nasłuchałam się na swój temat tyle różnych rzeczy, że chyba nic już mnie nie zaskoczy. Zdaję sobie sprawę, że rozegrałam sporo słabych meczów, które nie powinny się wydarzyć, ale jednak się wydarzyły. Jestem w takim momencie kariery, że gram tylko po to, aby sobie udowodnić, że wciąż jeszcze mogę. Nikomu innemu nie muszę niczego udowadniać, wszystkie koszty związane ze startami w turniejach pokrywam sama, więc nie jestem od nikogo uzależniona. Robię to tylko dla siebie.</p>
<p><strong>Skoro już wspomniałaś o kwestiach finansowych, to czy aktualnie gra w tenisa w ogóle ci się kalkuluje?</strong></p>
<p>- W tym momencie nie, kompletnie mi się nie kalkuluje. Taki stan utrzymuje się od czasu, kiedy startuję w ITF-ach, czyli od około dwóch lat. Organizatorzy zawodów tej rangi nie pokrywają kosztów hotelu ani wyżywienia, a zarobki są zdecydowanie mniejsze niż w turniejach WTA. Nie ukrywam, że nie jest łatwo, ale… jakoś jeszcze daję radę! (śmiech)</p>
<p><strong>Czym się różni obecna Marta Domachowska od tej, która kilka lat temu znajdowała się w czołowej czterdziestce światowego rankingu?</strong></p>
<p>- Na pewno w tamtym czasie na korcie byłam bardziej pewna siebie i dużo spokojniejsza. Wiele porażek sprawiło, że teraz zdecydowanie mi tego brakuje. To zresztą widać podczas meczów. Często zdarza się, że proste błędy czy głupio przegrane piłki odbijają się na mojej grze nawet w kilku kolejnych gemach. Kiedyś takie sytuacje miały miejsce bardzo rzadko, co z kolei przekładało się na wyniki.</p>
<p><strong>Twój były trener Mario Trnovsky powiedział: „Kilka lat temu rywalki nie były przyzwyczajone do ofensywnego stylu Marty. Teraz to się zmieniło i nawet niżej notowane zawodniczki są na taką grę przygotowane”. Zgodzisz się z tym?</strong></p>
<p>- Ja widzę to trochę inaczej i twierdzę, że kluczowa jest pewność siebie. Wydaje mi się, że kiedyś dziewczyny też potrafiły grać szybko, ofensywnie i pod tym względem aż tak dużo się nie zmieniło. W swoim najlepszym czasie potrafiłam grać długie wymiany, często je wygrywałam, a teraz brakuje mi cierpliwości i pewności. To sprawia, że w meczach często zdarza się, że psuję co drugą-trzecią piłkę i to jest największym problemem.</p>
<p><strong>W lutym pojawiłaś się na okładce Playboya. Jak długo zastanawiałaś się nad propozycją wzięcia udziału w sesji i czy nie obawiałaś się komentarzy – które zresztą pojawiły się po ukazaniu się tamtego wydania – że skoro Marcie nie idzie na korcie, to podbije popularność dzięki kolorowym czasopismom?</strong></p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/nie-musze-nikomu-niczego-udowadniac-mowi-marta-domachowska/attachment/marta-domachowska-playboy/" rel="attachment wp-att-5598"><img class="alignleft size-full wp-image-5598" title="Marta Domachowska, Playboy" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/04/Marta-Domachowska-Playboy.jpg" alt="" width="160" height="203" /></a>- Propozycję sesji otrzymałam już dużo wcześniej, ale wtedy byłam jeszcze zbyt młoda i nie widziałam siebie w takiej roli. Teraz jestem starsza, mam 27 lat i postanowiłam spróbować. Od razu zaznaczę, że nie zdecydowałabym się na to, gdyby sesja miała być całkiem nago. To w ogóle nie wchodziło w grę. Myślę, że takie zdjęcia jakie zostały zrobione, a więc delikatne, to nie jest nic takiego z czym można mieć problem.</p>
<p><strong>Twój partner Paweł Korzeniowski nie miał nic przeciwko?</strong></p>
<p>- Nie, nie… W zasadzie wszystko zależało od tego, jak te zdjęcia miały wyglądać. Myślę, że gdyby były bardziej rozbierane, to i Paweł by tego nie przeżył i mój tata również. (śmiech)</p>
<p><strong>Na koniec zapytam czy wierzysz w to, że najlepszy wiek dla sportowców to 28-30 lat?</strong></p>
<p>- Ha, ha, ha, chyba muszę zacząć w to wierzyć! Teraz wiele dziewczyn pokazuje, że w tym wieku można rywalizować na wysokim poziomie. Niektóre z nich, jak Roberta Vinci, która jest ode mnie starsza o trzy lata, mają swój najwyższy ranking w karierze. Z kolei Francesca Schiavone w wieku 30 lat zdobyła swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł. O Serenie Williams nie będę nawet mówiła, ponieważ jest ewenementem. Najważniejsze, żeby zdrowie dopisywało, bo jeśli nie ma z tym problemów, to można grać dłużej. Jeśli chodzi o mnie, to cieszę się, że jestem zdrowa, bo gdyby mi coś dolegało, to pewnie nie grałabym już w tenisa.</p>
<p><strong>Czyli możesz zadeklarować, że Marta Domachowska nie składa jeszcze broni?</strong></p>
<p>- Oczywiście, będę walczyć dalej!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Rozmawiał Marcin Michalewski</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/nie-musze-nikomu-niczego-udowadniac-mowi-marta-domachowska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dla Sportowych Wywiadów były mistrz Australian Open i sympatyk polskiego tenisa Johan Kriek: „Janowicz czarnym koniem, Radwańska może sprawić problemy Williams”</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/byly-mistrz-australian-open-i-sympatyk-polskiego-tenisa-johan-kriek-dla-sw-janowicz-czarnym-koniem-radwanska-moze-sprawic-problemy-williams/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/byly-mistrz-australian-open-i-sympatyk-polskiego-tenisa-johan-kriek-dla-sw-janowicz-czarnym-koniem-radwanska-moze-sprawic-problemy-williams/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Jan 2013 14:31:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Tenis]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Radwańska]]></category>
		<category><![CDATA[Australian Open]]></category>
		<category><![CDATA[Del Potro]]></category>
		<category><![CDATA[Djoković]]></category>
		<category><![CDATA[Federer]]></category>
		<category><![CDATA[Janowicz]]></category>
		<category><![CDATA[Johan Kriek]]></category>
		<category><![CDATA[Murray]]></category>
		<category><![CDATA[Nadal]]></category>
		<category><![CDATA[Serena Williams]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=3731</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Jako zapowiedź Australian Open przygotowaliśmy dla Czytelników SW wywiad z Johanem Kriekiem, dwukrotnym zwycięzcą tej imprezy i znawcą polskiego tenisa. Urodzony w RPA amerykański tenisista wygrał wielkoszlemowe zawody w Melbourne w 1981 i 1982 roku. Był półfinalistą Rolanda Garrosa i US Open. Odniósł w [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<h4><strong><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/byly-mistrz-australian-open-i-sympatyk-polskiego-tenisa-johan-kriek-dla-sw-janowicz-czarnym-koniem-radwanska-moze-sprawic-problemy-williams/attachment/johan-kriek/" rel="attachment wp-att-3728"><img class="alignleft size-medium wp-image-3728" title="Johan Kriek" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/01/Johan-Kriek-216x300.jpg" width="216" height="300" /></a>Jako zapowiedź Australian Open przygotowaliśmy dla Czytelników SW wywiad z Johanem Kriekiem, dwukrotnym zwycięzcą tej imprezy i znawcą polskiego tenisa.</strong> Urodzony w RPA amerykański tenisista <strong>wygrał wielkoszlemowe zawody w Melbourne w 1981 i 1982 roku</strong>. Był półfinalistą Rolanda Garrosa i US Open. Odniósł w sumie 14 turniejowych zwycięstw i zajmował siódme miejsce w rankingu. Pokonywał takich rywali jak McEnroe, Borg czy Connors.</h4>
<h5>Mieszka w USA, gdzie wraz z żoną – Polką i także byłą zawodniczką &#8211; prowadzi akademię tenisową. Państwo Kriek utrzymują kontakt z uprawiającymi tenis Polakami i Polonusami &#8211; na zdjęciu poniżej Dagmara i Johan Kriek (pierwsi z lewej) na spotkaniu przed US Open 2012 z tenisistami oraz polskim konsulem w Nowym Jorku Ewą Junczyk-Ziomecką. Do swojej akademii zapraszają zaś na treningi młodych polskich zawodników. W planach mają stworzenie całego programu dla juniorów z Polski.</h5>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Oto pierwsza cześć wywiadu, poświęcona głównie turniejowi Australian Open, jego faworytom oraz osobistym wspomnieniom Johana Krieka. <strong>W niedzielę opublikujemy drugi fragment, w którym rozmówca koncentruje się na polskim wątku</strong> – szansach Radwańskich, Janowicza, Kubota czy deblistów w Melbourne i w dalszej części sezonu (fot. Polki i Polacy w ambasadzie w Nowym Jorku u boku Państwa Kriek, pierwszych od lewej).</p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/byly-mistrz-australian-open-i-sympatyk-polskiego-tenisa-johan-kriek-dla-sw-janowicz-czarnym-koniem-radwanska-moze-sprawic-problemy-williams/attachment/us-open-goes-polish-2012/" rel="attachment wp-att-3730"><img class="aligncenter size-large wp-image-3730" alt="US Open Goes Polish 2012" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/01/US-Open-Goes-Polish-2012-1024x682.jpg" width="1024" height="682" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>- Jeśli chodzi o kandydatów do zwycięstwa zawsze wymienia się tzw. wielką czwórkę. Teraz została trójka: Djoković, Federer i Murray. Między nimi rozstrzygnie się walka o zwycięstwo?</strong></p>
<p>- Wydaje mi się, że właśnie tak będzie. Przed wielką szansą na obronę tytułu staje Djoković, ale nigdy nie skreślam Federera. Z kolei Murray, jeśli tylko jest w pełni formy, gra fantastycznie i wówczas stać go na zwycięstwo. Moim faworytem jest jednak Djoković. Mam też czarnego konia. Oczywiście w osobie Jerzego Janowicza.</p>
<p><strong>- Przed rokiem Djoković i Nadal w finale zgotowali nam kapitalne widowisko. Teraz Hiszpana zabraknie w Melbourne. Jak bardzo jego brak może być odczuwalny podczas turnieju?</strong></p>
<p>- Nieobecność Rafy to na pewno duża strata pod względem sportowym, ale nie sądzę, aby ten fakt wpłynął w jakikolwiek sposób na zainteresowanie turniejem. W Melbourne pojawią się największe gwiazdy z Federerem, Djokoviciem i Murrayem na czele. Przypuszczam nawet, że w tym roku po raz kolejny zostanie pobity rekord frekwencji.</p>
<p><strong>- Przez przedłużającą się przerwę w grze Nadala coraz głośniej mówi się, że ma on coś na sumieniu i boi się kontroli antydopingowych. Jak traktuje pan te doniesienia?</strong></p>
<p>- Słyszałem te pogłoski i… sam nie wiem, co o tym myśleć. Doping jest problemem w takich dyscyplinach jak kolarstwo, ale czy tak samo może być z tenisem? Trudno powiedzieć. Na pewno ludzie z góry powinni zająć się tą sprawą, wprowadzić przepisy, które będą zapobiegać albo przynajmniej mocno ograniczać możliwość stosowania dopingu. Zdaję sobie sprawę, że ludziom podobają się takie widowiska jak 11-godzinny mecz Nicolasa Mahuta z Johnem Isnerem, ale w naszych czasach pojedynki, szczególnie mężczyzn, i tak są coraz dłuższe. Po rozegraniu w przeciągu kilku dni spotkań trwających po 4-5 godzin organizm nie może się zregenerować. W tenisie na pierwszy plan wysunęła się wytrzymałość fizyczna. Dlatego nie widzimy teraz 17-latków wygrywających turnieje Wielkiego Szlema. Kiedyś w tym wieku robili to Becker, Chang czy Wilander. Ci młodzi gracze są zwyczajnie zbyt słabi fizycznie. Tenis zmienił się na tyle, że odpowiedni ludzie powinni się temu dogłębnie przyjrzeć.</p>
<p><strong>- W ostatnim czasie w czołówce mamy coraz więcej wysokich zawodników jak John Isner, Milos Raonic, Sam Querrey, Juan Martin del Potro czy Janowicz. Nadchodzi „era wieżowców”?</strong></p>
<p>- Zawsze powtarzałem, że tenis będzie dyscypliną zdominowaną przez wysokich zawodników. I to się teraz potwierdza. Wysocy, silni i szybcy najprawdopodobniej będą lepsi od niskich, silnych i szybkich, gdyż posiadają atut w postaci serwisu. Chociaż ta teoria się nie sprawdza jeśli weźmiemy pod uwagę przypadek Davida Ferrera. Kocham tego chłopaka za jego styl gry! Jednak potwierdzeniem tego, że tenis staje się dyscypliną „wielkich ludzi” może być zwycięstwo del Potro w US Open. Był to jego pierwszy wielkoszlemowy sukces, ale zapewne nie ostatni. Jeśli chodzi o Janowicza, to ma jeszcze większe szanse na wygrywanie imprez tego kalibru.</p>
<p><strong>- W turnieju kobiecym zdecydowaną faworytką jest Serena Williams. W obecnej dyspozycji ktoś jest w stanie jej zagrozić?</strong></p>
<p>- O wielkości i sile Sereny świadczą wyniki, które odnosi po wielu groźnych kontuzjach. Kiedy znajduje się w optymalnej dyspozycji serwisowej jest bezkonkurencyjna. Rywalki swoje szanse mogą mieć wtedy, gdy Amerykanka jest rozproszona. Najczęściej zdarza się jej to, kiedy słabo wchodzi w mecz. Myślę, że jeżeli Serena ma się potknąć, może się to stać tylko w początkowej fazie turnieju.</p>
<p><strong>- Jak zatem powinny grać z Amerykanką jej rywalki, między innymi Agnieszka Radwańska, aby ją pokonać?</strong></p>
<p>- Na pewno muszą być gotowe na trzy sety rywalizacji i powinny próbować grać różnorodny tenis. Muszą utrzymywać dobry serwis i jednocześnie liczyć na słabszy return Sereny z forhendu. Dziewczyny prezentujące podobny styl do Agnieszki sprawiają Amerykance zdecydowanie więcej problemów. Częste skracanie gry i urozmaicone zagrania nie pozwalają jej bowiem na złapanie właściwego rytmu. To chyba jedyny sposób na detronizację Sereny.</p>
<p><strong>- Jest pan dwukrotnym triumfatorem Australian Open. Na antypodach święcił największe sukcesy. Często wraca pan wspomnieniami do tamtych czasów?</strong></p>
<p>- Pamiętam tamte czasy bardzo dobrze, tak jakby to było wczoraj. Wtedy grało się jeszcze na kortach trawiastych, choć warunki pogodowe były podobne do tych, które panują w Australii teraz. Było bardzo gorąco, ale ja byłem w gazie. Kocham Australię i tamtejszych kibiców. Dla mnie to wyjątkowa impreza, jedna z najlepszych w tenisowym kalendarzu.</p>
<p>Sportowe Wywiady</p>
<p><strong>Rozmawiał Marcin Michalewski</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<a target="_blank" href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/w-tym-roku-janowicz-moze-wygrac-turniej-wielkoszlemowy-a-radwanska-zostac-numerem-1-mowi-johan-kriek-w-drugiej-czesci-wywiadu/"class="wpz-sc-button  teal" style=""><span class="wpz-info">Druga część rozmowy z Johanem Kriekiem</span></a>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/byly-mistrz-australian-open-i-sympatyk-polskiego-tenisa-johan-kriek-dla-sw-janowicz-czarnym-koniem-radwanska-moze-sprawic-problemy-williams/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tureckie słodkości</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/tureckie-slodkosci/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/tureckie-slodkosci/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Oct 2012 20:05:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Jacek Kubicki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog Karola Stopy]]></category>
		<category><![CDATA[Tenis]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Radwańska]]></category>
		<category><![CDATA[Azarenka]]></category>
		<category><![CDATA[Serena Williams]]></category>
		<category><![CDATA[Szarapowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=1018</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Przez sześć dni w gigantycznej Sinan Erdem Arena odbywał się festiwal kobiecego tenisa. Impreza bilansująca 10-miesięczną rywalizację pod względem sportowym okazała się dużo lepsza od wszystkiego, do czego nas panie przez miniony rok przyzwyczaiły. Atutem był choćby już sam skład finałowej ósemki. Zakwalifikowały [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/rotacja-wsteczna-spod-recznika/attachment/stopa/" rel="attachment wp-att-665"><img class="alignleft size-full wp-image-665" alt="stopa" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/10/stopa.jpg" width="400" height="600" /></a>Przez sześć dni w gigantycznej Sinan Erdem Arena odbywał się festiwal kobiecego tenisa. Impreza bilansująca 10-miesięczną rywalizację pod względem sportowym okazała się dużo lepsza od wszystkiego, do czego nas panie przez miniony rok przyzwyczaiły. Atutem był choćby już sam skład finałowej ósemki. Zakwalifikowały się tym razem tenisistki, które reprezentowały dość odmienne style gry. Większość przed przyjazdem do Turcji występowała mało, albo wręcz przez dwa ostatnie tygodnie odpoczywała. Zamiast szpitalnej mordęgi, znanej z poprzednich lat, zobaczyliśmy tym razem sporo długich, wyjątkowo atrakcyjnych pojedynków.</p>
<p>Dzięki Agnieszce Radwańskiej i jej heroicznym, maratońskim meczom z Marią Szarapową, a potem z Sarą Errani, nasze spojrzenie na ten turniej stało się zdecydowanie optymistyczne. Z  pozycji rezerwowej, wyczekującej potulnie na swą szansę, Polka stała się dziś jedną z czterech rozpoznawalnych gwiazd cyklu. Osiągnęła pierwszy półfinał, mocno ulokowała na miejscu nr 4 w rankingu. Dokonała ogromnego skoku, ale chyba też przekonała się, że droga jeszcze wyżej prowadzi poprzez mocniejszy niż dotąd trening ogólny. Nasza tenisistka, jeśli idzie o styl, porównywana jest często do Andy’ego Murraya. Chyba przydałoby się wzięcie teraz przykładu ze Szkota i jego ciężkich treningów fizycznych sprzed lat.</p>
<p>Końcowe wyniki turnieju nie są żadnym zaskoczeniem. Typowano finał z udziałem Sereny Williams przeciwko Wiktorii Azarence, albo też Marii Szarapowej. Białorusinka wyraźnie przekombinowała z kalendarzem startów, bo za występ w ostatniej chwili w Linzu zapłaciła brakiem świeżości na wolnym korcie w Stambule. Rosjanka dokonała w trakcie sezonu wyczynów niezwykłych, wróciła na poziom, jaki osiągnęła sześć lat temu, potem utracony przez poważną kontuzję ramienia. Przy wszystkich zachwytach nad tym, jak się potrafiła zmienić i jak pod wpływem szwedzkiego trenera usunęła liczne błędy, trudno nie zauważyć, że to i tak było za mało na młodszą z amerykańskich sióstr. Serena raz jeszcze pokazała, że jest jedyna w swoim rodzaju. „Mistrzynią ona jest zawsze, liderką rankingu bywa czasami, kiedy jej się chce” – napisał jeden z amerykańskich dziennikarzy. Trudno o bardziej trafne określenie tej postaci. Amerykanka swobodnie wygrała Mistrzostwa WTA po raz trzeci. W przeszłości, głównie z powodu kontuzji, uciekło jej aż siedem takich okazji, jak ta z ostatniej niedzieli.</p>
<p>Jak się należało spodziewać Stambuł pobił prawie wszystkie ubiegłoroczne rekordy, w tym zwłaszcza frekwencyjny. W sobotę, podczas półfinałów, bramy obiektu przekroczyło 15,5 tys. kibiców. Średnia dzienna wynosiła grubo ponad 11 tys., cały turniej to blisko 70 tys. osób płacących za bilety. Kiedy dodamy aż 500 godzin relacji telewizyjnych, przekazanych przez 22 stacje do 167 krajów całego świata, to może się zakręcić w głowie. Ekonomiści obliczyli, że wygenerowano w tym roku zyski na poziomie 50 mln $ dla gospodarzy i ponad 100 mln $ poza granicami Turcji. Niepotrzebne – jak widać &#8211; było zamartwianie się, czy te 42 mln $, zapłacone przez organizatorów do kasy WTA za trzyletnią licencję to kwota dobrze zainwestowana.</p>
<p>Stambuł przyjmie czołowe tenisistki świata jeszcze jeden raz, za rok o tej porze, ale szefowa WTA, Stacey Allaster, już poinformowała o zmianach. Po prawa do organizacji, od sezonu 2014 poczynając, ustawiły się w kolejce cztery miasta: rosyjski Kazań, meksykańskie Mexico City, Singapur i chiński Tianjin. Za kilka miesięcy, po weryfikacji kandydatur dokonany zostanie ostateczny wybór. W bilansującym wystąpieniu pani prezydent WTA pojawiły się też wątki dziękczynne. Turecki turniej zapisał ostatnią stronę w bardzo grubym dokumencie o współpracy z firmą Sony oraz ze stacją Eurosport. Czas pokaże, czy te akurat rozstania, aby na pewno są krokami we właściwym dla kobiecego tenisa kierunku. Kanadyjka, stojąca na czele WTA, ma opinię dość bezwzględnie działającej kobiety biznesu i jak na razie osiągała zakładane cele. Nie wolno jednak zapominać, że jeśli idzie o sponsora tytularnego rozgrywek i wiodącą stację telewizyjną to korzystała z osiągnięć amerykańskiego poprzednika, Larry’ego Scotta. Teraz zobaczymy, co sama potrafi na tym poletku.</p>
<p>Podczas ceremonii nagradzania najlepszych przykrym zgrzytem okazało się przywitanie przez publiczność tureckich oficjeli. Dla tenisistek i władz WTA przeraźliwe gwizdy z trybun zabrzmiały kompletnie niezrozumiale. Szczególnie w zestawieniu z klimatem wręcz uwielbienia, jaki ta sama widownia kreowała wcześniej, w trakcie finałowego pojedynku. Pewnie gdyby nie ten drobny incydent należałoby imprezę zgłosić do miana najwspanialszego widowiska sportowego w mijającym sezonie. Być może ten turniej był w sumie jak słynne rachatłukum, czy inne tureckie słodkości. Dogadzał podniebieniu, cieszył oko nie tylko wyglądem, lecz i smakiem, ale w nadmiarze, trochę mdlił. Tak czy inaczej, niech żałuje każdy, kto przynajmniej raz nie skosztował&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Karol Stopa</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/tureckie-slodkosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z Sereną bez szans. Turniej bardzo udany</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/z-serena-bez-szans-turniej-bardzo-udany/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/z-serena-bez-szans-turniej-bardzo-udany/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Oct 2012 18:28:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Jacek Kubicki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Tenis]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Radwańska]]></category>
		<category><![CDATA[Serena Williams]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=963</guid>
		<description><![CDATA[Agnieszka Radwańska zakończyła swój udział w turnieju mistrzyń w Stambule. Zakończyła sezon porażką w fazie półfinałowej z Sereną Williams. Tak na dobrą sprawę nie powinienem nazywać tego meczu porażką, ponieważ była to po prostu naturalna konsekwencja poprzedniego, epickiego meczu z Sarą Errani w fazie [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_964" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/z-serena-bez-szans-turniej-bardzo-udany/attachment/en_01057419_0479/" rel="attachment wp-att-964"><img class="size-medium wp-image-964" title="EN_01057419_0479" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/10/serena-300x264.jpg" alt="" width="300" height="264" /></a><p class="wp-caption-text">fot. East News</p></div>
<p>Agnieszka Radwańska zakończyła swój udział w turnieju mistrzyń w Stambule. Zakończyła sezon porażką w fazie półfinałowej z Sereną Williams. Tak na dobrą sprawę nie powinienem nazywać tego meczu porażką, ponieważ była to po prostu naturalna konsekwencja poprzedniego, epickiego meczu z Sarą Errani w fazie grupowej. Trzeba było zapłacić cenę za to, co pokazały nam obie tenisistki w tamtym pojedynku. Czy było warto? Odpowiedź na to pytania nasuwa się sama. Zresztą, jak przyznała Radwańska w jednym z przedmeczowych wywiadów, grając z Sereną Williams nawet na swoim najwyższym poziomie nie ma się gwarancji wyrównanej walki z 15 krotną mistrzynią turniejów wielkoszlemowch. Serena najpewniej wygra cały turniej i to bez straty seta, więc nie skupiajmy się zbytnio na przegranej krakowianki w tym półfinale. Pamiętajmy, czego dokonała w tym sezonie: finał Wimbledonu, wygrana turnieju Premier Mandatory w Miami, zwycięstwo w Dubaju i teraz to wszystko możemy spiąć wielką klamrą dokładając półfinał turnieju mistrzyń w Stambule, nie zapominając o pozycji wiceliderki, którą Polka cieszyła się przez pewien czas. Były nawet realne szanse na zaatakowanie miejsca nr 1. Może w przyszłym roku się uda ? Może będzie pierwszy tytuł wielkoszlemowy ? Wcale nie niemożliwe. Życzmy samym sobie, a przede wszystkim Polce, aby była w stanie rywalizować na takim samym lub nawet wyższym poziomie w kolejnym sezonie rozgrywek WTA. Jeśli tylko zdrowie pozwoli, pewnie tak będzie. A Serena Williams prędzej czy później będzie musiała zakończyć karierę i może wtedy nastąpi zmiana warty…?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>                                                                                                         Michał Lewandowski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/z-serena-bez-szans-turniej-bardzo-udany/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
