<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SportoweWywiady.pl &#187; Tour de France</title>
	<atom:link href="https://sportowewywiady.pl/index.php/tag/tour-de-france/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://sportowewywiady.pl</link>
	<description>Sport jest naszą pasją</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Sep 2014 00:09:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>Polska to Moskwa, Praga też Polska – tak mówiono w zawodowym peletonie, wspomina Zenon Jaskuła</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/polska-to-moskwa-praga-tez-polska-tak-mowiono-w-zawodowym-peletonie-wspomina-zenon-jaskula/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/polska-to-moskwa-praga-tez-polska-tak-mowiono-w-zawodowym-peletonie-wspomina-zenon-jaskula/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Jul 2013 18:48:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marek Kaleta]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Kolarstwo szosowe]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty rowerowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Kwiatkowski]]></category>
		<category><![CDATA[Tour de France]]></category>
		<category><![CDATA[Zenon Jaskuła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=6657</guid>
		<description><![CDATA[&#160; - Nie wiedzieli, gdzie jest Polska. Mówili Polska to Moskwa, że Praga to też Polska. Podśmiewali się z nas – opowiada o swoich początkach w zawodowym peletonie Zenon Jaskuła, trzeci kolarz klasyfikacji generalnej Tour de France w 1993 roku. Dzisiaj obecność Polaków na [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<h3><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/polska-to-moskwa-praga-tez-polska-tak-mowiono-w-zawodowym-peletonie-wspomina-zenon-jaskula/attachment/zenon-jaskula-fot-sportowe-wywiady/" rel="attachment wp-att-6658"><img class="alignleft size-full wp-image-6658" alt="Zenon Jaskuła, fot. Sportowe Wywiady" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/07/Zenon-Jaskuła-fot.-Sportowe-Wywiady.jpg" width="373" height="336" /></a>- Nie wiedzieli, gdzie jest Polska. Mówili Polska to Moskwa, że Praga to też Polska. Podśmiewali się z nas – opowiada o swoich początkach w zawodowym peletonie Zenon Jaskuła, trzeci kolarz klasyfikacji generalnej Tour de France w 1993 roku.</h3>
<h4>Dzisiaj obecność Polaków na imprezach światowych nikogo nie dziwi. <strong>- Na pewno będzie mi miło, gdy pojawi się następca</strong> – dodaje srebrny medalista Igrzysk Olimpijskich w drużynowej jeździe na czas z Seulu (1988) w związku z dobrą postawą Michała Kwiatkowskiego najpierw w Giro, a teraz na pierwszych etapach Tour de France.</h4>
<p>&nbsp;</p>
<h3></h3>
<h3></h3>
<h3>Marzenie spełniłoby się w pełni, gdybym wygrał</h3>
<p><strong style="line-height: 1.5em;">Sportowe Wywiady: Jak Pan wspomina po latach sukces w Tour de France? Spełnienie?</strong></p>
<p><strong>Zenon Jaskuła:</strong> &#8211; Jak byłem młodym chłopakiem to marzyłem, jak oglądałem wyścig zawodowców, albo jakieś pocztówki, żeby choć móc ich tylko gdzieś zobaczyć na żywo. Chociaż tyle. Myślę, że częściowo zrealizowałem swoje marzenie. Wystartowałem w legendarnym wyścigu, stanąłem na podium. Wygrałem 3 etapy, jeden pod górę, drugi &#8211; jazdę drużynową i ostatecznie w klasyfikacji generalnej Tour de France byłem trzeci. Na kilku etapach byłem też w pierwszej dziesiątce.</p>
<p><strong>Czy po tym wyścigu, w którym udało się stanąć na podium były refleksje, że można było coś zrobić lepiej?</strong></p>
<p>- Tak. Po czasówce nie byłem zadowolony. Sądzę, że ostatnią jazdę na czas mogłem pojechać lepiej. Nie wygrałbym, ale gdybym trochę lepiej pojechał byłbym drugi. Wygrał Rominger, ja byłem trzeci.</p>
<p><strong>Dziś obecność Polaków w zawodowym peletonie nie dziwi. Przecieraliście szlak na początku lat dziewięćdziesiątych.</strong></p>
<p>- To były inne czasy. Oni myśleli o Polsce zupełnie innymi kategoriami. Podśmiewali się z nas. Byliśmy dla pozostałych kolarzy trochę jak „ubodzy krewni”. Wysyłali nam przecież do Polski paczki i z tym nas kojarzono. W tamtym czasie komuna się kończyła, a Polska była szarą myszką. Oni nie mieli o niczym pojęcia. Nie wiedzieli, gdzie jest Polska. Mówili Polska to Moskwa, że Praga to też Polska.</p>
<p><strong>Myślę, że częściowo zrealizowałem swoje marzenie – takie słowa padły w odpowiedzi na pierwsze pytanie. Ale przecież trzecie miejsce w Tour de France to był i wciąż jest wielki wyczyn.</strong></p>
<p>- No tak, ale marzenie spełniłoby się w pełni, gdybym wygrał. Na początku nie byłem zadowolony, choć, tak jak mówiłem, gdy miałem 15 &#8211; 16 lat to patrząc na zdjęcia myślałem wtedy, że wystarczy mi jeśli tylko wystartuję w tym wyścigu, kiedykolwiek. Ale później, jak już się było w Tour de France i się walczyło, to wiadomo, że apetyt rośnie. Myślę, że brakowało takiego przypieczętowania, rok później, czy dwa lata później brakowało przynajmniej powtórzenia tego wyniku.</p>
<p><strong>Michał Kwiatkowski świetnie się spisał na Giro, a w Tour de France już na początku zaznaczył swoją obecność.</strong></p>
<p>– Tak. Na pewno będzie mi bardzo miło, gdy pojawi się następca, który również stanie na podium klasyfikacji generalnej. Gdyby jeszcze udało się wygrać, to byłoby wielkie osiągnięcie. Może nie uda się wygrać 7 razy z rzędu, jak Armstrongowi. Wynik fenomenalny. Ale jak się niestety okazało, jechał nieczysto.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Sportowe Wywiady</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/polska-to-moskwa-praga-tez-polska-tak-mowiono-w-zawodowym-peletonie-wspomina-zenon-jaskula/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tyle, że wtedy wygrałem determinacją &#8211; Zenon Jaskuła w rozmowie ze Sportowymi Wywiadami</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/tyle-ze-wtedy-wygralem-determinacja-zenon-jaskula-w-rozmowie-ze-sportowymi-wywiadami/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/tyle-ze-wtedy-wygralem-determinacja-zenon-jaskula-w-rozmowie-ze-sportowymi-wywiadami/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Jun 2013 09:43:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marek Kaleta]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Kolarstwo szosowe]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty rowerowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Sypytkowski]]></category>
		<category><![CDATA[Dookoła Portugalii]]></category>
		<category><![CDATA[Giro d'Italia]]></category>
		<category><![CDATA[Joachim Halupczok]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Leśniewski]]></category>
		<category><![CDATA[Przemysław Niemiec]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Majka]]></category>
		<category><![CDATA[Tour de France]]></category>
		<category><![CDATA[Tour de Pologne]]></category>
		<category><![CDATA[Zenon Jaskuła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=6442</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Widzę coraz więcej ludzi na rowerach, ale potrzebny jest sukces - mówi Zenon Jaskuła, jedyny polski kolarz, który stanął na podium najbardziej prestiżowego wyścigu kolarskiego Tour de France. W 1993 roku był trzeci. Po kilku latach, będąc u schyłku kariery, w niewiarygodnym skwarze wygrał [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/tyle-ze-wtedy-wygralem-determinacja-zenon-jaskula-w-rozmowie-ze-sportowymi-wywiadami/attachment/zenon-jaskula-1993-fot-eric-houdas-wiki-it/" rel="attachment wp-att-6443"><img class="alignleft size-medium wp-image-6443" title="Zenon Jaskuła, 1993, fot. Eric Houdas, wiki.it" alt="" src="http://sportowewywiady.pl/media/2013/06/Zenon-Jaskula-1993-fot.-Eric-Houdas-wiki.it_-234x300.jpg" width="234" height="300" /></a><strong>Widzę coraz więcej ludzi na rowerach, ale potrzebny jest sukces - mówi Zenon Jaskuła, jedyny polski kolarz, który stanął na podium najbardziej prestiżowego wyścigu kolarskiego Tour de France. W 1993 roku był trzeci. Po kilku latach, będąc u schyłku kariery, w niewiarygodnym skwarze wygrał wyścig Dookoła Portugalii - Tyle, że wtedy wygrałem determinacją &#8211; tłumaczy Jaskuła.</strong></p>
<p>Tegoroczny Giro d&#8217;Italia pokazał, że apetyt na wysokie lokaty w zawodowym peletonie mają <strong>Przemysław Niemiec i Rafał Majka</strong>. W klasyfikacji generalnej zajęli odpowiednio szóste i siódme miejsce, najwyższe z Polaków w historii Giro (Jaskuła był 9. w 1991 roku). Jeśli równie dobrze zaprezentują się w kolejnych wyścigach, to z pewnością przyczynią się do dynamicznego wzrostu popularności kolarstwa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h3></h3>
<p>- Trzeba mieć zawsze trochę pokory w sobie, żeby wygrywać - twierdzi Zenon Jaskuła.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Sportowe Wywiady: W tegorocznym Giro d’Italia z przyjemnością śledziliśmy postawę Przemysława Niemca i Rafała Majki &#8211; byli w dziesiątce. Majka błyszczał na tle młodych kolarzy.</strong></p>
<p><strong>Zenon Jaskuła:</strong> &#8211; Bardzo ładnie pojechali w tym roku. Trzeba pochwalić. Majka ma dopiero 23 lata i karierę przed sobą, przynajmniej jakieś 13 lat. Do 36. roku życia kolarze mogą realnie myśleć o osiąganiu dobrych wyników. Powinien postawić wszystko na jedną kartę. Życzę mu, by wygrał kilka etapów na Giro, czy w Tour de France i by w generalnej był w trójce. Gdyby wygrał to mielibyśmy niesamowity sukces dla całej Polski. Nikomu z nas się to jeszcze nie udało. Przemek Niemiec ma przed sobą jeszcze ze 3 lata i on tym bardziej powinien teraz postawić na jedną kartę. Po 36. roku życia już się schodzi w dół. Mogą się pojawiać czasem jakieś przebłyski, ale mimo wszystko raczej kariera zmierza ku końcowi. Można czasem coś jeszcze wygrać, ale to raczej jakimś sprytem, zbiegiem okoliczności.</p>
<p><strong>A Portugalia? </strong></p>
<p>- No tak, mnie się akurat udało. W 1997 roku miałem 36 lat i wygrałem wyścig Dookoła Portugalii przy temperaturze 45-46 stopni w cieniu. Tyle, że wtedy wygrałem determinacją. Wiedziałem, że kończę karierę. Lubiłem upały, ale do 38-40 stopni. Te 5 stopni więcej jednak robiło różnicę. Wygrałem najpierw jeden etap, potem drugi, no i jak już miałem żółtą koszulkę to powiedziałem, że w niej dojadę, zwłaszcza, że jechałem wtedy przecież dla siebie (nie jako wsparcie lidera zespołu &#8211; red.). Udało się.</p>
<p><strong>Przy prawie 50 stopniach w cieniu to strach niemal wychodzić na zewnątrz, a co dopiero ścigać się na rowerze.</strong></p>
<p>- Było ciężko. Dookoła Portugalii to dwa tygodnie ścigania, duże góry, taki mały Tour de France. Myślę, że trudno będzie komuś z Polaków powtórzyć ten wynik, zwłaszcza jeśli chodzi o te upały. Ja je polubiłem jak byłem we Włoszech. Tyle, że do 38 czy 36, to się fajnie jeździ, a te 10 stopni więcej potrafi dobić nawet tego, kto lubi upały, saunę, itd. Ale się udało.</p>
<p><strong>Czy w dwudziestą rocznicę historycznego podium w Tour de France zamierza Pan spotkać się z przyjaciółmi i hucznie świętować?</strong></p>
<p>- Nie, nie mam takich planów. Ale jeśli się okaże, że któryś z naszych młodszych kolegów wygra etap w Tour de France i będzie wysoko, to będzie mi na pewno bardzo miło, że jest następca. Bo też i kolarstwo potrzebuje odrodzenia.</p>
<p><strong>Przy okazji rozmowy przypomnijmy młodszym Czytelnikom, że oprócz sukcesu na Tour de France m.in. wywalczył Pan dla Polski w Seulu wicemistrzostwo olimpijskie. Zabrakło niewiele.</strong></p>
<p>- Startowaliśmy w czwórkę: Joachim Halupczok, Marek Leśniewski, Andrzej Sypytkowski i ja. Jechaliśmy bardzo dobrze. Przez chyba 40 minut mieliśmy najlepszy czas. Za nami jechała drużyna NRD. Wyprzedziła nas o 6,5 sekundy, czyli w sumie o metry (na dystansie 100 km– red.). Było im łatwiej. Znali nasze międzyczasy, wynik końcowy i przegraliśmy złoty medal. No ale i tak była ogromna radość. To był pierwszy medal dla Polaków, sam początek Igrzysk, dzień otwarcia. Startowaliśmy bardzo wcześnie i o dziewiątej rano było już po wszystkim.</p>
<p><strong>Rok później, podczas mistrzostw świata w Chambery ponownie niewiele zabrakło do złota. Trochę pechowo.</strong></p>
<p>- Trochę pechowo. Chcieliśmy się zrewanżować NRD za Igrzyska. No ale musieliśmy zmieniać koło &#8211; straciliśmy pewnie z 25-30 sekund, a przegraliśmy o 19 sekund. Gdzieś na 40 kilometrze Andrzej Sypytkowski złapał gumę. Z drugiej strony może to i dobrze. Gdybyśmy wtedy wygrali to być może dwa dni później Joachim nie zdobyłby złotego medalu. To całkiem możliwe, że pojechałby jakoś inaczej. NRD-owcy, którzy znów mieli złoto, byli potem za pewni siebie. Joachim to wykorzystał. Czuliśmy niedosyt i brakowało nam kropki nad „i”. Trzeba mieć zawsze trochę pokory w sobie, żeby wygrywać. My ją mieliśmy, choćby przez to, że przegraliśmy złoto.</p>
<p><strong>Było wielkie świętowanie?</strong></p>
<p>- Po srebrze olimpijskim srebrny medal mistrzostw świata już nas tak nie cieszył. Ale nie było źle. Wicemistrzostwo świata w drużynie i mistrzostwo świata kolegi z zespołu to dobry wynik. Zwłaszcza, że Joachim wygrał w ładnym stylu, na solo (po samotnej ucieczce – red.).</p>
<p><strong>Wracając do teraźniejszości. Wydaje się, że m.in. dzięki Tour de Pologne popularność kolarstwa w Polsce rośnie.</strong></p>
<p>- Widzę coraz więcej ludzi na rowerach, ale potrzebny jest sukces. Jak Radwańska i Janowicz teraz wygrywają w tenisa, to coraz więcej ludzi chce chodzić z dziećmi do szkółek tenisowych. Dzięki Kowalczyk zaczęto biegać na nartach. Jak doczekamy się sukcesów w piłce nożnej, to co drugi chłopak w szkole będzie grał w piłkę, zamiast siedzieć przed komputerem. Kolarstwo to piękny sport i miejmy nadzieję, że się odrodzi dzięki sukcesom naszych młodszych kolegów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Sportowe Wywiady</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/tyle-ze-wtedy-wygralem-determinacja-zenon-jaskula-w-rozmowie-ze-sportowymi-wywiadami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stracił tytuły. Czy Armstrong straci również kasę?</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/stracil-tytuly-czy-armstrong-straci-rowniez-kase/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/stracil-tytuly-czy-armstrong-straci-rowniez-kase/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Nov 2012 16:03:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Kolarstwo szosowe]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty rowerowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[doping]]></category>
		<category><![CDATA[kolarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[Lans Armstrong]]></category>
		<category><![CDATA[Tour de France]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=1164</guid>
		<description><![CDATA[&#160; &#160; Majątek Lance&#8217;a Armstronga ocenia się na 125 milionów dolarów. Amerykański kolarz pogodził się z odebraniem tytułów 7-krotnego zwycięzcy Tour de France. Jednak jedno rzucenie ręcznika nie kończy jego problemów. Czy teraz czeka go walka o uniknięcie bankructwa? Majątek amerykańskiej sprinterki Marion Jones [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_1165" style="width: 530px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/stracil-tytuly-czy-armstrong-straci-rowniez-kase/attachment/en_01057936_0149/" rel="attachment wp-att-1165"><img class="size-full wp-image-1165 " alt="fot. East News" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/11/armstrong_makieta.jpg" width="520" height="800" /></a><p class="wp-caption-text">fot. East News</p></div>
<p>&nbsp;</p>
<h4>Majątek Lance&#8217;a Armstronga ocenia się na 125 milionów dolarów. Amerykański kolarz pogodził się z odebraniem tytułów 7-krotnego zwycięzcy Tour de France. Jednak jedno rzucenie ręcznika nie kończy jego problemów. Czy teraz czeka go walka o uniknięcie bankructwa?</h4>
<h4>Majątek amerykańskiej sprinterki Marion Jones szacowano na 7 milionów dolarów, gdy rozpoczęły się jej problemy z prawem.</h4>
<p>Jones najpierw straciła medale olimpijskie, a następnie zbankrutowała i wylądowała w więzieniu. Zbankrutowała, gdyż wydała majątek na prawników. Co i tak nie uchroniło jej przed spędzeniem 6 miesięcy w więzieniu w 2008 roku.</p>
<p>Czy taki sam los czeka Lance&#8217;a Armstronga? Na razie ma zwrócić 4 miliony dolarów, które zarobił zwyciężając w wyścigach dookoła Francji. Dodatkowo sponsorującej go przez lata firmie SCA Promotions będzie musiał oddać co najmniej 7,5 miliona dolarów, które otrzymał w ramach wieloletniego kontraktu sponsorskiego W 2005 roku, gdy pojawiły się pierwsze zarzuty o stosowanie przez Armstronga zabronionych substancji, Amerykanin wygrał sprawę w sądzie, gdy SCA Promotions z tego powodu nie chciała mu wypłacić obiecanych w umowie pieniędzy.</p>
<p><strong>Kłopoty dopiero się zaczynają?</strong></p>
<p>Nike, Anheuser-Busch, RadioShack, Oakley i Trek Bicycle Corp. to tylko część firm, które w ciągu ostatnich tygodni zerwały z kolarzem kontrakty reklamowe. Oznacza to, że w ciągu najbliższych kilku lat nie zarobi około 30 milionów dolarów, na które jeszcze niedawno mógł liczyć.</p>
<p>Niemalże codziennie pojawiają się jednak nowe informacje, oznaczające nowe pożary, które Armstrong będzie musiał w najbliższym czasie gasić. Wyjątkowo kompromitującą dla niego sprawą może być kwestia korzystania z pieniędzy założonej przez niego fundacji LIVESTRONG do prywatnych celów. Mimo pokaźnego majątku, Amerykanin miał korzystać ze zbieranych przez fundację środków do lobbowania w Kongresie, by tam szukać poparcia w walce przeciwko USADA (Amerykańska Agencja Antydopingowa).</p>
<p><strong>Więzienie nowym domem?</strong></p>
<p>Marion Jones wylądowała na pół roku w więzieniu, gdyż okłamała pod przysięgą agentów federalnych prowadzących śledztwo w dwóch sprawach: stosowania przez nią środków dopingujących i uczestnictwa w oszustwie finansowym. Chociaż w prasie amerykańskiej nie brakuje artykułów z pytaniem „Czy Armstrong wyląduje w więzieniu?”, do tego jeszcze bardzo daleka droga. Samo korzystanie z zabronionych substancji nie jest wystarczającym powodem, by miało do tego dojść. Dowody przedstawiane przez agencje antydopingowe nie są zwykle uznawane za zbyt mocne, do tego światowej klasy sportowców stać na doskonale orientujących się w swoim fachu prawników. Potwierdza to sprawa przeciwko Barry&#8217;emu Bondsowi. Legendarny baseballista w kwietniu 2011 roku został skazany za matactwo, ale wciąż rozpatrywana jest apelacja. Zdaniem obserwatorów, śledztwo i proces przeciwko niemu pochłaniają środki niewspółmierne do rodzaju przestępstwa. To może mieć znacznie przy podejmowaniu decyzji o wszczęciu sprawy sądowej przeciwko Armstrongowi.</p>
<p>Wygląda na to, że może czuć się stosunkowo bezpiecznie. Obecnie największym zagrożeniem dla jego majątku byłyby żądania sponsorujących go firm o zwrot pieniędzy, które przez lata wypłacono mu w ramach kontraktów sponsorskich. Na to jednak w tym momencie się nie zanosi. Firmy, nawet tak wielkie jak Nike, niechętnie w takich sytuacjach idą do sądu. Choćby dlatego, że to na nich wtedy spoczywać będzie udowodnienie, że zarzuty przeciwko Armstrongowi są prawdziwe. Rozgłos ewentualnego procesu również nie jest tym, czym chciałby zajmować się dział Public Relations takiej firmy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;">Sportowe Wywiady</p>
<p style="text-align: right;"><em>Wojciech Malinowski</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/stracil-tytuly-czy-armstrong-straci-rowniez-kase/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W przyszłym roku po raz setny</title>
		<link>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/za-rok-po-raz-setny/</link>
		<comments>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/za-rok-po-raz-setny/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Oct 2012 20:21:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Kolarstwo szosowe]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty rowerowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Contador]]></category>
		<category><![CDATA[Froome]]></category>
		<category><![CDATA[Schleck]]></category>
		<category><![CDATA[Tour de France]]></category>
		<category><![CDATA[Wiggins]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=820</guid>
		<description><![CDATA[Organizatorzy Tour de France postarali się, by chociaż na chwilę kibice kolarstwa zapomnieli o niesmaku wywołanym skandalem dopingowym Lance&#8217;a Armstronga. W Paryżu zaprezentowano trasę przyszłorocznego wyścigu dookoła Francji i już teraz można powiedzieć, że rywalizacja zapowiada się ciekawie nie tylko z tego względu, że [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_821" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/za-rok-po-raz-setny/attachment/en_01056961_0093/" rel="attachment wp-att-821"><img class="size-medium wp-image-821 " title="EN_01056961_0093" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/10/prezentacjaTdF2013-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">fot. East News</p></div>
<p>Organizatorzy Tour de France postarali się, by chociaż na chwilę kibice kolarstwa zapomnieli o niesmaku wywołanym skandalem dopingowym Lance&#8217;a Armstronga. W Paryżu zaprezentowano trasę przyszłorocznego wyścigu dookoła Francji i już teraz można powiedzieć, że rywalizacja zapowiada się ciekawie nie tylko z tego względu, że kolarze po raz setny staną na starcie najpopularniejszego wyścigu na świecie. Po raz pierwszy w historii uczestnicy będą się ścigać na Korsyce i dwukrotnie w ciągu jednego etapu wjadą na mityczne wzniesienie Alpe d&#8217;Huez. Meta ostatniego etapu, jak zwykle, znajdować się będzie na Polach Elizejskich, ale finisz zaplanowano na godziny wieczorne. Wśród faworytów wymienia się Alberto Contadora, Chrisa Froome&#8217;a czy Andy&#8217;ego Schlecka. Tegoroczny triumfator Bradley Wiggins zapowiedział, że raczej skupi się na walce o zwycięstwo w Giro d&#8217;Italia. Oto opinia mistrza Polski Michała Gołasia (Omega Pharma-Quick Step) na temat trasy przyszłorocznej Wielkiej Pętli:<br />
<strong></strong></p>
<p><strong>&#8222;Myślę, że dobrym pomysłem jest rozegranie trzech pierwszych etapów na Korsyce. Początek Tour de France jest zawsze bardzo nerwowy i we Francji, gdzie jest dużo rond i zdarzają się bardzo wąskie drogi, dochodzi do wielu kraks. Na Korsyce drogi są inne, teren jest pofałdowany, cały czas góra-dół, ale nie ma zwężeń i rond, będzie więc dużo bezpieczniej. Selekcję zrobią oczywiście górskie etapy, szczególnie te alpejskie. Ciekawy będzie etap z dwukrotną wspinaczką na Alpe d’Huez, myślę, że możemy się tam spodziewać ataku któregoś z faworytów. Przyszłoroczny Tour zapowiada się bardzo ciekawie, jubileuszowa edycja może przypominać te z dawnych lat, kiedy na starcie mieliśmy praktycznie wszystkich najlepszych kolarzy. Nie będzie wprawdzie Bradleya Wigginsa, ale może to dobrze, wyścig będzie przez to jeszcze bardziej otwarty.&#8221;</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><em>Jacek Kubicki </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/za-rok-po-raz-setny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
