<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SportoweWywiady.pl &#187; Kubacki</title>
	<atom:link href="http://sportowewywiady.pl/index.php/tag/kubacki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://sportowewywiady.pl</link>
	<description>Sport jest naszą pasją</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Sep 2014 00:09:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>Skoki narciarskie, PŚ: Z dna piekieł do bram raju – Emil Dudzik wraca do zawodów w Engelbergu</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/skoki-narciarskie-ps-z-dna-piekiel-do-bram-raju-emil-dudzik-wraca-do-zawodow-w-engelbergu/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/skoki-narciarskie-ps-z-dna-piekiel-do-bram-raju-emil-dudzik-wraca-do-zawodow-w-engelbergu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Dec 2012 14:08:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Skoki narciarskie]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty zimowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Ammann]]></category>
		<category><![CDATA[Kofler]]></category>
		<category><![CDATA[Kot]]></category>
		<category><![CDATA[Kubacki]]></category>
		<category><![CDATA[Miętus]]></category>
		<category><![CDATA[Schlierenzauer]]></category>
		<category><![CDATA[skoki narciarskie]]></category>
		<category><![CDATA[Stoch]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=3333</guid>
		<description><![CDATA[&#160; W pierwszym konkursie w Szwajcarii po raz pierwszy od dawna wszyscy Polacy byli w gronie dwudziestu zawodników otwierających zawody, co świadczyło o poziomie wcześniejszych występów. Jednak mogliśmy nacieszyć się obecnością w czołówce kilku Polaków, którzy oddali bardzo dobre skoki. Zawiódł za to lider [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_3334" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/skoki-narciarskie-ps-z-dna-piekiel-do-bram-raju-emil-dudzik-wraca-do-zawodow-w-engelbergu/attachment/kamil-stoch-5/" rel="attachment wp-att-3334"><img class="size-medium wp-image-3334" title="Kamil Stoch" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/12/Kamil-Stoch2-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">Fot. oficjalna strona Kamila Stocha</p></div>
<p><strong>W pierwszym konkursie w Szwajcarii po raz pierwszy od dawna wszyscy Polacy byli w gronie dwudziestu zawodników otwierających zawody, co świadczyło o poziomie wcześniejszych występów. Jednak mogliśmy nacieszyć się obecnością w czołówce kilku Polaków, którzy oddali bardzo dobre skoki.</strong> Zawiódł za to lider gospodarzy Simon Ammann, który zajął 41. miejsce. Po kapitalnym skoku prowadził Kamil Stoch.</p>
<p>W drugiej serii Polacy też wypadli dobrze zajmując najlepsze miejsca w sezonie. Dawid Kubacki oddał nieco słabszy skok, ale utrzymał lokatę w czołowej dziesiątce. Wcześniej doszło do kontrowersyjnej sytuacji. <strong>Trener Austriaków skrócił rozbieg Andreasowi Koflerowi, który mimo to oddał najdłuższy skok konkursu. Pojawiły się opinie, że była to zagrywka wbrew zasadom fair play, a Kofler dostał punkty za nic. Moim zdaniem po prostu oddał genialny skok.</strong> Obniżenie belki zawsze zmniejsza prędkość na progu i skraca skok. Cudów nie ma, a Kofler po prostu odpalił „bombę”. Po tym skoku Austriak był liderem z ogromną przewagą. Kolejni zawodnicy lądowali, a Kofler wciąż prowadził. <strong>W końcu na belce usiadł Kamil Stoch. Oddał piękny i daleki skok, ale przegrał pierwsze miejsce o 0,1 punktu!</strong></p>
<p><strong>Niedzielne kwalifikacje pobudziły apetyt na sukces. Kubacki zajął drugie miejsce uzyskując lepszy wynik niż skoczkowie z czołowej dziesiątki.</strong> Pierwszym zawodnikiem w konkursie, który nas rozgrzał, był Maciej Kot. Poszybował pięknie ponad130 metrówi objął prowadzenie. Kolejny Polak, Kubacki wyszedł wysoko do góry. Tor jego lotu był tak wysoki, że ledwo obejmowała go kamera, ale Kota nie wyprzedził. Stoch też oddał bardzo dobry skok w nienajlepszych warunkach i zmienił Kota na prowadzeniu. <strong>Jednak na skoczni działy się coraz dziwniejsze rzeczy. Niektórym zawodnikom zaczęło podwiewać pod narty, przez co wyprzedzili Polaków. Przed próbą Jacobsena doszło do niezrozumiałej sytuacji. Zawodnik czekał kilka minut na oddanie skoku, mimo że wiatr nie był silny.</strong> Owszem, wiało pod narty, ale po to mamy system zmiany belki, by rozbieg błyskawicznie obniżyć i skakać dalej. Tymczasem najpierw mieliśmy kilka minut dumania przed obniżeniem rozbiegu, potem znowu kilka minut czekania, a następnie podnoszenie rozbiegu do góry. W tym sezonie miało nie być ustalonego korytarza wietrznego i skoczkowie mieli jechać w każdych warunkach, które nie zagrażałyby ich bezpieczeństwu. Widać, że tak nie jest. Po pierwszej serii prowadził faworyt Andreas Kofler, który wykorzystał dobre warunki.</p>
<p>Krzysztof Miętus, mimo obecności w drugiej serii, niestety nie zdobył punktów. Zajął 31. miejsce. Kolejny dobry skok oddał Kubacki i zameldował się w drugiej dziesiątce. Jury po serii dalekich skoków podjęło decyzję o skróceniu rozbiegu, co w połączeniu ze złymi warunkami dało słabe skoki naszych zawodników. <strong>43. konkurs w karierze wygrał Gregor Schlierenzauer, który jest o krok od rekordu wielkiego Matti Nykaenena. Austriak został liderem Pucharu Świata.</strong></p>
<p><strong>Teraz czekamy na Turniej Czterech Skoczni.</strong> Liczę, że uda się odczarować te zawody i tym razem nasi skoczkowie wypadną zgodnie z oczekiwaniami.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><em>Emil Dudzik, skipol.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/skoki-narciarskie-ps-z-dna-piekiel-do-bram-raju-emil-dudzik-wraca-do-zawodow-w-engelbergu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skoki narciarskie, PŚ: Powiew nadziei na lepsze jutro, czyli próba przedolimpijska w Krasnej Polanie</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/skoki-narciarskie-ps-powiew-nadziei-na-lepsze-jutro-czyli-proba-przedolimpijska-w-krasnej-polanie/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/skoki-narciarskie-ps-powiew-nadziei-na-lepsze-jutro-czyli-proba-przedolimpijska-w-krasnej-polanie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Dec 2012 22:47:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Skoki narciarskie]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty zimowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Kofler]]></category>
		<category><![CDATA[Kot]]></category>
		<category><![CDATA[Kubacki]]></category>
		<category><![CDATA[Murańka]]></category>
		<category><![CDATA[Schlierenzauer]]></category>
		<category><![CDATA[skoki narciarskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=2903</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Przed weekendem w Kuusamo myślałem podobnie jak szczeciński raper Łona w swoim utworze „Nic dziwnego”. Byłem przekonany, że nic co mnie spotka na tym świecie nie jest mnie wstanie zdziwić. Myliłem się. Zawody w mroźnej Finlandii wprawiły mnie w osłupienie, ponieważ nie wyobrażałem [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_2882" style="width: 310px" class="wp-caption alignright"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/skoki-narciarskie-ps-powiew-nadziei-na-lepsze-jutro-czyli-proba-przedolimpijska-w-krasnej-polanie/attachment/kofler-fot-sw/" rel="attachment wp-att-2882"><img class="size-medium wp-image-2882 " title="Andreas Kofler" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/12/kofler-fot.-SW-300x246.jpg" alt="" width="300" height="246" /></a><p class="wp-caption-text">Fot. Sportowe Wywiady</p></div>
<p><strong>Przed weekendem w Kuusamo myślałem podobnie jak szczeciński raper Łona w swoim utworze „Nic dziwnego”. Byłem przekonany, że nic co mnie spotka na tym świecie nie jest mnie wstanie zdziwić. Myliłem się. Zawody w mroźnej Finlandii wprawiły mnie w osłupienie, ponieważ nie wyobrażałem sobie tego, że kiedyś zajmiemy ostatnie miejsce w konkursie drużynowym przegrywając z będącą w kryzysie Francją. Jednak to było, minęło i przed zawodami w Soczi, a raczej w Krasnej Polanie, byłem optymistą. Twierdziłem, czego dowody istnieją na kilku internetowych forach, że w Rosji będzie dużo lepiej. I nie była to nadzieja irracjonalna, bo normalny obiekt powinien dużo bardziej pasować naszym niż „mały mamut” w Kuusamo. I wcale się nie pomyliłem, chociaż do stwierdzenia, że „jest średnio” jeszcze sporo brakuje.</strong></p>
<p>Rosja przywitała nas wiosenną pogodą. Temperatura koło 10 stopni nie pomagała w przygotowaniu skoczni. Na szczęście gospodarze mieli przygotowane zapasy, by móc spokojnie skocznie okryć śniegiem, choć <strong>jeszcze dzień przed zawodami na środku zeskoku prześwitywał zielony igelit! Ale Rosjanie stanęli na wysokości zadania i można było spokojnie przeprowadzić treningi i kwalifikacje.</strong></p>
<p>W piątkowy wieczór na skoczni HS-106 miało się częściowo wyjaśnić, w jakiej formie są nasi reprezentanci. Okazało się, że nie jest tak źle jak było wcześniej i nawet co niektórych kibiców po 10. i 12. miejscu <strong>Dawida Kubackiego</strong> oraz <strong>Macieja Kota</strong> w kwalifikacjach ogarnęła euforia. <strong>Niestety doczekaliśmy czasów, gdzie takie miejsca są uważane za sukces i krok do przodu, chociaż dużo lepsze wyniki zdarzały się nawet w najgorszych okresach w historii tego sportu w Polsce. No cóż, po ostatnich kompromitacjach dobre i to…</strong> Oprócz wspomnianej dwójki, do konkursu awansowali dwaj pozostali nasi skoczkowie, czyli Kłusek i Miętus. Kwalifikacje wygrał z rekordem skoczni Czech Hlava, który podobnie jak nasi uchodzi za specjalistę od mniejszych obiektów.</p>
<p>Sobota przywitała nas miłą informacją z Kazachstanu. <strong>Klemens Murańka</strong> zajął drugie miejsce w zawodach Pucharu Kontynentalnego w Ałmatach. Jednak co ciekawe, latem nasz młody zawodnik miał problemy ze wzrokiem, musiał przejść operację i przez większość lata w ogóle nie trenował. <strong>Wydaje się dziwne, że zawodnik, którego ominęła lwia część cyklu treningowego jest być może skoczkiem numer jeden w Polsce.</strong> Ale wracajmy do Soczi. Sam konkurs toczył się w bardzo sprawiedliwych warunkach. Wiaterek lekko zawiewał pod narty i byliśmy świadkami wielu naprawdę ładnych skoków i bardzo wyrównanej rywalizacji. Po pierwszej serii z wyraźną przewagą prowadził <strong>Gregor Schlierenzauer</strong>. Kot i Kubacki zgodnie z oczekiwaniami znaleźli się w finałowej rundzie, w tym ten drugi na wysokiej 15. pozycji. <strong>Niestety druga runda naszym zawodnikom zupełnie nie wyszła. Maciej Kot spadł na 28. miejsce, a Dawid Kubacki na ostatnią, 30. lokatę! Nasz zespół zdobył więc tylko 4 punkty i w klasyfikacji Pucharu Narodów wylądowaliśmy za Bułgarią! Czyli upadliśmy bardzo nisko, skoro jeden zawodnik z kraju bez jakiejkolwiek tradycji w tym sporcie, zajmujący na dodatek dopiero 27. miejsce w klasyfikacji Pucharu Świata, zdobył więcej punktów niż wszyscy nasi reprezentanci.</strong> Konkurs <strong>wygrał Schlierenzauer, który odniósł 42. pucharowe zwycięstwo i jest bardzo blisko Mattiego Nykaenena</strong> w klasyfikacji wszech czasów. Końcówka zawodów miała dość dziwny przebieg, rozbieg latał w te i z powrotem, a to dzięki przepisowi, że trener może na życzenie przesuwać belkę startową. Na szczęście nie wypaczyło to rywalizacji, a finał był bardzo emocjonujący.</p>
<p>Niedziela zaczęła się od bliźniaczej informacji do tej z soboty. Murańka ponownie zajął drugie miejsce na dużej skoczni w Ałmatach, czym potwierdził wysoką formę. <strong>Klimek powinien w najbliższy weekend wystartować już w zawodach najwyższej rangi. Nie rozumiem zupełnie obaw związanym z jego startem. Zawodnik udowodnił swoją klasę w imprezach niższej rangi i rzeczą oczywistą powinien być jego awans szczebel wyżej.</strong> Zwłaszcza, że już zagwarantował Polsce dodatkowe miejsce w Pucharze Kontynentalnym dzięki wysokiemu miejscu w rankingu oraz dodatkowe miejsce w Pucharze Świata dzięki lokacie w czołówce periodu (tylko cud mógłby nam odebrać to miejsce).</p>
<p>A tymczasem w Soczi odbył się drugi konkurs. Podobny do pierwszego, też bardzo wyrównany, z dużą liczbą skoków ponad punkt K. Wprawdzie zawiewało od tyłu, ale jury zrównoważyło wpływ wiatru wyższą niż w sobotę długością rozbiegu. Nasi zawodnicy oddali przyzwoite skoki. Kubacki był po pierwszej serii 16., a Kot 23. Jednak nauczony doświadczeniem z oceną postanowiłem poczekać do zakończenia zawodów. Po pierwszej serii prowadził z dużą przewagą <strong>Andreas Kofler</strong>, a zawiódł Gregor Schlierenzauer &#8211; dopiero 28. Rewelacyjnie spisali się Niemcy, których w czołowej „10” było aż sześciu! Widać, że trener Schuster wykonuje dobrą robotę. Druga seria nie wiele zmieniła. <strong>Kofler oddał kolejny świetny skok i z dużą jak na normalną skocznię przewagą, bo 10 punktów, odniósł 11. wygraną w karierze.</strong> Pozostałe dwa miejsca na podium zajęli młodzi Niemcy Richard Freitag i Andreas Wellinger. Mam nadzieje, że wkrótce Zniszczoł i Murańka pójdą w ich ślady. <strong>Nasi skoczkowie tym razem w drugiej serii nie zawiedli. Kubacki spadł tylko o jedną pozycję i zajął 17. miejsce, a Kot przesunął się w klasyfikacji konkursu do przodu i był 22. Udało się odbić od dna i wyprzedzić Bułgarię</strong> w Pucharze Narodów. Uff…</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Następne konkursy to powrót na dużą skocznię, czyli zawody w szwajcarskim Engelbergu. I to będzie prawdziwy sprawdzian dla naszych. Bo historia uczy, że dla Kota i Kubackiego skakanie na mniejszych obiektach to inna, łatwiejsza sprawa niż na dużych. <strong>Do rywalizacji powrócą Stoch i Żyła. I tutaj nie ma żartów, muszą zacząć solidnie punktować, bo inaczej nie prędko dogonimy Włochów, o Rosjanach czy Czechach nie wspominając.</strong> Mam nadzieję, że swoje dołoży też Murańka i jakoś wyjdziemy na prostą, ponieważ po Soczi przestaliśmy tylko pukać o dno od spodu, a do wygrzebania się z niego jeszcze daleka droga.</p>
<p style="text-align: right;"><em>Emil Dudzik, skipol.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/skoki-narciarskie-ps-powiew-nadziei-na-lepsze-jutro-czyli-proba-przedolimpijska-w-krasnej-polanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Okiem Dyzia: Chwalę strażaków!</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/blogi/bogdan-chruscicki/okiem-dyzia-chwale-strazakow/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/blogi/bogdan-chruscicki/okiem-dyzia-chwale-strazakow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Dec 2012 05:00:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog Bogdana Chruścickiego]]></category>
		<category><![CDATA[Bródka]]></category>
		<category><![CDATA[Kubacki]]></category>
		<category><![CDATA[skoki narciarskie]]></category>
		<category><![CDATA[Tajner]]></category>
		<category><![CDATA[Waś]]></category>
		<category><![CDATA[łyżwiarstwo szybkie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=2666</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Spędziłem w sporcie pół wieku i przez cały ten czas byłem przekonany, że wygranym jest zwycięzca, no może jeszcze drugi i trzeci, a na pewno nie ktoś, kto zajmuje pozycję w trzeciej dziesiątce. Jak się okazuje żyłem w głębokim błędzie. Słuchając dość przypadkowo [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_838" style="width: 269px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/blogi/bogdan-chruscicki/okiem-dyzia-mozna-i-tak/attachment/chruscicki/" rel="attachment wp-att-838"><img class="size-medium wp-image-838" title="Bogdan Chruścicki" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/10/chruscicki-259x300.jpg" alt="" width="259" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">fot. Sportowe Wywiady</p></div>
<p><strong>Spędziłem w sporcie pół wieku i przez cały ten czas byłem przekonany, że wygranym jest zwycięzca, no może jeszcze drugi i trzeci, a na pewno nie ktoś, kto zajmuje pozycję w trzeciej dziesiątce. Jak się okazuje żyłem w głębokim błędzie. Słuchając dość przypadkowo nastawionej jednej z „ptasich” rozgłośni radiowych od jej specjalnego wysłannika do Kuusamo dowiedziałem się, że wygranym skoczkiem zawodów o Puchar Świata jest Dawid Kubacki. Kto nie wie, tego informuję, że sklasyfikowano go na 22. miejscu.</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="text-decoration: underline;"><strong>„Osiągnięcia” naszych skoczków, jaskrawo zaprzeczające zapowiedziom złotoustego prezesa Tajnera, roztrząsane są na wszelkie sposoby i przez wszystkie właściwie media</strong></span>. Potwierdza to, po raz kolejny zresztą, że naszą cecha narodową jest fascynacja porażkami i klęskami, a nie sukcesami. A tymczasem na jesieni sypnęło nimi w naszym sporcie. Zaskoczenie było tym większe, że ze strony łyżwiarzy szybkich nie było słychać buńczucznych zapowiedzi i przechwałek tak jak ze strony prominentów <span style="text-decoration: underline;"><strong>PZSN (Polski Związek Skoków Narciarskich niesłusznie zwany Polskim Związkiem Narciarskim)</strong></span>. Na nieco ponad rok przed igrzyskami w Soczi panczeniści pokazali, że nie marnują czasu i pieniędzy dla nich przeznaczonych, w dodatku mniejszych niż płynące dla skoczków. W Pucharze Świata zanotowali sukcesy, o jakich już niemal zapomnieliśmy. Sprinter <strong>Artur Waś</strong> był drugi w biegu na500 metrów, w dodatku w doskonałym czasie, przy pełnej światowej obsadzie. Rosnącą klasę potwierdził w innych startach, a więc trenowanie pod okiem <strong>Jeremy’ego Wotherspoona</strong>, kanadyjskiego asa, do dziś rekordzisty świata, przynosi efekty. Po trzech tygodniach od tamtego sukcesu, który zaskoczył świat, błysnął <strong>Zbigniew Bródka</strong>, który jako pierwszy Polak w historii zajął miejsce na podium w biegu na1500 metrów. Sukces odniósł przy pełnej obsadzie międzynarodowej! Wynik Bródki, skromnego chłopaka z niewielkich Domaniewic niedaleko Łowicza, systematycznie pnącego się w górę światowej hierarchii, skłania mnie do pochwał pod adresem Straży Pożarnej. Ciesząca się niezmiennie wielkim zaufaniem społecznym instytucja ma duże zasługi w osiągnięciach Bródki. Łyżwiarz jest bowiem czynnym strażakiem (!!!), a jednak stworzono mu możliwości wykonywania obowiązków a jednocześnie trenowania i startowania. To jest to, panowie strażacy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Z wielką przykrością stwierdzam za to, że sukcesy panczenistów umknęły niemal całkowicie uwadze mediów. No cóż, czasy prawdziwie znających się na sporcie ludzi mijają chyba bezpowrotnie a nadchodzi czas „fachowców”, takich jak ten, który potrafi uznać skoczka Kubackiego za wygranego…</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/blogi/bogdan-chruscicki/okiem-dyzia-chwale-strazakow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cały pogrzeb na nic &#8211; odpowiada Igor Błachut</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/caly-pogrzeb-na-nic-odpowiada-igor-blachut/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/caly-pogrzeb-na-nic-odpowiada-igor-blachut/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 02 Dec 2012 12:13:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Skoki narciarskie]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty zimowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Kruczek]]></category>
		<category><![CDATA[Kubacki]]></category>
		<category><![CDATA[skoki narciarskie]]></category>
		<category><![CDATA[Stoch]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=2650</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Ech! W tym kraju (to taki popularny zamiennik wstydliwego w niektórych kręgach terminu Polska) to nawet popsuć wszystkiego się nie da. Tak było pięknie, to znaczy niezbyt pięknie, wręcz fatalnie, ale przynajmniej było wiadomo, czego się trzymać. A tu wyskoczył taki popsuj-zabawa Dawid [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_2627" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/finska-masakra-choragiewka-kruczka-czyli-dramat-w-trzech-aktach/attachment/kamil-stoch-3/" rel="attachment wp-att-2627"><img class="size-medium wp-image-2627 " title="Kamil Stoch" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/12/Kamil-Stoch-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">oficjalna strona Kamila Stocha</p></div>
<p><strong>Ech! <em>W tym kraju</em> (to taki popularny zamiennik wstydliwego w niektórych kręgach terminu <em>Polska</em>) to nawet popsuć wszystkiego się nie da. Tak było pięknie, to znaczy niezbyt pięknie, wręcz fatalnie, ale przynajmniej było wiadomo, czego się trzymać. A tu wyskoczył taki popsuj-zabawa Dawid Kubacki i narobił zamieszania!</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Bo wszystko szło zgodnie z najgorszym możliwym scenariuszem: Polacy, po mizernych występach na skoczniach w Lillehammer, mogli w Kuusamo albo winy odkupić albo stoczyć się w piekielne czeluście kibicowskiej wzgardy i taplać się w kotłach wypełnionych żalem, lekceważeniem czy wręcz nienawiścią. Szybko okazało się, że drugi wariant jest znacznie bardziej realny – typowany przed sezonem na kandydata do miejsca na podium w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata <strong>Kamil Stoch</strong> wprawdzie na treningu skoczył przyzwoicie, ale się wywrócił i potem w kwalifikacjach zderzył się z bulą. Dzień później była drużynówka i ten występ pewnie zapamiętamy długo, bo przegrać z rzadziutką jak kisiel w stołówce FWP Francją to wyczyn nie lada. Kazachowie czy Koreańczycy pewnie plują sobie do teraz w brodę, że nie pojechali skakać do Finlandii, bo mieliby sporą szansę na wyprzedzenie Polaków i zajęcie PRZEDostatniego miejsca w konkursie.</p>
<p>Wszystko układało się w logiczną całość („<em>jest dramatycznie, nikt nie skacze, co się dzieje?!..</em>.”), a tu taki <strong>Kubacki</strong> pierwszy raz w karierze zdobywa punkty w konkursie indywidualnym zajmując 22. miejsce. Żeby było jasne, to nie jest wyczyn na miarę skoku <strong>Wojciecha Fortuny</strong> w Sapporo, ale Dawid postrzegany był przez licznych „fanów” jako skoczek, który może co najwyżej pokazać się latem, ale zimą w żadnym wypadku, bo nie umie, nie nadaje się i w ogóle dno. No i masz, jaka konfuzja&#8230; Wszyscy nasi mają problem z prędkością najazdu – Kubacki nie odstaje od zagranicznych rywali. Na progu Polacy kiepsko się wybijają – ten idzie w górę, aż miło. Szczęście, że w locie sporo traci, bo zupełnie nie byłoby się do czego przyczepić. <span style="text-decoration: underline;"><strong>Ale i tak problem – gdyby nie ten występ, teza o kompletnie zawalonych przygotowaniach, beznadziejnym trenerze i pozbawionych iskry zawodnikach sprawdzałaby się w stu procentach.</strong></span> A tak – problem&#8230;</p>
<p>Pozostaje zastanowić się, wzorem wiecznie żywego Włodzimierza Iljicza, „<em>Co robić?”</em>&#8230; Ano może jednak posłuchać przebijających się tu i ówdzie przez chór jojczących, rozsądnych wypowiedzi: „<em>Brakuje treningów na śniegu. Trzeba trochę czasu poskakać w tych warunkach, to jest duża szansa na poprawę</em>” (<strong>Jan Szturc</strong>). „<em>Nie róbcie ze Stocha Małysza, tamto był Adam, to jest Kamil</em>” (<strong>Anders Jacobsen</strong>). „<em>Czasem, jak nie idzie, trzeba poprosić o pomoc kogoś z boku, to wskaże, co jest nie tak</em>” (<strong>Adam Małysz</strong>). <span style="text-decoration: underline;"><strong>Ale pewnie, zwolnić Kruczka łatwiej – w końcu Smuda chyba jest wolny?</strong></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><em>Igor Błachut, Eurosport</em></p>
<p style="text-align: right;"><em></em></p>
<p style="text-align: right;"><span class="wpz-sc-ilink"><a class="info" href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/finska-masakra-choragiewka-kruczka-czyli-dramat-w-trzech-aktach/" >Inne zdanie ma dziennikarz portalu skipol.pl Emil Dudzik. Sprawdź!</a></span></p>
<p style="text-align: right;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/caly-pogrzeb-na-nic-odpowiada-igor-blachut/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fińska masakra chorągiewką Kruczka, czyli dramat w trzech aktach &#8211; pisze Emil Dudzik</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/finska-masakra-choragiewka-kruczka-czyli-dramat-w-trzech-aktach/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/finska-masakra-choragiewka-kruczka-czyli-dramat-w-trzech-aktach/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 01 Dec 2012 19:14:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Skoki narciarskie]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty zimowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Kruczek]]></category>
		<category><![CDATA[Kubacki]]></category>
		<category><![CDATA[skoki narciarskie]]></category>
		<category><![CDATA[Stoch]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=2626</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Po zimnym prysznicu w Lillehammer, kiedy nasi skoczkowie skakali tak jakby ktoś celowo próbował oduczyć ich skakać i jeszcze do ich nart przymocował pięciokilowy odważnik, wydawało się, że gorzej być nie może. Jednak życie jest zaskakujące i kiedy zdawało się, że wszystko co [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_2627" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/finska-masakra-choragiewka-kruczka-czyli-dramat-w-trzech-aktach/attachment/kamil-stoch-3/" rel="attachment wp-att-2627"><img class="size-medium wp-image-2627" title="Kamil Stoch" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/12/Kamil-Stoch-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">oficjalna strona Kamila Stoch</p></div>
<p><strong>Po zimnym prysznicu w Lillehammer, kiedy nasi skoczkowie skakali tak jakby ktoś celowo próbował oduczyć ich skakać i jeszcze do ich nart przymocował pięciokilowy odważnik, wydawało się, że gorzej być nie może. Jednak życie jest zaskakujące i kiedy zdawało się, że wszystko co najgorsze już się wydarzyło, przychodzi kolejny cios obuchem w głowę. W Kuusamo zawsze nasi zawodnicy wypadali poniżej oczekiwań, ale teraz to, co się stało, nie śniło się ani kibicom, ani skoczkom, ani trenerowi Kruczkowi w najgorszych koszmarach. Na naszych oczach rozegrał się polski dramat w trzech aktach.</strong></p>
<p style="text-align: center;"><strong>Akt pierwszy. Czwartek. Przedsmak masakry.</strong></p>
<p>Pierwsze skoki piątkowego wieczoru nie zapowiadały nachodzącej masakry. Wprawdzie u większości naszych skoczków nie było widać żadnej poprawy, ale wydawało się, że uniknęliśmy regresu. Ba, nawet nasz lider <strong>Kamil Stoch</strong> oddał dwa dość dalekie skoki, które dały mu wysokie miejsca na treningach i już wydawało się, że wraca do dobrej dyspozycji. No właśnie. Wydawało się… W drugim treningu niefortunnie upadł. Wtedy nikt nie przypuszczał, że to wstęp do masakry, która nastąpi następnego dnia. Obolały Stoch oddał bardzo krótki skok. Do kwalifikacji zabrakło mu bardzo dużo, bo osiem metrów. No trudno, stało się, w piątek konkurs drużynowy, trzeba walczyć. Wątpliwości budziło jego miejsce w składzie na konkurs. Jak się potem okazało słusznie, ale o tym później.</p>
<p>Rewelacją pierwszego dnia w Kuusamo okazał się młody Słoweniec <strong>Jaka Hvala</strong>, który był najlepszy we wszystkich seriach treningowych i kwalifikacjach. Aż się przykro zrobiło, że nasi najlepsi juniorzy z <strong>Olkiem Zniszczołem</strong> na czele nie startują w zawodach. No cóż, Słoweńcy mają Jakę, my mamy system, który rozlicza kadrę juniorską tylko z wyników juniorskich, pomijając seniorskie osiągnięcia. Trenerzy boją się jak ognia możliwości, że kosztami wyników w dorosłych skokach zostaną zawalone mistrzostwa świata juniorów. No cóż, typowy polski absurd systemowy, ale to temat na inny tekst.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Akt drugi. Piątek. Masakra właściwa.</strong></p>
<p>Piątek w Ruce przywitał nas idealną pogodą do skakania. Było prawie bezwietrznie, co w tym miejscu jest raczej rzadkością. Jednak już seria próbna pokazała, że możemy spodziewać się najgorszego. Stoch spadł na bulę, czym pokazał, że po upadku całkowicie się rozregulował, a inni nasi też skakali dwadzieścia metrów krócej niż czołówka. Ale tego, co się stało w konkursie, nikt nie mógł się spodziewać. Stoch skoczył wprawdzie 20 metrów dalej niż w serii próbnej, ale wciąż o jakieś trzydzieści metrów za krótko. Kot i <strong>Żyła</strong> skoczyli podobnie a o dziwo najlepiej z naszych wypadł <strong>Dawid Kubacki</strong>, któremu skocznia w Kuusamo w obiegowej opinii miała wybitnie nie pasować. W zawodach zajęliśmy… ostatnie, 11. miejsce! Czyli całkowita masakra, najgorszy występ, jaki można sobie wyobrazić. Tak źle nie było od wczesnych lat dziewięćdziesiątych, kiedy pieniądze w skokach były wielokrotnie mniejsze, warunki treningu o wiele gorsze, a zawodnicy, z całym szacunkiem dla nich, o dużo mniejszym talencie.</p>
<p><span style="text-decoration: underline;"><strong>Niestety trener Kruczek zawiódł na całej linii. Nie wiem, co musi się stać by nasi skoczkowie zaczęli skakać jak potrafią, ale wiem, co musi się wydarzyć, aby chociaż zaistniała możliwość poprawy. Musi nastąpić zwolnienie naszego szkoleniowca.</strong></span> Tragiczny występ naszych zawodników osłodziła nam walka najlepszych drużyn o wygraną. Piękne daleki skoki i zacięta rywalizacja to jest to, co kochają wszyscy kibice skoków. Już nie ma dominacji austriackiej, jest wyrównana walka pięciu zespołów. Szkoda, że wśród nich nie ma polskiej drużyny, a jest słoweńska, która na pewno nie ma lepszych warunków treningu i bardziej utalentowanych zawodników, ale mają trenera, który wie, czego chce i co robi. No i jego aparycja sprawia, że ja sam na miejscu zawodników bałbym się źle skakać. Ostatecznie wygrali Niemcy przed Austriakami i wspomnianymi Słoweńcami.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Akt trzeci. Sobota. Trochę lepiej, ale dalej bardzo źle.</strong></p>
<p>Po piątkowej masakrze już wiedzieliśmy, że na pewno gorzej być nie może. Wprawdzie da się skakać dwadzieścia metrów krócej, ale to w żadnym razie nie pogorszyłoby naszej sytuacji. W sobotę warunki były inne niż w piątek, mocno i zmiennie wiało i to była dobra wiadomość dla naszych zawodników, ponieważ jak skaczą w równym warunkach wiedzieliśmy dzień wcześniej. I faktycznie, Dawid Kubacki wykorzystał mocny podmuch pod narty i w końcu wszedł do finałowej serii! Uff… Lepiej późno niż wcale. Innym naszym już niestety nie powiało i zakończyli rywalizację na drugiej serii, chociaż pewnym pozytywem była wygrana <strong>Maćka Kota</strong> z liderem PŚ <strong>Thomasem Morgensternem</strong>. Po pierwszej serii prowadził faworyt, czyli Jaka Hvala i wydawało się nikt i nic nie jest mu wstanie odebrać wygranej.</p>
<p>W drugiej serii dalej wiało i dalej było niesprawiedliwe. Kubacki tym razem skoczył dużo krócej, ale zdmuchnięcie części rywali pozwoliło mu utrzymać miejsce, jakie zajmował po pierwszej serii, czyli 22. Rewelacją dnia okazał <strong>Dmitrij Wasiliew</strong>. Rosjanin po ponad trzyletniej przerwie stanął na podium i niewiele brakowało do wygranej. I to jest dziwne, że Rosjanie, których prowadzi rodzimy trener od zaledwie trzech miesięcy (!) osiągają takie wyniki, a u nas jest pukanie do dna… Sam konkurs wygrał <strong>Severin Freund</strong> przed Wasiliewem i <strong>Simonem Ammannem</strong>. Chwila, chwila… A gdzie Hvala? Młody Słoweniec wyraźnie nie poradził sobie z presją. Oddał bardzo krótki skok i wylądował nawet za Dawidem Kubackim. Mówi się trudno, chłopak ma czas, jestem przekonany, że jeszcze w tym sezonie coś wygra. <span style="text-decoration: underline;"><strong>Za tydzień przenosimy się na mniejszą skocznie, na obiekt olimpijski w Soczi. Trzeba mieć nadzieje, że nasi skoczkowie zaprezentują się dużo lepiej i po prowadzi ich ktoś, kto zdiagnozuje problemy i będzie miał u nich autorytet.</strong></span></p>
<p style="text-align: right;"><em></em></p>
<p style="text-align: right;"><em>Emil Dudzik, skipol.pol</em></p>
<p style="text-align: right;"><em></em></p>
<p style="text-align: right;"><span class="wpz-sc-ilink"><a class="info" href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/caly-pogrzeb-na-nic-odpowiada-igor-blachut/" >Inne zdanie ma komentator Eurosportu Igor Błachut. Sprawdź!</a></span></p>
<p style="text-align: right;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/finska-masakra-choragiewka-kruczka-czyli-dramat-w-trzech-aktach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skoki narciarskie, PŚ: Kibicujmy naszym!</title>
		<link>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/skoki-narciarskie-ps-kibicujmy-naszym/</link>
		<comments>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/skoki-narciarskie-ps-kibicujmy-naszym/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Nov 2012 13:01:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Adam Dutlinger]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Skoki narciarskie]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty zimowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Kot]]></category>
		<category><![CDATA[Kruczek]]></category>
		<category><![CDATA[Kubacki]]></category>
		<category><![CDATA[Mateja]]></category>
		<category><![CDATA[skoki narciarskie]]></category>
		<category><![CDATA[Stoch]]></category>
		<category><![CDATA[Żyła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sportowewywiady.pl/?p=2283</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Tytuł trochę na przekór, bo o ileż łatwiej i przyjemniej jest wytykać potknięcia, słabsze starty czy niespełnione zapowiedzi. Ale ja mam szczery zamiar ściskać kciuki za naprawdę utalentowaną i ciekawą grupę zawodników, którą prowadzą Łukasz Kruczek i Robert Mateja. &#160; Liderem naszego teamu [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_2284" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://sportowewywiady.pl/index.php/wiadomosci/skoki-narciarskie-ps-kibicujmy-naszym/attachment/kamil-stoch/" rel="attachment wp-att-2284"><img class="size-medium wp-image-2284" title="Kamil Stoch" src="http://sportowewywiady.pl/media/2012/11/Kamil-Stoch-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">fot. oficjalna strona Kamila Stocha</p></div>
<p><strong>Tytuł trochę na przekór, bo o ileż łatwiej i przyjemniej jest wytykać potknięcia, słabsze starty czy niespełnione zapowiedzi. Ale ja mam szczery zamiar ściskać kciuki za naprawdę utalentowaną i ciekawą grupę zawodników, którą prowadzą Łukasz Kruczek i Robert Mateja.</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Liderem naszego teamu skoczków jest, oczywiście, <strong>Kamil Stoch</strong>. To już nie „następca Adama”, który w przyszłości ma próbować nawiązać do sukcesów mistrza z Wisły, tylko zawodnik z nietuzinkowymi osiągnięciami na koncie. Jak ktoś wygrywa kilka konkursów w sezonie i plasuje się na piątym miejscu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, to nie jest to jednorazowy błysk formy, tylko regularne występy w czołówce. Kamila wymieniają w gronie najmocniejszych rywali zawodnicy ze światowego topu i pora przyzwyczaić się do tego, że będzie zwyciężał lub stawał na podium przez cały sezon. A przynajmniej, tego można bez nadmiernego optymizmu oczekiwać od dojrzałego zawodnika, który wchodzi w optymalny dla sportowej kariery okres.</p>
<p>Stoch to lider, ale pozostali zawodnicy też nie muszą ograniczać się do pełnienia roli statystów. Niesamowity potencjał <strong>Piotra Żyły</strong>, kapitalne występy w letniej Grand Prix <strong>Macieja Kota</strong> czy <strong>Dawida Kubackiego</strong>&#8230; Wprawdzie te „wakacyjne” skoki to zupełnie inna bajka, niż rywalizacja zimą, ale jednak swoje w nogach trzeba mieć, by walczyć o wysokie pozycje. Do tego walczący o miejsce w drużynie na mistrzostwa świata młodzieńcy, czyli <strong>Olek Zniszczoł</strong> czy <strong>Bartek Kłusek</strong>&#8230; Naprawdę jest to ciekawy team, w dodatku pracujący w dobrych warunkach. Niechże to w końcu wypali!</p>
<p>Rzecz jasna, rywale raczej się nie będą występom Polaków przyglądać biernie. Interesująco wygląda sytuacja w kadrze norweskiej, gdzie po odejściu <strong>Kojonkoskiego</strong> wcale nie dzieje się najgorzej. Nowi szkoleniowcy wyznają dość prostą zasadę, że stawiają na najlepszych, więc w efekcie najbardziej uznani i utytułowani zawodnicy nie są pewni, czy w ogóle wystartują w zawodach Pucharu Świata, czy może czeka ich terminowanie w Pucharze Kontynentalnym. Obrońca trofeum <strong>Anders Bardal</strong> też na taryfę ulgową nie ma co liczyć.</p>
<p>A potencjalnych kandydatów do zdobycia Pucharu Świata i medali na mistrzostwach jest sporo. Poza wyżej wymienionymi (Stoch, przede wszystkim :)) to szarżujący wściekle Japończycy z <strong>Daiki Ito</strong> na czele, Niemcy, wśród których liderem będzie zapewne <strong>Richard Freitag</strong>, może <strong>Simon Ammann</strong>, no i cała grupa Austriaków. Przed rozpoczęciem ubiegłego sezonu wydawało się niemal pewne, że kryształowa kula przypadnie któremuś z nich, a stało się inaczej. Nie wątpię, że zechcą to sobie powetować. W konkursach drużynowych raczej nikt wielkich szans na nawiązanie walki z Austriakami nie ma; pytanie, czy w zmaganiach indywidualnych <strong>Morgenstern, Koch i Kofler</strong> będą do „ruszenia”. Przez zawodników, rzecz jasna; swoją rolę odegrać mogą bowiem także i sędziowie. Wprowadzony po zakończeniu ubiegłego sezonu przepis dotyczący kombinezonów bardzo restrykcyjnie egzekwowali sędziowie podczas letniej Grand Prix. To tam <strong>Gregor Schlierenzauer</strong>, miast walczyć o wygraną w konkursie, został po kwalifikacjach zdyskwalifikowany za zbyt luźny strój. Teraz kostium musi ściśle przylegać do ciała zawodników.</p>
<p>Skoro zaś już o Austriakach, to może i dwa słowa na temat Austriaczek. Czy pań w ogóle. Pewnie niektórym kibicom nie będzie się łatwo przyzwyczaić, ale wygląda na to, że coraz częściej będziemy mieli okazję śledzić także zmagania przedstawicielek płci pięknej. Zresztą nie ma co grymasić; odkąd <strong>Daniela Iraschko</strong> pofrunęła za granicę200 metrów, stało się jasne, że damskie skoki to nie fanaberia i rekreacja, tylko poważne zmagania.</p>
<p>Iraschko jest od wielu lat największą gwiazdą kobiecych skoków, ale nie jest powiedziane, że rywalki nie zechcą się jej dobrać do skóry na serio. Latem błysnęła kapitalną formą <strong>Alexandra Pretorius</strong> z Kanady; świetnie prezentowały się także Japonki. To o tyle istotne, że poza wewnętrzną rywalizacją kobiet, którą pewnie nie wszyscy będą śledzić z równym zapałem co męskie skoki, zaplanowane są także w tym sezonie konkursy drużyn mieszanych. W tej konkurencji rozegrane zostaną także zmagania na mistrzostwach świata, więc raczej nikt tu nie potraktuje sprawy ulgowo. Ciekawe, czy za sprawą daleko skaczących pań do walki o medale nie włączą się w związku z tym Rosjanie, Kanadyjczycy czy Amerykanie? Na pewno będą się bić o miejsca punktowane. Których nie zajmą im Polacy, bowiem Polek na dużych, międzynarodowych imprezach nie uświadczysz. Szkoda.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><em>Igor Błachut</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sportowewywiady.pl/index.php/bez-kategorii/wiadomosci/skoki-narciarskie-ps-kibicujmy-naszym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
